31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół konieczny do zbawienia?

Ocena: 5
1232

Miałem okazję gościć w Wyższym Seminarium Duchownym w Świdnicy, gdzie wygłosiłem konferencję na temat relacji między Kościołem a zbawieniem. Czy starożytna nauka, że „poza Kościołem nie ma zbawienia” jest dzisiaj, w czasach ekumenizmu i dialogu, jeszcze do utrzymania? Odpowiedź na to pytanie zależy m.in. od tego, jak rozumiemy „Kościół” i „zbawienie”. Czym jest Kościół? Kto i jak zbawia?

W przeszłości rozumiano niekiedy Kościół zbyt jednostronnie, jako widzialną hierarchiczną instytucję, do której trzeba formalnie należeć, aby dostąpić zbawienia. Taki pogląd wypowiedział papież Bonifacy VIII w bulli Unam sanctam (1302 r.): „Jest jeden Kościół święty, katolicki i apostolski. (...). Poza nim ani nie ma zbawienia, ani odpuszczenia grzechów (…). Toteż oznajmiamy (...), że posłuszeństwo Biskupowi rzymskiemu jest konieczne dla osiągnięcia zbawienia”. Dzisiaj jednak rozumiemy lepiej dwie rzeczy. Po pierwsze, wielu ludzi nie jest katolikami nie dlatego, że mają złą wolę, ale dlatego, że zależą od różnego rodzaju okoliczności, których nie potrafią przekroczyć, by dojrzeć w Kościele założoną przez Boga wspólnotę. Po drugie, Kościół nie ogranicza się do widzialnych znaków i struktur, ale jest także wspólnotą mistyczną i sakramentem zbawienia, i jako taki odnosi się do wszystkich ludzi. Innymi słowy, z punktu widzenia wiary do Kościoła przynależą w jakiś sposób wszyscy ludzie, nawet ci, którzy go odrzucają. Dlatego Kościół modli sie wszystkich, a nie tylko za swych członków.

Kto zbawia? Tutaj odpowiedź może być tylko jedna. Może nas zbawić jedynie Bóg. Człowiek nie ma żadnej mocy, by dać sobie życie wieczne w niebie. Bóg jest jeden, choć dla chrześcijan jest to jedyność trynitarna: jedność Ojca, Syna i Ducha. Dziś jednak modny jest tzw. pluralizm religijny, który nie tylko odnotowuje wielość religii, ale twierdzi, że wszystkie religie mają w sobie trochę prawdy i trochę błędu. Bóg jest jeden, ale w gruncie rzeczy pozostaje niepoznawalny. Odsłania nam w jakiejś mierze siebie w różnych religiach. Takie stanowisko jest jednak pełne sprzeczności. Albo przyjmujemy z wiarą świadectwo Jezusa Chrystusa, że jest posłany nam przez Ojca w Duchu Świętym, i że nie ma innego Zbawiciela niż On, albo musimy całkowicie zanegować nauczanie Mistrza z Nazaretu. Nie ma wielkiego sensu pogląd, że Bóg raz objawia się w Jezusie, innym razem poprzez Mahometa lub Buddę, a w dodatku mówi o sobie różne, sprzeczne między sobą rzeczy. Chrześcijanin nie może nie głosić, że Bóg, który objawil się w pełni w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, jest jedynym Zbawicielem.

Nie ma zatem zbawienia bez Jezusa Chrystusa. Ale trzeba zauważyć, że ów Chrystus założył Kościół, którego jest w sposób nieodwołalny Głową. A zatem jeśli zbawia Chrystus, to zbawia jako druga Osoba Trójcy Świętej, ale także jako Głowa Kościoła, który jest Jego Mistycznym Ciałem. Każde zbawienie ma zatem związek z Kościołem. Czy z tego wynika, że jeśli ktoś nie wierzy w Jezusa i Jego Kościół, to nie może być zbawiony? Nie! Wynika natomiast, że jeśli wyznawca innej religii lub niewierzący w Boga zostanie zbawiony, to dokona się to tylko dzięki Chrystusowi, który jest Głową Kościoła. W tym sensie można powiedzieć, że nie ma zbawienia poza Kościołem. Nauka ta nie wyklucza z góry nikogo. Podkreśla jedynie, że nikt nie zbawia się dzięki własnym wysiłkom lub dzięki osobistym wierzeniom, ale dzięki łasce Chrystusa, którego Mistycznym Ciałem jest Kościół.

Niektórzy odrzucają tę naukę, twierdząc, że jest ona przestarzała, niesoborowa. No cóż! Nie znają Soboru Watykańskiego II. Wszak w soborowej konstytucji Lumen gentium czytamy: „pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół” (nr 14). Nie jest zatem niewłaściwym prozelityzmem głoszenie wszystkim narodom Jezusa jako jedynego Zbawiciela i Jego Kościoła, który strzeże Słowa Bożego i sprawuje sakramenty. Wręcz przeciwnie! Jezus wzywa swoich uczniów, by nie ustawali w przepowiadaniu tych prawd w każdym pokoleniu i w każdym zakątku świata.


Idziemy nr 07 (747), 16 lutego 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter