10 sierpnia
środa
Borysa, Filomeny, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół pod parasolem

Ocena: 3.55
814

Łatwo zauważyć, że liczba wiernych biorących udział w tradycyjnych procesjach Bożego Ciała topnieje z roku na rok. Gołym okiem widać to w miastach. Kiedyś tłumy zajmowały całą ulicę, dziś wystarczają właściwie tylko same chodniki.

Nie trzeba studiować danych statystycznych Kościoła, by dostrzec postępujący w szybkim tempie proces laicyzacji społeczeństwa. Co ciekawe, ma on miejsce w okresie rządów partii, które same siebie uznają za konserwatywną prawicę. Tak samo zapewne są postrzegane zarówno przez wyborców, jak i… samych hierarchów Kościoła. Powodów odchodzenia Polaków – może nie od wiary, ale na razie „tylko” od Kościoła – jest wiele. Nakłada się na to zmiana tempa i sposobu życia. Nowe media są znacznie bardziej atrakcyjne od codziennych wyrzeczeń, bo dziś – w epoce samorealizacji – sam fakt, że ktoś może od nas czegoś wymagać, jest nie do pomyślenia. Jesteśmy świadkami zmiany profilu społeczeństwa, globalizacji połączonej z przekonaniem o własnej wyjątkowości. Nadeszły czasy, które nie lubią wyzwań. Pod wieloma względami nie wymagamy od siebie zbyt wiele.

Do tego dochodzi ewidentna nagonka na chrześcijaństwo w kulturze masowej i oderwanie od własnych korzeni, które dziś jest w modzie, a może nawet jakiś element ojkofobii. Jeśli dla dużej części społeczeństwa Kościół równa się patriotyzm i Polska, to wielu innych nie akceptuje tego, a wręcz ostentacyjnie odrzuca jako coś, co nas oddala od nowoczesnego świata.

Czy właśnie – głośno Państwa spytam – jednym z powodów tego odejścia od Kościoła, szczególnie młodych Polaków, nie jest sojusz tronu z ołtarzem? W poczuciu zagrożenia bywa on dla wielu księży czymś z pozoru dającym poczucie bezpieczeństwa, ale zawsze szkodzi i jednej, i drugiej stronie. Wcale nie chodzi mi o obecność księży czy biskupów na świętach państwowych czy polityków na uroczystych Mszach. Nie chodzi również o zbyt upolitycznione kazania ani dofinansowanie dzieł edukacyjnych czy charytatywnych. Pisząc o sojuszu, mam na myśli pewną tendencję zbliżenia, wzięcia Kościoła pod pozorny parasol przez władze, czasem w zamian za coś. Tylko czy w imię tego samego interesu? Można tę sytuację porównać np. z legendą wyklętych. Kiedy byli „zakazani” czy niedostatecznie znani w mediach, ich historia była jak z brązu. Kiedy wszystko staje się oficjalne i pompatyczne, przestaje już przyciągać – w szczególności młodych, którzy idą pod prąd.

Kryzys w Kościele jest ogólnoświatowy. Kościół jest w odwrocie i nie ma pomysłu, jak przekonać do siebie młodych. Brak jest też prawdziwych liderów, jak zresztą wszędzie. Ale tylko oni mogą odmienić oblicze i Polski, i Kościoła. Przecież Jan Paweł II nie głaskał nas po głowach, tylko surowo przestrzegał i wymagał. A podziwialiśmy go. Czyż właśnie nie za to?

Idziemy nr 26 (869), 26 czerwca 2022 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 sierpnia

Środa, XIX Tydzień zwykły – święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika
Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną,
a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 12, 24-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter