22 lipca
poniedziałek
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kryzys gorszy niż wojna

Ocena: 0
2857

 

W 2018 r. Maduro został ponownie wybrany na drugą, sześcioletnią kadencję. W wyborach nie wzięli udziału przedstawiciele opozycji. Wielu kandydatom odmówiono prawa do uczestnictwa w wyborach, inni zostali uwięzieni lub uciekli z kraju z obawy przed aresztowaniem, a partie opozycyjne dowodziły, że wybory nie były ani wolne, ani sprawiedliwe. Parlament nie uznał wyniku wyborów i nazwał Maduro „uzurpatorem”. Powołując się na konstytucję, przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Juan Guaidó ogłosił się pełniącym obowiązki prezydentem. Jego władzę uznały Stany Zjednoczone, Kanada, Argentyna i blisko pięćdziesiąt innych krajów. Uczyniła to również Unia Europejska, w tym Polska.

W lutym 2019 r. polski MSZ stwierdził: „Wysoka Przedstawiciel Unii ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Federica Mogherini wezwała Nicolasa Maduro do pilnego przeprowadzenia wolnych, przejrzystych i wiarygodnych wyborów prezydenckich. W oświadczeniu wskazano, że jeśli w najbliższych dniach nie zostaną zwołane demokratyczne wybory prezydenckie, UE podejmie dalsze działania, dotyczące między innymi uznania przywództwa Wenezueli zgodnie z art. 233 konstytucji tego kraju. W związku z tym, że Nicolas Maduro nie podjął decyzji o rozpisaniu przedterminowych wyborów prezydenckich, Polska uznaje Juana Guaidó, przewodniczącego demokratycznie wybranego Zgromadzenia Narodowego, jako tymczasowego prezydenta Wenezueli”.

 


SOCJALIŚCI WCIĄŻ RZĄDZĄ

Maduro jednak nadal rządził Wenezuelą. W 2020 r. odbyły się wybory do Zgromadzenia Narodowego, zbojkotowane przez niemal całą opozycję. Frekwencja wyborcza wyniosła zaledwie 35 proc., a wygrali socjaliści, uzyskując ponad 60 proc. głosów. Po głosowaniu Unia Europejska stwierdziła, że wybory „nie wypełniły minimalnych standardów międzynarodowych”, a szef unijnej dyplomacji Josep Borrell podkreślił, iż „brak szacunku dla pluralizmu politycznego oraz dyskwalifikacja i ściganie przywódców opozycji nie pozwalają UE uznać tego procesu wyborczego za wiarygodny”. Podobnie uznały Stany Zjednoczone i Organizacja Państw Amerykańskich.

Ubiegłoroczne listopadowe wybory lokalne były przeprowadzone w sposób o wiele bardziej uczciwy i opozycja nie wzywała do bojkotu. Niestety, okazało się, że przeciwnicy władzy są słabi, a rządzący – silni. W głosowaniu wygrali socjaliści. Kandydaci prorządowi objęli 20 z 23 urzędów gubernatorów stanowych. Także 212 z 335 burmistrzów miast to socjaliści.

To nie zmieniło sytuacji w kraju. Wenezuelczycy jak uciekali – tak uciekają. Meksyk wprowadził dla nich obowiązek posiadania wiz, a przedtem właśnie przez ten kraj usiłowali dotrzeć do wymarzonego celu, jakim są Stany Zjednoczone. Teraz usiłują przedzierać się nielegalnie, przez pozbawioną dróg dżunglę na granicy Kolumbii i Panamy.

 


KOŚCIÓŁ KRYTYKUJE RZĄD

Niedawno o sytuacji w kraju wypowiedział się episkopat Wenezueli. „Ideologia przejęła kontrolę nad systemem władzy, który narusza prawa człowieka i jego godność” – napisali wenezuelscy biskupi w orędziu na zakończenie obrad Episkopatu.

Biskupi są zaniepokojeni ciągłym ograniczaniem praw obywatelskich przez reżim, który pomimo kolejnych niepowodzeń za wszelką cenę chce utrzymać się przy władzy. Episkopat przypomina, że postępuje demontaż instytucji demokratycznych, a ogromna większość obywateli żyje w ubóstwie. „U podstaw działania władzy leży wola przekształcenia człowieka, stworzonego do wolności i odpowiedzialności, w wykonawcę poleceń bałwochwalczych ośrodków władzy” – czytamy w dokumencie biskupów.

Rozmawiając z Radiem Watykańskim nowy przewodniczący Episkopatu Wenezueli abp Jesús González de Zárate podkreślił, że reformatorskie działania władzy mają charakter pozorny i nie poprawiają sytuacji większości obywateli. – Sytuacja w Wenezueli staje się coraz bardziej dramatyczna. Na obecne już wcześniej problemy natury społecznej, gospodarczej i politycznej nałożyły się trudności wynikające z pandemii. Ludzie coraz bardziej cierpią, narasta niezadowolenie i niepokój. W sposób szczególny uderza to w rodziny. W tym kontekście Kościół wzywa wszystkich do odnowy naszego kraju, budując go na wartościach, które zawsze były fundamentem naszego społeczeństwa. Są to wartości ewangeliczne, solidarność, sprawiedliwość i wolność – powiedział.

Niestety, problem polega na tym, że Maduro i jego współpracownicy chcą za wszelką cenę utrzymać władzę – a w sprawach gospodarczych stać ich jedynie na działania zgodne z lewicową ideologią. Paradoksalnie szansą dla nich jest wojna na Ukrainie, bo światu potrzebna jest ropa inna niż rosyjska. Ale jak pokazała historia, ropa może pomóc tylko chwilowo. Na dłuższą metę potrzebne byłyby głębokie reformy – a nie zanosi się na nie. Wenezuelczykom można więc tylko współczuć.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, analityk spraw międzynarodowych, doktor nauk społecznych, adiunkt na uczelni Vistula w  Warszawie


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lipca

Poniedziałek, XVI Tydzień zwykły
święto św. Marii Magdaleny
Mario, Ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 20,1.11-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter