24 stycznia
niedziela
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Finansowe nieszczęścia Watykanu

Ocena: 3.0125
968

Od wielu lat mówi się o uporządkowaniu finansów Stolicy Apostolskiej. Zmieniane są struktury, procedury, mianowani są nowi fachowcy od finansów, ale sytuacja wciąż pozostaje niejasna, niespokojna, a niektórzy wychwalani na początku fachowcy, jak np. pani Francesca Chaouqui, już dawno zostali zatrzymani i oskarżeni. Na łamach włoskiego dziennika „Corriere della Sera” ukazał się jakiś czas temu artykuł zatytułowany „Kościół i Włochy, których już nie ma” („La Chiesa e un’Italia svanita”), który podejmuje problem finansów kościelnych od ciekawej strony.

Autor tekstu, Ernesto Galli della Loggia, stwierdza: „Niezliczone, mówiąc eufemistycznie, nieszczęścia watykańskich finansów ukazują pośrednio ważny fakt: zniknięcie katolickich, arystokratycznych i mieszczańskich Włoch, z kompetencji których korzystał do niedawna Kościół”. Chodzi o to, że nie brakowało osób „szlachetnie urodzonych” o mocnym kręgosłupie moralnym, dobrze uformowanych w wierze katolickiej, będących wybitnymi profesjonalistami w swoich dziedzinach, które wspomagały Stolicę Apostolską na różnych polach, m.in. w prowadzeniu finansów. Takich ludzi trudno dziś znaleźć.

Galli della Loggia zauważa, że nie brakuje monsiniorów uczciwych i oddanych swym obowiązkom (za takiego uważa, pomimo oskarżeń, kard. Becciu), którym jednak brakuje wiedzy na temat światowych finansów. Stąd obracanie milionami we współpracy z instytucjami i osobami, które potem okazują się półmafijne. Kręcą się przy Watykanie różni bankierzy spod ciemnej gwiazdy, szemrani pośrednicy, „fachowcy” polecani przez innych „fachowców” itd. Ale nie można tego wszystkiego wiedzieć i kontrolować bez specyficznych kompetencji. Stąd potrzeba świeckich uczciwych specjalistów najwyższej klasy. Oczywiście nie muszą to być jedynie Włosi, ale skoro Watykan znajduje się we Włoszech, to bez Włochów nie da się sensownie prowadzić watykańskich finansów. Ale skąd ich brać, skoro dawnej Italii już nie ma?

Gdzie szukać osób tego wymiaru, jak np. Bernardino Nogara (zm. 1958). Pochodzący z wielodzietnej rodziny o zakorzenionych tradycjach katolickich, zrobił karierę w świecie przemysłu i finansów, a w 1929 r. przyjął prośbę papieża Piusa XI, by zreorganizować finanse watykańskie. Galli della Loggia stwierdza, że Nogara wprowadził finansowy ład, uniknął niebezpieczeństw, inwestował roztropnie i dalekowzrocznie, administrował w sposób na wskroś uczciwy, a na końcu swej służby dla Stolicy Apostolskiej pozostawił finanse watykańskie w rozkwicie. Dzięki ludziom takim jak Nogara Watykan słusznie był uważany w świecie finansów za przykład skuteczności i uczciwości w zarządzaniu pieniędzmi. Dziś, niestety, sytuacja jest zgoła inna.

Dlaczego tak się stało? Publicysta „Corriere della Sera” zauważa, że choć Italia takich ludzi, jak Nogara, odeszła już w przeszłość, to przecież nie jest tak, że w ogóle nie można znaleźć właściwych osób, szczerych, zintegrowanych katolików, a zarazem profesjonalistów. Galli della Loggia wskazuje jednak na dwa procesy. Pierwszy proces polega na tym, że po soborze watykańskim II Kościół oddalił się od tzw. wyższych klas, by dać sygnał, że trzyma przede wszystkim z ubogimi. Korzystanie z usług bogatych specjalistów lub „szlachetnie urodzonych”, prezentujących „przedsoborowy” katolicyzm, stało się passé. Drugi proces to umiędzynarodowienie Kurii Rzymskiej, skądinąd zrozumiałe, ale niepotrzebnie związane z narastającym antywłoskim uprzedzeniem. W konsekwencji także zarządzanie finansami watykańskimi było coraz bardziej umiędzynarodowione, czego symbolem stał się litewsko-amerykański biskup, Paul Marcinkus.

Marcinkus powiązał finanse watykańskie z różnymi środowiskami na świecie, nie zawsze do zarekomendowania. I tak to się toczy do dzisiaj. Galli della Loggia stwierdza: „Brak prawdziwych własnych kompetencji, wykraczających poza kompetencje religijne, a zarazem niemożliwość oparcia się na kompetencjach świeckiego katolickiego społeczeństwa, które oddaliło się, a właściwie już nie istnieje, skazują […] zarządzanie finansami Stolicy Apostolskiej […] na niebezpieczeństwo poruszania się na granicy afer i nielegalności”. To gorzka diagnoza. Czy słuszna? Po części zapewne tak. Ale nie oznacza ona, że nie da się obecnie znaleźć właściwych ludzi do kierowania finansami Watykanu

Idziemy nr 49 (789), 06 grudnia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 24 stycznia

Niedziela, III Tydzień zwykły
+ Trzecia Niedziela zwykła
«Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi».
+ czytania liturgiczne (rok B, I): Jon 3,1-5.10; Ps 25, 4-6.7bc-9; 1 Kor 7,29-31; Mk 1,14-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Szukanie sensu (tygodnik Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter