20 października
środa
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Konstytucja albo Bruksela

Ocena: 4.6
911

Komisja Europejska – wstrzymując zatwierdzenie Krajowego Planu Odbudowy i wypłatę należnych Polsce pieniędzy – sonduje możliwość Polexpulsion, wygonienia Polski z Unii Europejskiej. Nic zaskakującego, bo przecież nigdy żadnego zjednoczenia z nami nie chcieli. Zjednoczenie to porozumienie i kompromis, synteza lub wypadkowa wartości i interesów. A my mieliśmy po prostu do nich „wstąpić”, przyjmując „dorobek wspólny”, którego nie ustalaliśmy i który wcale nie był wspólny. Nasi partnerzy niczego nie zamierzali przyjąć od żadnego z większości państw Unii, głównie środkowoeuropejskich, które znalazły się w niej po tzw. wielkim rozszerzeniu. W niczym też nie zamierzali się do nas „dostosować”. Akcesja zakładała uległość, a uległość w jej imię Unia egzekwuje.

Kluczowe żądanie wobec Polski polega na podporządkowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej unijnym przepisom. To postulat kuriozalny. Traktat o Unii Europejskiej, będący podstawą naszego udziału w Unii, w art. 6 wyraźnie mówił, że zasady „wolności, demokracji, poszanowania praw człowieka (…) są wspólne dla państw członkowskich”. W tym traktacie państwa Unii uznały więc nawzajem swój demokratyczny charakter, jednocześnie respektując odmienności swych państw, co w sposób naturalny wynika z wolności narodów. Potwierdzał to ten sam art. 6: „Unia szanuje tożsamość narodową Państw Członkowskich”. Zatem w tych normach zawierać się powinno uznanie przez państwa Unii i jej władze polskiej Konstytucji, najwyższego prawa Rzeczypospolitej.

Wobec tego stanowisko Komisji Europejskiej pani von der Leyen jest nie tylko lekceważeniem prawa, lecz także brutalnym cynizmem. Komisja chce sprawdzać, czy polski rząd nie narusza Konstytucji, a jednocześnie zastrzega sobie „prawo”, żeby sama mogła polską Konstytucję naruszać. To wcale nie dotyczy tylko Polski. Od parlamentu Bułgarii władze Unii uparcie domagają się przyjęcia genderowej konwencji stambulskiej, więc złamania orzeczenia bułgarskiego Trybunału Konstytucyjnego, który odrzucił genderową konwencję jako sprzeczną z konstytucyjnymi prawami rodziny.

Na wstrzymanie należnych Polsce pieniędzy może więc być – jak trafnie stwierdził Marian Piłka, b. wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP – tylko jedna odpowiedź: wstrzymanie jakichkolwiek polskich wpłat do budżetu Unii do czasu wyrównania poniesionych przez Polskę strat i wyjaśnienia zasad współpracy. Pamiętajmy o jednym – udział w budżecie UE to nasze prawo, a nie łaska unijnej Komisji. Polska stale wpłaca pieniądze do budżetu UE, poniosła i ponosi koszty adaptacji naszej gospodarki do reguł unijnych, a przede wszystkim przyniosła Europie wolność i bezpieczeństwo. To od Polski (co przypomniał św. Jan Paweł II w art. 23 „Centessimus annus”) zaczęło się zwycięstwo wolnego świata nad sowieckim komunizmem. Dzięki temu zachodnioeuropejskie państwa oszczędzają corocznie bilony euro na wydatkach obronnych, obracając te środki na wzrost dobrobytu, rozwój i konsumpcję. W ogromnym stopniu dzięki nam. O tym i im, i tym wśród nas, którzy jeszcze tego nie rozumieją, należy ciągle przypominać. Nikt nam łaski nie robi.

Idziemy nr 37 (828), 12 września 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo o godzinie,
której się nie domyślacie,
Syn Człowieczy przyjdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter