28 stycznia
wtorek
Walerego, Radomira, Tomasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Biznesmen na Jasnej Górze

Ocena: 0
764

"Wiele zostało wam powierzone” – pod takim hasłem na Jasnej Górze odbyła się I Ogólnopolska Pielgrzymka Przedsiębiorców. W spotkaniu uczestniczyło kilkuset liderów biznesu. Pielgrzymek na Jasną Górę jest wiele, ale ta – bardzo wymowna. Nie tylko dlatego, że pierwsza.

Politycy, a na pewno znaczna ich część, przyzwyczaili nas, że toczą ze sobą – często brutalną – grę, której celem nie do końca i nie zawsze bywa państwo i społeczeństwo. Podobnie przez lata było z tzw. biznesem. Wiele autorytetów III RP zrobiło sporo, by taka była jego twarz: twarz drapieżnego, nastawionego wyłącznie na własny zysk człowieka, który nie szanuje innych. Dziś się to zmienia, ale w połowie lat 90. XX w. pracownik i jego praca były przedmiotem, który był potrzebny, kiedy był potrzebny. I to w jak najmniejszym obszarze odpowiedzialności. Rodziny, które przeżyły takie sytuacje, a często nawet wielkie dramaty, wiedzą to doskonale.

Ale i podejście Kościoła do tego obszaru dziś też się zmienia. Katolicka nauka społeczna coraz więcej uwagi poświęca przedsiębiorcom i pracodawcom, w języku kościelnym pojawiło się nawet słowo „biznes”. To dlatego, że jest to coraz większa grupa społeczna. „Przedsiębiorcy, którzy kreują życie gospodarcze, prowadzą firmy, zostali bogato przez Pana Boga obdarowani, bo do tego potrzeba kreatywności, sprawności zarządzania” – mówił do pielgrzymów biznesmenów abp Józef Kupny, przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

To właśnie on jest inicjatorem pierwszej pielgrzymki przedsiębiorców. Dobrze, że Kościół zwrócił uwagę na duchowe potrzeby środowisk katolickich przedsiębiorców. Bo oni, jak każdy z nas, oczekują obecności Kościoła w ich życiu zawodowym, potrzebują formacji i wsparcia. Pójście na skróty jest powszechne. A ten, kto tego nie robi, często wypada z biznesowej gry. „Warto przyjrzeć się z pokorą samemu sobie, że to nie jest moje, my jesteśmy tylko współzarządcami” – mówili uczestnicy pielgrzymki. Wymowne słowa wypowiedział Roman Kluska, przedsiębiorca, założyciel i wieloletni prezes firmy Optimus SA, człowiek, którego karierę chciano zniszczyć i który został bezprawnie aresztowany, twórca marki Prawdziwe Jedzenie. Uważa on, że warto podjąć pracę nad sobą. Sam jest symbolem walki przedsiębiorcy z państwem i nieuczciwymi urzędnikami, ale także etyki i uczciwości opartej na głębokiej wierze w Boga. Jego droga uświadamia, że z Bogiem można dać sobie radę z każdą trudnością. Inaczej po prostu zbłądzimy. Bo nie czysty zysk, nie walka o pieniądze, a etyka, współpraca, budowanie wspólnego dobra są najważniejsze.

Trwa wielki bój o wartości i dlatego świadectwa ludzi przedsiębiorczych są tak ważne. Jeśli nie tylko własny biznes, ale i każdą pracę, dom, własną rodzinę oprzemy na Bogu, wygramy. W każdej księgarni jest wiele podręczników dla menedżerów czy „poradników sukcesu”. Ale najbogatszym przewodnikiem dla wszystkich chcących zarządzać innymi i pomnażać dobra, pozostaje Pismo Święte.

 

Idziemy nr 41 (730), 13 października 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 stycznia

Kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką
Dziś w Kościele: wtorek, III tydzień zwykły, wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2Sm 6,12b-15.17-19; Ps 24,7-8.9-10; Mk 3,31-35
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -