19 listopada
wtorek
Seweryny, Maksyma, Salomei
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czystość intencji

Ocena: 0
1476

Są takie utwory, do których się nie tańczy. Ten cytat z filmu „Popiół i diament” idealnie pasuje do całego zamieszania z Elżbietą Podleśną i jej pseudotworczością. Obrońców pani Podleśna znalazła wielu, także – a może przede wszystkim – w kręgach uważających się za elity. Smutne, ale i znaczące. W kontekście zaś zbliżających się podwójnych wyborów – kluczowe. Tylko że dziś zarówno jej sprawka, jak i obraźliwe dla ludzi Kościoła słowa Leszka Jażdzewskiego odeszły na plan dalszy. Przykryła je reakcja po głośnym filmie Tomasza i Marka Sekielskich. Film mocny, dla wielu nawet zbyt mocny, ale ważny. Przy tym pewnie potrzebny – świadczy o tym choćby odejście jednego z antybohaterów ze stanu kapłaństwa. I bardzo dobrze, bo wcześniejsze reakcje – o czym już i tu nieraz pisałem – często nie były adekwatne.

Ale problem, jaki się przy okazji rysuje, jest inny. To walka z obozem władzy poprzez walkę z Kościołem i religią jako taką. Jeśli ktoś miał wątpliwości, to mógł się ich pozbyć w miniony weekend. Oto pojawiły się – nieprzypadkowo – propozycje powołania sejmowej komisji śledczej, bo „czas na realne sprawy. Bez tego problem będzie ropiał” – pisze jeden z byłych ministrów PO. Inny zainteresował się nagle… preferencjami seksualnymi Jarosława Kaczyńskiego. Bo lider PiS podczas konwencji regionalnej w Bydgoszczy podkreślił znaczenie dla Polski normalnej rodziny, którą tworzą kobieta i mężczyzna jako małżeństwo. Inny dawny minister apeluje o komisję badającą przypadki ukrywania pedofilów i o państwowe zajęcie kościelnych archiwów w tym celu. I to jest waga wyborów jesienią!

A zatem co dalej – warto spytać? Może pręgierze, obozy wychowawcze, a na końcu więzienia? Wtedy kościoły zamienimy na muzea czy knajpy, dyskoteki albo składy budowlane, jak to już radzieccy towarzysze kiedyś zrobili. Ci, których dziś oburza problem pedofilii w Kościele, milczeli, gdy dotyczył on osób z show biznesu. Pociski antyklerykalne podano, a podglebie i tak istniało od dawna.

Jażdżewski dał paliwo, Podleśna rozbujała emocje, a film odkrył intencje niektórych polityków. Politykę buduje się w znacznej mierze nie na nudnych programach, tylko na wciągających emocjach. Wczoraj byliśmy świadkami próby wepchnięcia Kościoła do polityki i wrzucenia wiernych w objęcia znienawidzonych przez opozycyjny elektorat przedstawicieli władzy. A dziś mamy jawną próbę totalnego zmarginalizowania Kościoła i oderwania od niego jak największej grupy elektoratu. Szczególnie ludzi młodych, dla których kościoły są coraz częściej tylko zabytkami. Co będzie jutro? Kampania wyborcza dla niektórych to walka na śmierć i życie; wielu nie zawaha się wrzucić do ognia zarówno świętości, jak i fundamentu polskości czy odpiłowanej gałęzi, na której sami siedzieli. Czy o tym nie wiedzą?

Kościół musi robić wszystko, by samemu się nie osłabić. A najlepiej oczyścić z ludzi i spraw, które nigdy nie powinny były się zdarzyć.
 

Idziemy nr 20 (709), 19 maja 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 listopada

Bóg pierwszy nas umiłował i posłał swojego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.
Dziś w Kościele:
+ wtorek, XXXIII tydzień zwykły, wspomnienie dowolne bł. Salomei, dziewicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 2 Mch 6,18-31; Ps 3,2-7; Łk 19,1-10
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -