4 czerwca
czwartek
Kwiryny, Franciszka
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Aborcyjny kolonializm

Ocena: 2.7
1065

Kiedy w ubiegły weekend odbywała się na Jasnej Górze ogólnopolska pielgrzymka Dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, w Belfaście – stolicy Irlandii Północnej – odbywał się w piątek wielki marsz milczenia tysięcy katolików, innych grup religijnych i organizacji społecznych. Przyszli oni pod parlament Stormont, aby zapalić tam świece. Do tej pory jedyną „wysepką” na Wyspach Brytyjskich, gdzie istniał zakaz aborcji, była właśnie Irlandia Północna, w której żyje wielu katolików. Wśród uczestników marszu znalazła się była premier Arlene Foster, która powiedziała, że „dołącza dziś do tysięcy ludzi z różnych środowisk, aby stanąć razem i bronić praw dziecka nienarodzonego”.

A są one mocno zagrożone przez Londyn, gdyż w lipcu członkowie brytyjskiej Izby Gmin przegłosowali w Irlandii Północnej legalizację aborcji, a także – przy okazji – tak zwane „małżeństwa” jednopłciowe. Wszystko dlatego, że od 2017 r. panuje w tej prowincji brytyjskiej polityczny impas i nie zbiera się parlament. Wykorzystali to politycy w Londynie, którzy już wcześniej zapowiadali „pomoc” w aborcyjnym procederze dla swych obywatelek w Irlandii Północnej, choćby przez pokrywanie kosztów aborcji kobietom, które zdecydują się jej dokonać w innych częściach Zjednoczonego Królestwa. W ten sposób Londyn wprowadził w ostatniej „wysepce” swojego imperium aborcję do 28. tygodnia ciąży, a w niektórych przypadkach nawet do urodzenia. Prawo zacznie obowiązywać od końca marca 2020 r., jeśli parlament Irlandii Północnej nie zbierze się do 21 października.

Północnoirlandzcy obywatele postrzegają takie działania jako wyraz kolonizacji poprzez narzucanie im drogą odgórną praw, którym są przeciwni, w sytuacji kryzysu politycznego, w jakim znalazła się ta brytyjska prowincja. Zwrócił na to uwagę abp Eamon Martin, prymas Irlandii, w swoim przemówieniu w hrabstwie Co Wexford. Zaapelował on do katolickich polityków, którzy „mają obowiązek przeciwstawiać się aborcji”. Mają to czynić, „nawet jeśli nie jest to popularna opinia” i „nie tylko ze względu na wiarę, ale również z racji słusznych pobudek”.

ich życia” – zaznaczył prymas Irlandii. Czym kończy się oddzielanie wiary od życia politycznego i społecznego, było widać w ubiegłym roku w Republice Irlandii, która w wyniku referendum usunęła ósmą poprawkę do konstytucji, chroniącą życie dzieci nienarodzonych.

Z kolei w Wielkiej Brytanii od 1967 r. obowiązują jedne z najbardziej liberalnych przepisów aborcyjnych na świecie, zgodnie z którymi w majestacie prawa zabito ok. 50 mln dzieci nienarodzonych. W wyniku aborcyjnej kolonizacji brytyjskiej Izby Gmin także północnoirlandzka prowincja ma wkrótce dołączyć do „postępowego” Zjednoczonego Królestwa. Trudno się potem dziwić takim statystykom jak te z 2018 r., podanym przez Światową Organizację Zdrowia, że główną przyczyną śmierci na świecie w ubiegłym roku była aborcja – prawie 42 mln dzieci nienarodzonych zostało zabitych. Nie mówmy więc, że ustawodawstwo nie ma wpływu na dokonywane wybory światopoglądowe. Dobrze o tym wiedzą mieszkańcy Irlandii Północnej, którzy przyszli na znak protestu wobec londyńskiej kolonizacji pod parlament Stormont.

 

Idziemy nr 37 (726), 15 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 czerwca

Czwartek, IX Tydzień zwykły
+ święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 22,9-18 lub Hbr 10,4-10; Ps 40,7-11b.17; Mt 26,36-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter