24 września
czwartek
Gerarda, Ruperta, Tomiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ks. Marek Kruszewski

Proboszcz parafii św. Patryka w Warszawie. Znany duszpasterz rodzin. Ceniony przez czytelników "Idziemy" gospodarz rubryki "Proszę księdza" (jego porady można znaleźć w tym miejscu). Prowadzi audycję "Anioły rodzinne" w Radiu Warszawa.


2020

Więcej
Biały tydzień
2020-09-23 22:50

Twa biały tydzień po Pierwszej Komunii.

Przychodzi codziennie około 40% dzieci.

W tym czasie strachu jesteśmy zadowoleni z frekwencji.

Dzieci poza tym – przynajmniej na razie - mądrze uczestniczą w Eucharystiach.

Biały tydzień jest duchowo piękny.

Opisuje to jedna z naszych parafianek.

„Zobaczyłam dzisiaj na dziedzińcu naszego kościoła ZJAWISKO.

Biel sukieneczek, delikatność biegających dziewczynek, powaga chłopców w nienagannych komżach.

Czyste piękno.

Zjawiskowe. 

Ale dreszcz mnie przeszedł. 

Czystość, lekkość, zwiewność wobec brudu świata. 

Pierwsze poruszenia serca dotykane Słowem Bożym wobec brutalności nachalnych treści i obrazów panoszących się w mediach.

A potem trud walki o podtrzymanie wiary.

To jest najważniejsza walka, a świat wciąga nas w walki światowe, w rywalizacje, porównywanie się, gromadzenie.

Zabija ciszę w sercu.

Czy w rodzicach jest wiara, by ją podtrzymywać w dzieciach ?

Ta chwila patrzenia na to radosne zjawisko przed kościołem była chwilą piękną, radosną. 

Myślę, że w życiu wiarą takie momenty też mają swoje znaczenie.

Dotyk piękna  też ma wartość zbawczą.

Kościół jako obdarowujący Pięknem.

Ten widok przywołał wspomnienie mojego pierwszego poruszenia serca.”


Gdy przyjdzie bieda
2020-09-23 00:17

Wojny i zarazy zaskakiwały ludzi, ale nie były w istocie zaskakujące.

Wojny były zawsze wybuchem narastającej frustracji nienawiści ludzkich serc.

Choroby duszy poszczególnych ludzi sumują się.

Zarazy lub wojny są także tylko ujawnieniem się, co się nagromadziło w społeczeństwie.

Tylko w dużej części ludzie w bezsilności wojny i zarazy zwracali się ku Bogu.

Koronawirus nie jest strasznie groźny medycznie.

Koronawirus wygląda –skoro ludzi się nie nawracają– jedynie na przestrogę.

Dlatego w ogrodzie parafialnym odnawiamy krzyż.

Ciężkie dębowe bale zastępują spróchniałe części dotychczasowego krzyża.

Żeby stał krzyż jak latarnia morska.

Bo społeczeństwo zeświecczałe, społeczeństwo, które zgłupiało od nadmiaru sadła (Ps 119), musi mieć latarnie.

Powinno mieć krzyż, kościół, gdzie można wrócić, kiedy przyjdzie bieda.


10000 powodów mojego serca, aby chwalić Jezusa
2020-09-21 23:17

Miałem dziś po dwóch spotkaniach wieczornych wolny wieczór.

Zajrzałem wreszcie do poczty.

Ksiądz Bartek pokazał, gdzie kliknąć i wpłynęło mi tysiące maili na komputer i na komórkę.

Wyczyściłem na razie 10 000 maili.

Była to sposobność zerknięcia, przypomnienia sobie osób,  wspólnot.

Stare informacje o pogrzebie poruszyły mnie najbardziej.

Wielu bliskich mi ludzi umarło.

Byli dla mnie cenni.

Idę objąć ich modlitwą.

Przypomina mi się piosenka Matta Redmana „10000 powodów mojego serca”, aby chwalić Jezusa.


Anonimowi Narkomani
2020-09-21 23:01

Wracają po przerwie grupy.

W niedzielę było spotkanie tradycjonalistów a potem Anonimowych Narkomanów.

Większą motywację czuje widząc Narkomanów.

Są ewidentnie ludźmi wielu straconych szans.

Wygląda poza małymi wyjątkami, jak ludzie po ciężkich przejściach.

Cieszę się, że spotykają się w kościele.

Jezu, nie wypuszczaj ich ze swoich rąk.


Za cicho, za głośno
2020-09-19 12:47

Dziś pierwsze Komunie.

Dzieci przepiękne i skupione.

Mamy regularne zgłoszenia od osób starszych, że przed kościołem jest za cicho ustawione nagłośnienie.

Jednocześnie z bloków piszą do nas, że jest za głośno słychać.

Staramy się wypracowywać kompromis w regulacji głośników, ale nie jest on prosty.

Ściszamy a wtedy przychodzą nawet młodzi sprzed kościoła, że nie słyszą.

Z jednej strony prawa mieszkańców do spokojnej, cichej soboty czy niedzieli.

Z drugiej zarzuty, że marginalizujemy osoby starsze utrudniając im możliwość korzystania z Mszy świętej na zewnątrz kościoła.

A wewnątrz nie chcą być ze względu na koronawirus.

Na rozchodzenie się głosu ma wpływ fakt, czy powietrze jest suche, czy też wilgotne, czy wiatr wieje od czy w stronę kościoła, czy jest ciepło czy zimno.

O poranku ziemia trzyma nocny chłód dłużej, niż wyższe partie powietrza, w rezultacie głos szybciej rozchodzi się na wyższych piętrach niż na parterze.

Wilgotne powietrze tłumi pewien zakres fal a inny wzmacnia.

Fale dźwiękowe głośnikowe nie biegną równolegle, ale rozchodzą się pod szerokim kątem.

Część fali dźwiękowej biegnie dokładnie prostopadle do wiatru, inna część nieco z wiatrem, a jeszcze inna pod wiatr.

Wtedy może powstawać pudło rezonansowe między budynkami.

Ci przed kościołem słyszą inaczej, jak jeżdżą samochody, jak ludzie gadają, jak dzieci biegają.

Zmieniliśmy głośniki zewnętrze na łagodniejsze, mniej krzykliwe.

Młodzieży z bloków to jednak nie zadawala.

Starsi tymczasem wciąż proszą „głośniej”.

……

Ja mam za oknem wielki kontener na odpady szklane.

Butelki wrzucają o różnych godzinach dnia i nocy.

Przyjmuję to jako jednoczenie się ze wszystkimi cierpiącymi słuchowo.

Modlitwa i umartwienie księdza przyda się.

Żeby osiągnąć kompromis.

…..

„A głos Mszy świętej nie był tak straszny - pomyślał człowiek, któremu zamienili kościół na meczet i słyszał o wschodzie słońca dźwięk nawoływań muezina”.


Listy
2020-09-18 23:42

Czytam listy od ludzi uważnie.

Staram się je tłumaczyć na pozytywnie.

Odpisuję na te listy.

Z dużym opóźnieniem, ale raczej odpisuję.

Czasem jednak w końcu nie odpisuję.

Kiedy ktoś chce tylko powiedzieć swoje.

I nie interesuję go/jej moja odpowiedź.

Więc staram się szanować nie tylko innych, ale i moje słowa.

I milczę.


Pierwsze spowiedzi
2020-09-18 23:24

Przed pierwszą Komunią niekiedy mam za zadanie porozmawiać z rodzicami.

Mają na dzieci ogromny wpływ.

Wydaje się to oczywiste, banalne, truizm.

Lecz rozmawiam z rodzicami dzieci przed pierwszą Komunią świętą.

I widzę, że nierzadko rodzice nie zdają sobie sprawy, jaką siłą modelowania dysponują.

Co czują ich dzieci?

Dziś była pierwsza spowiedź ostatniej grupy dzieci.

Ks. Łukasz jako prowadzący ma na dzieci spory wpływ.

Ale różnica pomiędzy klasami pokazuje jak duży wpływ na dzieci mają katecheci i katechetki.

O dziwo i na szczęcie wpływ niemały.

Dzieci cieszą się na tych, którzy jutro przyjadą na ich uroczystość.

Uroczystość Komunii.

I naprawdę nie widzę, żeby dzieci czekały  na prezenty.


Rozmowy przy stole
2020-09-17 17:02

Żartujemy sobie z księżmi przy posiłkach.

Omawiamy sprawy bieżące.

Ale generalnie rozmowy z księżmi nie są tylko bieżące.

Na śniadaniu weszła na warsztat patrologia i historia Kościoła.

Dopóki jest jeszcze z nami ksiądz Łukasz Żak, możemy wyjaśniać swoje wątpliwości.

Lubię historię , czasem też coś zobaczę w Internecie.

Ale od mojej młodości powstało sporo książek, które podważają i poprawiają oczywistości z mojej młodości.

To miłe poczucie mieć aktualizowaną wiedzę.

Przy obiedzie omawialiśmy literaturę: Prousta i Kawkę.

Ksiądz Łukasz Piotrowski skończył literaturę polska a nie światową.

Jednak jego wiedza jest i tak większa niż zwykłego miłośnika literatury jak ja.

Ostatnio ks. Łukasz cytuje Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Ten pisarz, eseista, krytyk literacki, dziennikarz, żołnierz, więzień obozów koncentracyjnych Gułagu ma wiele ciekawych uwag na temat kultury, literatury, Polski.

Odkrywamy więc w kawałkach tego interesującego erudytę.


Rada Gospodarcza
2020-09-17 16:42

Wczoraj Parafialna Rada Gospodarcza trwała 2,5 godziny.

A możnaby jeszcze rozmawiać długo.

Jest to spotkanie mądrych ludzi.

Jest to też trud dla uczestników Rady.

Trud, bo słuchanie innych nie jest prostą sztuką.

Bardzo jednak potrzebuję, żebyśmy działali wspólnie jako Kościół.

Baza osób konsekrowanych w Parafii jest bardzo ważna.

A jedna to świeccy a nie księża mieszkają w naszej Parafii od początku.

Konsekrowani są ważni i świeccy są ważni.

Ja tylko pilnuję, aby najważniejszy był Pan Jezus.


Pierwsza spowiedź
2020-09-15 22:25

Dziś była pierwsza spowiedź.

Dwie klasy.

Codziennie będą dwie klasy.

Ja plus czterech młodych księży spowiadaliśmy dziś.

Dzieci są na początku czwartej klasy.

To a nie na końcu trzeciej.

W tym wieku kilka miesięcy to już różnica mentalnościowa.

Spowiedź była w formie klasycznej tzn. przy konfesjonale.

Dzieci bardzo pięknie się zachowywały.

Jest to z pewnością zasługa katechetek, ale też rodziców.

Niektórzy rodzice spowiadali się potem, żeby towarzyszyć dzieciom duchowo.

Dla rodziców pierwsza spowiedź dziecka, to jest często coś wielkiego.

Dla nas księży, to także wzruszające chwile.


Archiwum bloga

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 września

Czwartek, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Koh 1,2-11; Ps 90,3-6.12-14 i 17; Łk 9,7-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


 

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter