14 lipca
wtorek
Ulryka, Bonawentury, Kamila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Cenzura relatywistyczna

Ocena: 0
838

Nie należy relatywizować poznanej prawdy. Jest to całkowicie sprzeczne z prawem natury, widocznym na każdym kroku, gdy ludzie mówią o tym, co uważają za ważne. Zwolennicy zakazu kary śmierci na przykład nie opatrują swych poglądów zastrzeżeniami, że:

  • istnieją oczywiście poważne racje za utrzymaniem kary głównej,
  • które jednakowoż odrzucamy w imię innych, jeszcze ważniejszych,
  • choć oczywiście zachowujemy ogromny szacunek dla poglądów antyabolicjonistów,
  • a tym bardziej dla nich jako ludzi, też działających w dobrej wierze itd.

Żadnych takich skrupułów: abolicjoniści, przekonani o wadze bronionej zasady, przestawiają swoje poglądy (niezależnie czy powołują się na Ewangelię, czy na Prawa Człowieka) w sposób najzupełniej fundamentalistyczny i z reguły całkiem nietolerancyjny.

Również zwolennicy absolutnej Demokracji czy Praw Człowieka nie cechują się szczególną ostrożnością ani delikatnością w prezentowaniu tego, co uważają za uniwersalne. Oczekiwania takie nie odnoszą się więc do wskazanych wyżej współczesnych dogmatów społecznych, do tego, co wyznający je ludzie przedstawiają jako moralne pewniki.

Postulat „wyważonej prezentacji” na przykład prawa do życia zawiera tymczasem sugestię, że chodzi o rzecz nieoczywistą, której słuszność należy „starannie zważyć”. Presja, by tak właśnie mówić o najważniejszych zasadach społecznych, jest formą wymuszonej autocenzury, właściwą dla dyktatury relatywizmu. Naiwni wierzą, że ich poglądy będą lepiej przyjmowane, jeśli sami będą podważać ich racje. Tymczasem ulegając takiej sugestii, pomniejszając znaczenie zasad naprawdę uniwersalnych – podważamy ich prawdziwość i obowiązywalność. Lepiej więc nie ulegać relatywistycznym skrupułom. Natomiast, owszem, należy zachować perspektywę pluralistyczną, ale nie w relatywistycznym, lecz realistycznym sensie. Należy widzieć, że zasady te są kwestionowane, i należy wiedzieć, dlaczego i jak, szczególnie gdy ponosimy odpowiedzialność za ich reprezentację. Wymóg ten ma charakter ewangeliczny: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia” (1P 3,15).

Obrona prawdy ma bowiem jednocześnie wymiar uniwersalistyczny i personalistyczny. Uniwersalistyczny, gdy walczymy, by zapewniała dobro wspólne, by docierała do wszystkich i wszystkich chroniła. Personalistyczny, bo każda konfrontacja poglądów wiąże się z odpowiedzialnością za drugiego człowieka, z którym się spieramy, a spór być może jest jedyną szansą, by w sposób naprawdę komunikatywny prawdę mu powiedzieć. To znacznie bardziej realny dialog niż rytualne „dialogi”, zinstytucjonalizowane i „aranżowane”. Nie przekonamy tego, którego poglądów (choćby były najbardziej subiektywne) nie możemy zrozumieć. I bez przemyślanych argumentów nie obronimy przed nim tego, co prawdziwe.

****

Pius XII w alokucji Ci Riesce uczył, że najważniejszym motywem tolerancji nie jest uniknięcie zła, które może wyniknąć z niewczesnego zwalczania błędu, ale troska o uzyskanie (więc i nieuronienie) „większego dobra”. Broniąc tej zasady Pius XII powołuje się na Tradycję Kościoła, który „skłaniał się do takiego postępowania i postępował z taką tolerancją zawsze z powodu wyższych i bardziej przekonywających powodów”. Na to rozwinięcie Ci Riesce nie chcą się powoływać ani ci, którzy chcą postawić kropkę po stwierdzeniu, że „to, co jest niezgodne z prawdą lub normą moralną, obiektywnie nie ma prawa istnieć, być rozpowszechniane ani powoływane do życia”, ani ci, dla których nierelatywistyczna tolerancja, niepomniejszająca wyznawanej prawdy, nie ma żadnej wartości.

****

Nie zagwarantujemy Rzeczypospolitej chrześcijańskiego charakteru, jeśli nie będziemy mieli prawników, nauczycieli, lekarzy umiejących bronić dobra wspólnego i natury ludzkiej, mających dobre filozoficzne przygotowanie i zdolnych do obrony powszechnych zasad w kwestionującym je otoczeniu. Oburzać się można na skandaliczne poglądy, ale nie na obowiązek kompetentnego wyprowadzania ludzi z błędu, bo nawet trudniejsze doświadczenia powinniśmy traktować jako „sposobność do składania świadectwa” (Łk 21,13). Bez tego podejścia będziemy jedynie „utwardzać elektoraty”, toczyć pasjonujące „spory światopoglądowe”, zapisywać ich wyniki w ustawodawstwie, a los zawartych w nich intencji pozostawiać na łasce i niełasce tekturowego państwa. To jest prawdziwa stawka wyboru między kulturą sporu a satysfakcją krzyku.

****

Dziś akurat, w czasie zarazy, sprawa ma znaczenie całkiem praktyczne. Alarmujących wieści, że do produkcji nowych szczepionek (również na koronawirusa) mają być wykorzystywane szczątki nienarodzonych dzieci, nie należy ani bez sprawdzenia przyjmować, ani obojętnie odrzucać.

Władze Rzeczypospolitej podejmą w tej sprawie skuteczne interwencje, o ile będą ją uważać za ważną, o ile będą świadome, że cywilizacja chrześcijańska ma prawo do swojej polityki. Ale po to, by jej zadania wykonać, musimy mieć uczonych zdolnych (a najpierw chcących) te informacje zweryfikować, a także (wspólnie z urzędami publicznymi) kontrolować określone przedsięwzięcia badawcze. Biorąc pod uwagę międzynarodowy wymiar sprawy – musimy mieć również zdolnych do jej podejmowania dyplomatów. Reforma moralna będzie tylko wtedy skuteczna, gdy będzie jej towarzyszyć reforma intelektualna. Obie przyniosą efekty społeczne, gdy będziemy mieli odpowiadającemu temu narodowemu postępowi władzę polityczną i opinię publiczną. To są wielkie wyzwania, owszem, ale cóż za fantastyczna przygoda dla młodej inteligencji chcącej wychować dzieci w katolickiej Polsce!

Idziemy nr 22 (762), 31 maja 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 lipca

Wtorek, XV Tydzień zwykły Rok A, II
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Kamila de Lellis, prezbitera albo wspomnienie św. Henryka
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 7,1-9; Ps 48,2-8; Mt 11,20-24
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter