Czcij ojcowiznę swoją
Dziedzictwo materialne i duchowe, jakim jest ojczyzna, dociera do nas przez ojca i matkę. A zatem cześć dla nich można rozumieć szerzej jako cześć dla ojczystego dobra, w które poprzez rodziców zostajemy zakorzenieni - pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Na początku listopada rozważamy sprawy ostateczne: śmierć i to, co po niej. A około 11 listopada dyskutujemy o patriotyzmie. Szkoda, że są w Polsce ośrodki, które zaprosiły do tej dyskusji lewaków z Niemiec, aby ci za pomocą pałek uczyli nas, jak należy świętować odzyskanie niepodległości. Naszej niepodległości. Mam nadzieję, że sprawa ta nie pozostanie niewyjaśniona. Nie może być bowiem tak, że organizacje, które są dotowane z budżetu państwa, kumają się z zadymiarzami zza Odry w celu blokowania legalnej manifestacji patriotycznej w Warszawie.
O ojczyźnie i patriotyzmie pisał pięknie Jan Paweł II w swej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość”. Ojczyzna to dziedzictwo po ojcach: stan posiadania ziemi i terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych. Patriotyzm to umiłowanie wspólnego dziedzictwa: dziejów, kultury, zwyczajów, języka, krajobrazów… Papież Polak zauważył, że paradoksalnie duch polskości najbardziej rozwijał się wtedy, kiedy nie mieliśmy terytorium. Tego ducha rozwijali tacy mocarze polskiej kultury jak Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid, Chopin, Moniuszko, Matejko. Stało się tak, że odebrana ziemia stała się głośnym wołaniem ducha polskiego narodu.
Patriotyzm można – pisze Jan Paweł II – wyprowadzić z IV przykazania dekalogu, które każe nam czcić ojca i matkę. Rzeczywiście, dziedzictwo materialne i duchowe, jakim jest ojczyzna, dociera do nas przez ojca i matkę. A zatem cześć dla nich można rozumieć szerzej jako cześć dla ojczystego dobra, w które poprzez rodziców zostajemy zakorzenieni. Patriotyzm jest uczuciem i postawą całkiem naturalną, zgodną ze zdrowym rozsądkiem, tak jak naturalne jest to, że rodzice troszczą się przede wszystkim o swoje dzieci, a nie o dzieci sąsiadów, a z kolei dzieci wspomagają na starość swoich rodziców, a nie rodziców kolegów z pracy. Przy czym ta troska o najbliższych, o „swoich”, wcale nie oznacza – czy nie musi oznaczać – egoizmu i zamknięcia się na innych.
Miłość do własnej ojczyzny jest niewątpliwie cnotą, ale trzeba pamiętać, że ziemska ojczyzna nie jest jakimś absolutem, nie wolno jej ubóstwiać. Ewangelia wskazuje na ojczyznę niebieską, czyli na ojcowiznę, którą zyskaliśmy dzięki Chrystusowi. Mistrz z Nazaretu wypowiada znamienne słowa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”. Do tej ojcowizny Jezusa zostaliśmy wszyscy zaproszeni. Trzeba nam ku niej zmierzać. Dzięki temu otwarciu ojczyzny doczesnej na ojczyznę niebieską, na wieczność, patriotyzm nie staje się szowinizmem, który nie liczyłby się z prawami innych, mających inne ojczyzny na tym świecie. Co więcej, zauważmy, że wiara w ojczyznę wieczną nie osłabia miłości doczesnej, ale wyzwala gotowość do poświęceń. Skoro mam przed sobą wieczność, to jestem gotów służyć ojczyźnie ziemskiej nawet do przelania krwi, do oddania życia.
Jan Paweł II pisze w książce „Pamięć i tożsamość” także o ojczyźnie europejskiej, ale nie jako jednym państwie, które znosi państwa narodowe, ale jako ojczyźnie ojczyzn. Przypomina, że europejski dom został zbudowany na filozofii Greków, prawie rzymskim i na chrześcijaństwie. Bez chrześcijaństwa Europa pozostanie Europą jedynie w sensie geograficznym, ale czym będzie w sensie duchowym? Pesymiści przepowiadają, że za 50 lat będziemy mieli Euroarabię. W tym kontekście Polska nie może, jak jakiś kolonialny kraj, przyjmować jedynie dyrektyw z Brukseli. Mamy bowiem powinność aktywnego kształtowania Europy przyszłości.
Ksiądz Piotr Skarga, wielki patriota, którego Rok ogłosił Sejm, nauczał: „Miejcie wspaniałe i szerokie serca. Nie cieśnijcie ani kurczcie miłości w swoich domach i pojedynkowych pożytkach, nie zamykajcie jej w komorach i skarbnicach swoich. Kto ojczyźnie swej służy, sobie samemu służy, bo w niej jego wszystko się dobre zamyka”.
o. Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl
Idziemy nr 47 (324), 20 listopada 2011 r.
Autor jest wykładowcą teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie Wstecz...
O ojczyźnie i patriotyzmie pisał pięknie Jan Paweł II w swej ostatniej książce „Pamięć i tożsamość”. Ojczyzna to dziedzictwo po ojcach: stan posiadania ziemi i terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych. Patriotyzm to umiłowanie wspólnego dziedzictwa: dziejów, kultury, zwyczajów, języka, krajobrazów… Papież Polak zauważył, że paradoksalnie duch polskości najbardziej rozwijał się wtedy, kiedy nie mieliśmy terytorium. Tego ducha rozwijali tacy mocarze polskiej kultury jak Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid, Chopin, Moniuszko, Matejko. Stało się tak, że odebrana ziemia stała się głośnym wołaniem ducha polskiego narodu.
Patriotyzm można – pisze Jan Paweł II – wyprowadzić z IV przykazania dekalogu, które każe nam czcić ojca i matkę. Rzeczywiście, dziedzictwo materialne i duchowe, jakim jest ojczyzna, dociera do nas przez ojca i matkę. A zatem cześć dla nich można rozumieć szerzej jako cześć dla ojczystego dobra, w które poprzez rodziców zostajemy zakorzenieni. Patriotyzm jest uczuciem i postawą całkiem naturalną, zgodną ze zdrowym rozsądkiem, tak jak naturalne jest to, że rodzice troszczą się przede wszystkim o swoje dzieci, a nie o dzieci sąsiadów, a z kolei dzieci wspomagają na starość swoich rodziców, a nie rodziców kolegów z pracy. Przy czym ta troska o najbliższych, o „swoich”, wcale nie oznacza – czy nie musi oznaczać – egoizmu i zamknięcia się na innych.
Miłość do własnej ojczyzny jest niewątpliwie cnotą, ale trzeba pamiętać, że ziemska ojczyzna nie jest jakimś absolutem, nie wolno jej ubóstwiać. Ewangelia wskazuje na ojczyznę niebieską, czyli na ojcowiznę, którą zyskaliśmy dzięki Chrystusowi. Mistrz z Nazaretu wypowiada znamienne słowa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”. Do tej ojcowizny Jezusa zostaliśmy wszyscy zaproszeni. Trzeba nam ku niej zmierzać. Dzięki temu otwarciu ojczyzny doczesnej na ojczyznę niebieską, na wieczność, patriotyzm nie staje się szowinizmem, który nie liczyłby się z prawami innych, mających inne ojczyzny na tym świecie. Co więcej, zauważmy, że wiara w ojczyznę wieczną nie osłabia miłości doczesnej, ale wyzwala gotowość do poświęceń. Skoro mam przed sobą wieczność, to jestem gotów służyć ojczyźnie ziemskiej nawet do przelania krwi, do oddania życia.
Jan Paweł II pisze w książce „Pamięć i tożsamość” także o ojczyźnie europejskiej, ale nie jako jednym państwie, które znosi państwa narodowe, ale jako ojczyźnie ojczyzn. Przypomina, że europejski dom został zbudowany na filozofii Greków, prawie rzymskim i na chrześcijaństwie. Bez chrześcijaństwa Europa pozostanie Europą jedynie w sensie geograficznym, ale czym będzie w sensie duchowym? Pesymiści przepowiadają, że za 50 lat będziemy mieli Euroarabię. W tym kontekście Polska nie może, jak jakiś kolonialny kraj, przyjmować jedynie dyrektyw z Brukseli. Mamy bowiem powinność aktywnego kształtowania Europy przyszłości.
Ksiądz Piotr Skarga, wielki patriota, którego Rok ogłosił Sejm, nauczał: „Miejcie wspaniałe i szerokie serca. Nie cieśnijcie ani kurczcie miłości w swoich domach i pojedynkowych pożytkach, nie zamykajcie jej w komorach i skarbnicach swoich. Kto ojczyźnie swej służy, sobie samemu służy, bo w niej jego wszystko się dobre zamyka”.
o. Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl
Idziemy nr 47 (324), 20 listopada 2011 r.
Autor jest wykładowcą teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie Wstecz...
piątek, 18 maja 2012
- PODZWONNE DLA EUROPY? - ks. H. Zieliński
- ZAKONNICE XXI WIEKU - wywiad M. Glabisz-Pniewskiej z m. Jolantą Olech SJK
- KOCHANI MOI - I. Świerdzewska
- LEFEBRYŚCI: TRUDNY DIALOG - K. Gołębiowski (KAI)
- SERCE POWINNO WIDZIEĆ - wywiad o. S. Tasiemskiego OP (KAI) z kard. Robertem Sarahem
- ACH, JAKI BĘDZIE ŚLUB - E. Steczkowska
- WOBEC CHRYSTIANOFOBII - D. Kowalczyk SJ
- CZEKA NAS NOWE ROZDANIE? - K. Ziemiec
- ŚWIAT PANA STEFANA - J. Karnowski
- NARODOWE CAŁKIEM NOWE - I. Świerżewska
- PISARZ NAJBARDZIEJ WARSZAWSKI - L. Molak
- PATRONKA BAWARII - S. Meetschen
KOMENTARZE
Podzwonne dla Europy?
Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...
Wobec chrystianofobii
Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...
Czeka nas nowe rozdanie?
Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...
Świat pana Stefana
Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...
Patronka Bawarii
Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...




