23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Biznes po Bożemu

Ocena: 4.9
785

Mijając próg firmy, przekonań wcale nie trzeba zawieszać na kołku. Jak być przedsiębiorcą po chrześcijańsku?

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

W biznesie nie powinno chodzić o zysk, ale o zaspokajanie potrzeb. Nie należy przy tym jednak zapominać o aspiracjach.

– Marzę o katolickich korporacjach i katolickich miliarderach, na których sam George Soros wieszałby psy – mówi Maciej Gnyszka, młody założyciel Towarzystw Biznesowych oraz Gnyszka Fundrising Advisors. – Tymczasem widzę często, jak katoliccy przedsiębiorcy idą na żywioł: na danym temacie się nie znają, ale czują Boże powołanie, więc alleluja i do przodu. Brakuje im realizmu, a Bóg dał im nie tylko serce, ale i rozum. Zapominają o maksymie św. Ignacego Loyoli: „Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie”.

– O potrzebie kompetencji nie pamiętają też duszpasterze: jeszcze nigdy nie słyszałem z ich ust zachęty do szkolenia się – konstatuje biznesmen. – Od wieków mamy dwa sposoby na ratowanie Polski: cudowny i zwykły. Cudowny to wtedy, gdy wszyscy wezmą się do roboty, a zwykły – gdy, jak zwykle, Matka Boża się ulituje i pomoże. Nie może być tak, że nadzór budowlany chce mi rozbierać fabrykę, a ja tylko się modlę, by nie runęła mi na głowę.

Katolicka nauka społeczna, na którą powołują się katoliccy biznesmeni, sięga lat 30. XX w., tymczasem co najmniej o dekadę wyprzedził ją w praktyce św. Maksymilian Kolbe. Dziś powiedzielibyśmy o nim, że jest liderem start-upów. Jemu – zakonnikowi – fideizm był daleki. Porządnie się modlił, ale jeszcze porządniej pracował. – I z takich wzorców powinniśmy korzystać – kwituje Maciej Gnyszka.

Katoliccy przedsiębiorcy powinni – jak św. Maksymilian – mieć aspiracje na miarę dzieci Bożych, a nie marzenie o spinaniu budżetu z miesiąca na miesiąc. Kto leci na księżyc, wyląduje w gwiazdach; kto chce wzlecieć na trzecie piętro, skończy w krzakach.

– Mierzmy wysoko – apeluje Maciej Gnyszka – bo na razie tylko obcinamy nasze aspiracje, dlatego na liście stu najbogatszych Polaków katolickie rodzynki pojawiają się w okolicy 70.-80. miejsca.

 

Sukces, ale gdzie?

Przedsiębiorczość i wolny rynek mogą przyczyniać się do materialnego, ale i duchowego dobrobytu. Warunkiem jest, by funkcjonowały poprawnie. A u źródeł problemów leżą błędy nie tylko ekonomiczne. Często są to nieprawidłowości moralne czy wręcz podporządkowanie ideologiom.

Warren Buffet, amerykański przedsiębiorca i jeden z najlepszych inwestorów na świecie, namawiał w 2009 r. prezydenta USA do ratowania upadłych banków. Potem okazało się, że w jednym z nich kupił uprzywilejowane akcje. – Katolicki przedsiębiorca nie posunąłby się do tego. To niezgodne nie tylko z katolicką nauką społeczną, ale i z zasadą liberalizmu – mówi prof. Robert Gwiazdowski z Uczelni Łazarskiego w Warszawie. – Wbrew pozorom katolicka nauka społeczna i liberalizm – ten klasyczny – mają wiele wspólnego.

Wspólne jest np. stawianie na wolną jednostkę. – Katolicka nauka społeczna podkreśla, że nie wolno szkodzić ani innym, ani sobie – mówi prof. Gwiazdowski. – Przekłada się to na skutki. Wolność pozwala robić to, na co ma się ochotę, ale samemu ponosi się tego konsekwencje. Jeśli wyemitowało się dużo papierów dłużnych, to nie można oczekiwać od państwa, że będzie ono ratować z opresji.

 

Dekalog rynkowy

Profesor Aniela Dylus z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie mówi wręcz o „dekalogu rynkowym chrześcijanina”. Przykazanie pierwsze to: „Bądź obecny na rynku, ale nie wszędzie”. – Są obszary, w które katolik nie powinien się zapuszczać – tłumaczy. – To szara strefa, praca na czarno, działalność niezgodna z prawem, także sytuacja, w której w legalnym biznesie sytuacja zmusza do wchodzenia w struktury mafijne.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły