24 czerwca
poniedziałek
Jana, Danuty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Hossa, Hindusi i euro

Ocena: 4.9
936

Pewnych prac Polacy nie chcą wykonywać. To samo działo się na Zachodzie, gdy my tam wyjeżdżaliśmy na zarobek - mówi Cezary Kazimierczak.

Fot. Arch. ZPP

Z Cezarym Kaźmierczakiem, prezesem Związku Pracodawców i Przedsiębiorców, rozmawia Monika Odrobińska.

 

Mamy początek roku – czy pod względem stanu polskiej gospodarki pozwala on na optymizm?

Jesteśmy u szczytu koniunktury, ale już widoczne są pierwsze oznaki spowolnienia. Jednak bez obaw – to naturalne dla procesów gospodarczych. Pytanie, jak głębokie ono będzie. Co prawda mamy nadwyżkę budżetową – nawiasem mówiąc, tak dużą jak nigdy dotąd – ale ja odkładałbym znacznie więcej.

Skoro jest nieźle, to czy państwo dostatecznie wykorzystuje tę hossę?

Mamy sporo skumulowanych pieniędzy, ruszyły transfery socjalne, przy czym państwo na razie nastawione jest na wspomaganie konsumpcji. Ja bym przestawił akcenty: więcej oszczędzał, a zrezygnował z niektórych zapomóg, np. finansowania podręczników czy wyprawek szkolnych, które mają bardziej wymiar podarunkowy niż wspierający. Najważniejszy jest rozwój demograficzny, i mają go napędzać takie programy jak 500+ czy Mama+, ale to wciąż za mało – potrzebna jest większa strategia, jakiś narodowy program demograficzny.

Program 500+ miał zrujnować polską gospodarkę, a Pan mówi, że takiego wsparcia powinno być jeszcze więcej?

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców jako jedyna tego typu instytucja popierała i popiera 500+, głównie z powodów demograficznych. Na razie rezultaty są nikłe, ale tu trzeba czasu. Niebagatelną rolę program ten odgrywa także w walce z ubóstwem – w gminie nad Bugiem, gdzie czasem pomieszkuję, od trzech lat nie musimy zbierać paczek dla dzieci zagrożonych ubóstwem, bo już takich nie ma.

Kibicujemy też programowi Mama+, to nieduże pieniądze dla budżetu, a duże wsparcie dla kobiet, które zasilają polską demografię. A dla demografii skłonny byłbym ponieść każde nakłady finansowe i nie bałbym się konsekwencji, bo one się zwrócą.

Jak na razie brakuje rąk do pracy – jak temu zaradzić?

Z Polski wyjechało 2,5 mln osób, tymczasem nasza gospodarka jest rozpędzona. Do tego dochodzi pewien stopień zamożności, który sprawia, że pewnych prac Polacy nie chcą wykonywać – to samo działo się na Zachodzie, gdy my tam wyjeżdżaliśmy na zarobek. Teraz to do nas przyjeżdżają pracować.

Niektórych widok Hindusa na rowerze z jedzeniem w plecaku bulwersuje…

Tak, ale ktoś to musi robić. Rocznie z rynku pracy odchodzi 800 tys. osób, wchodzi na niego zaledwie 500 tys., mamy więc trzystutysięczną lukę, w trzy lata będzie prawie milionowa. Kto ją zapełni? Próbują to robić Ukraińcy, ale Niemcy już ich nam podbierają. Poza tym sytuacja na Ukrainie się poprawia i za chwilę Ukraińscy przestaną do nas przyjeżdżać za pracą. Imigracja zarobkowa jest zresztą tylko rozwiązaniem tymczasowym, długo ich tu nie przetrzymamy – widać, że nie chcą się tu osiedlać, tylko zarobić i wrócić do siebie, gdzie budują domy, stawiają nowe płoty – wystarczy przejechać się po zachodniej Ukrainie, by zobaczyć ten trend. Najważniejszą i najbardziej długoterminową polityką jest więc polityka demograficzna.

Czyli „przekupienie” Polek, by rodziły dwoje i więcej dzieci w Polsce?

Nawet gdyby tak postawić tę sprawę, to jest to warte efektu. A do tego czasu musimy łatać rynek pracy: Ukraińcami, Hindusami, Polakami zza granicy. W Brazylii są ich trzy miliony – owszem, z Polski ich przodkowie wyjechali na przełomie XIX i XX w., ale Europa jawi im się atrakcyjnie, powinniśmy ich przekonać do tego, by w tej Europie do życia wybrali Polskę.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Nie bój się, Zachariaszu; twoja prośba została wysłuchana: żona twoja Elżbieta urodzi ci syna, któremu nadasz imię Jan.

Dziś w Kościele: poniedziałek XII tydzień zwykły
+ uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Jr 1,4-10 ; Ps Ps 71,1-4a.5-6ab.15ab.17; 1P 1,8-12 ; Łk 1,5-17.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -

JAN PAWEŁ II MÓWIŁ DO NAS

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II w czerwcu 1979 roku do Polski zmieniła trwale naszą ojczyznę i nas samych. Co wtedy papież chciał nam przekazać? Co zapamiętaliśmy?
+ 2 czerwca: Warszawa - Okęcie i Plac Zwycięstwa (1)
+ 3 czerwca: Warszawa i Gniezno (2)
+ 4 czerwca: Czestochowa (3)
+ 5 czerwca: Czestochowa (4)
+ 6 czerwca: ostatni dzień w Częstochowie i Kraków (5)
+ 7 czerwca: Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Oświęcim-Brzezinka (6)
+ 8 czerwca: Nowy Targ, Kraków (7)
+ 9 czerwca: Kraków, Nowa Huta, Kraków (8)
+ 10 czerwca: Kraków i pożegnanie z ojczyzną (9)