Brońcie krzyża
Obyśmy kiedyś nie obudzili się w państwie, w którym krzyże pozostaną już tylko na cmentarzach – ostrzega Krzysztof Ziemiec.
Ojczyzna to ziemia i groby, mówi znane powiedzenie. W okolicach 1 listopada nabiera ono szczególnego znaczenia. Na cmentarzach, wspominając bliskich, przypominamy sobie, że nasze ziemskie życie kiedyś się skończy. Stawiamy pytanie: co zostanie po nas na tym świecie? A jako katolicy powinniśmy również pytać: w jakiej kondycji pozostawimy wiarę? Czy zostanie zepchnięta do niszy, czy też pozostanie w przestrzeni publicznej, gdzie jest jej miejsce, z dobrym skutkiem dla państwa i narodu?
– Nie walczymy ani z religią, ani z Kościołem – tłumaczył 27 października rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek, wicenaczelny tygodnika „Nie”, składając wniosek o usunięcie krzyża z sali sejmowej. Upierał się, że obecność symbolu religijnego w parlamencie jest niezgodna m.in. z Konstytucją.
Uważam inaczej – i nie mam wątpliwości nie tylko, że to jednak jest walka, ale i że na tym się ona nie zakończy. Na razie napawa optymizmem zdecydowana postawa większości polityków, by krzyża jednak nie zdejmować. – Dla jednych był symbolem religijnym, dla innych świadectwem, że Polska odzyskała niepodległość po tylu latach, a jeszcze dla innych kontynuacją naszej historii – komentowała Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). Podkreśliła, że Palikot, choć „dużo mówi o tolerancji (...) pomija to, że są ludzie w tym Sejmie, którym ten krzyż przez tyle lat nie przeszkadzał i dalej chcieliby, żeby on wisiał”.
Tyle z Sejmu. My sami przede wszystkim musimy wykazywać zdrowy rozsądek i nie dać się zwodzić politycznym grom. Pamiętajmy o naszych fundamentach. Na wzmocnienie własnego „ja” proponuję chwilę zadumy nad słowami bł. Jana Pawła II:
Wiara i szukanie świętości jest sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. (…) Dlatego postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głownie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd oni wyznają. Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością. (...) Doświadczyliśmy tego wielkiego katolickiego getta, getta na miarę narodu. Zarazem więc my, katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia: że bardzo wielu spośród nas czułoby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem światopoglądowej neutralności. (…) Niekiedy zauważa się jakby chęć do łatwego i mechanicznego naśladowania, z jednej strony – wzorów Zachodu, a z drugiej strony – do przyjmowania pewnych form, które były stosowane w epoce totalitaryzmu (Lubaczów, 1991).
I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał współczesny, ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. (…) Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. (…) Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. (...) Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! (Zakopane, 1997).
Obyśmy nie obudzili się kiedyś w państwie, gdzie krzyże pozostaną już tylko na cmentarzach.
Krzysztof Ziemiec
Idziemy nr 45 (322), 6 listopada 2011 r.
Wstecz...
– Nie walczymy ani z religią, ani z Kościołem – tłumaczył 27 października rzecznik Ruchu Palikota Andrzej Rozenek, wicenaczelny tygodnika „Nie”, składając wniosek o usunięcie krzyża z sali sejmowej. Upierał się, że obecność symbolu religijnego w parlamencie jest niezgodna m.in. z Konstytucją.
Uważam inaczej – i nie mam wątpliwości nie tylko, że to jednak jest walka, ale i że na tym się ona nie zakończy. Na razie napawa optymizmem zdecydowana postawa większości polityków, by krzyża jednak nie zdejmować. – Dla jednych był symbolem religijnym, dla innych świadectwem, że Polska odzyskała niepodległość po tylu latach, a jeszcze dla innych kontynuacją naszej historii – komentowała Małgorzata Kidawa-Błońska (PO). Podkreśliła, że Palikot, choć „dużo mówi o tolerancji (...) pomija to, że są ludzie w tym Sejmie, którym ten krzyż przez tyle lat nie przeszkadzał i dalej chcieliby, żeby on wisiał”.
Tyle z Sejmu. My sami przede wszystkim musimy wykazywać zdrowy rozsądek i nie dać się zwodzić politycznym grom. Pamiętajmy o naszych fundamentach. Na wzmocnienie własnego „ja” proponuję chwilę zadumy nad słowami bł. Jana Pawła II:
Wiara i szukanie świętości jest sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. (…) Dlatego postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głownie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd oni wyznają. Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością. (...) Doświadczyliśmy tego wielkiego katolickiego getta, getta na miarę narodu. Zarazem więc my, katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia: że bardzo wielu spośród nas czułoby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem światopoglądowej neutralności. (…) Niekiedy zauważa się jakby chęć do łatwego i mechanicznego naśladowania, z jednej strony – wzorów Zachodu, a z drugiej strony – do przyjmowania pewnych form, które były stosowane w epoce totalitaryzmu (Lubaczów, 1991).
I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał współczesny, ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. (…) Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. (…) Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. (...) Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! (Zakopane, 1997).
Obyśmy nie obudzili się kiedyś w państwie, gdzie krzyże pozostaną już tylko na cmentarzach.
Krzysztof Ziemiec
Idziemy nr 45 (322), 6 listopada 2011 r.
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...




