18 czerwca
wtorek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czas się opamiętać

Ocena: 4.98
664

Politycy przyzwyczaili nas już do coraz większej dawki hipokryzji. Dlatego obecność byłego premiera, który szedł w manifestacji przeciwko Zielonemu Ładowi, a który kilka lat temu go poparł, nie dziwi. Nie dziwią też słowa obecnego premiera, który pojawił się na granicy polsko-białoruskiej, obiecując jej umocnienie za każdą cenę. Nie dziwi jego obrona przez tych wszystkich, którzy poprzedni rząd – głoszący to samo – sekowali w odrażający sposób.

Żyjemy w epoce postpolityki. Liczą się tylko emocje. Te wzbudza też historia sędziego Tomasza Szmydta, który stał się elementem plemiennej walki politycznej, a ta jeńców nie bierze. Dlatego sprawa człowieka, który zbiegł na Białoruś i tam poprosił o azyl, jest jak gorący kartofel przerzucany przez płot dzielący dwa największe ugrupowania. I to jest straszne. Bo sprawa jest tak poważna, jak tylko poważna może być inwigilacja służb obcego, jawnie wrogiego nam państwa. Poważna jest wiedza i dokumenty, jakie na pewno zabrał ze sobą działający przez kilkanaście ostatnich lat w najwyższych władzach sędziowskich mężczyzna. Cała wiedza, jaką ma o konkretnych osobach, ich dane wrażliwe – to wszystko jest realnie niebezpieczne. Na razie Szmydt, występując w białoruskich mediach, szkaluje Polskę, mówiąc, że to kraj totalitarny, słaby i skorumpowany. Ale nie ulega wątpliwości, że tego, co najważniejsze, nie powie publicznie. To wykorzystają agenci KGB, mając podane na tacy nazwiska osób do ewentualnego werbunku na rzecz Mińska i Moskwy. Szczególnie podatni nań mogą być sędziowie, którzy wciąż są wyjęci spod działania sprawdzającego polskich służb.

Publicznie Szmydt może wypluwać z siebie pseudodokumenty i informacje, których pojawienie się w przestrzeni publicznej sprawi, że znów zaogni się w Polsce spór polityczny. Bo przecież już mamy wojenkę o jego polityczną przynależność. O którą zresztą on sam zabiegał, chcąc zdobyć zaufanie i informacje. Destabilizacja poprzez wzrost skrajnych emocji: Wschód od dawna na to gra, i to skutecznie. To element każdej wojny hybrydowej, a ta trwa już od kilku lat.

Niepewny jest przyszły koniec wojny na Ukrainie, niepewne wpływy USA po wyborach prezydenckich, niepewny status UE, a zarazem Polski. Geopolityczny stolik jest w naprawie i nie wiadomo, kiedy warsztat stolarski opuści. Tym bardziej politycy powinni pomyśleć wreszcie o państwie, a nie tylko o partyjnych korzyściach.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest założycielem i redaktorem naczelnym kanału „Otwarta konserwa” na platformie YouTube. Pracował w Polskim Radiu, TVN, TV Puls i TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Poniedziałek, XI Tydzień zwykły
wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 38-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter