20 lipca
sobota
Czeslawa, Hieronima, Malgorzaty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bangi: daleko i blisko

Ocena: 0
2510
Republika Środkowoafrykańska doświadcza dziś w sposób bardziej tragiczny tego, co cała Afryka subsaharyjska przeżywa od lat. Napór idącego z północy islamu jest jedną z najważniejszych współczesnych tendencji geopolitycznych. Dla całego regionu oznacza ciągłą destabilizację, dla afrykańskich chrześcijan – narastające zagrożenie, dla Europy – odłożone w czasie wyzwanie.

Jak w wielu krajach, tak i w RŚA miejscowy konflikt jest pochodną zewnętrznej inwazji, wojen domowych w sąsiednich krajach. Choć nie wywołali go chrześcijanie, to oni ponoszą konsekwencje. Zagrożone są między innymi misje prowadzone przez polskich księży. Polscy misjonarze zrezygnowali z możliwości wyjazdu do kraju, bohatersko pozostając wśród swoich wiernych. W ten sposób ten odległy konflikt stał się nam bardzo bliski. Polski rząd miał niewątpliwy obowiązek zaproponować polskim misjonarzom powrót do kraju, ale ma również obowiązek chronić ich bezpieczeństwo. Mandat pokojowy w Republice Środkowoafrykańskiej wykonuje Unia Europejska, w jego ramach na lotnisku w Bangi są polscy żołnierze wspierający powietrzne operacje Francuzów.

Dwadzieścia lat temu Samuel Huntington napisał, że poza Europą „najbardziej skutecznymi protagonistami kultury zachodniej nie są bynajmniej neoklasyczni ekonomiści, rycerze demokratycznej krucjaty czy urzędnicy wielonarodowych korporacji, lecz chrześcijańscy misjonarze”. Te słowa nic nie straciły ze swej aktualności. Kiedy prezydent Hollande zapowiedział, że Francja nie chce już bronić legalnych władz Republiki Środkowoafrykańskiej – pod francuską ambasadą w Bangi zebrał się tłum demonstrantów gwałtownie protestujących przeciwko… francuskiej bezczynności.

Obecność polskich misjonarzy jest pierwszą odpowiedzią na pytanie, które zawsze pada, gdy polscy żołnierze jadą za granicę: „Czy powinniśmy się mieszać”? To nie jest kwestia błaha i zawsze należy ją postawić. Właśnie za każdym razem, bo gotową odpowiedź mają tylko izolacjoniści wierni tradycji „Polska nie rządem stoi, więc do polityki międzynarodowej mieszać się nie musi”. Oni zawsze będą przeciw. Gotową odpowiedź mają również ci, którym międzynarodowe instytucje zastąpiły Ojczyznę. Oni na zawołanie gotowi są brać udział w każdym zagranicznym przedsięwzięciu. Polska zaś, jako największy kraj w Europie środkowej, zawsze będzie zapraszana do działań na rzecz bezpieczeństwa międzynarodowego.

Ale decydując, zawsze powinniśmy kierować się kryteriami racji stanu i wartości, które Polska powinna reprezentować w świecie. Nasi żołnierze, wyjeżdżając na militarne misje, muszą wiedzieć, dlaczego jadą, w imię czego narażają życie. Zawsze powinni mieć przede wszystkim poczucie, że bronią bezpiecznego świata dla niepodległej Polski. To powinno być pierwsze kryterium. Drugie – to uniwersalne zasady naszej kultury narodowej, wartości cywilizacji chrześcijańskiej, niezależnie od tego, czy będziemy je formułować w bardziej tradycyjnym, czy bardziej nowoczesnym języku.

Marek Jurek
Idziemy nr 7 (439), 16 lutego 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 lipca

Sobota, XV Tydzień zwykły
Dzień powszedni albo wspomnienie bł. Czesława
W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 12, 14-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter