6 grudnia
piątek
Mikołaja, Jaremy, Emiliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kpiny z Konstytucji

Ocena: 3.75
1568

Nowo przyłączeni politycy Platformy Obywatelskiej na wyprzódki zapewniają o poparciu dla instytucji „związków partnerskich”. Mam poważne wątpliwości, czy wiedzą, co mówią i robią, ale to w niczym nie zmniejsza ich odpowiedzialności. Władzą nie wolno się bawić i władzą nie wolno zabawiać innych. Zaapelowałem już do nich publicznie o odpowiedzialność (https://www.youtube.com/watch? v=dJOKp_zFfmg). Tym niemniej warto wziąć pod uwagę argumenty najprostsze.

Prawny status małżeństwa, jego wyłączność, sprawiała, że dziewczyna (albo chłopak) miała (miał) prawo oczekiwać ślubu jako naturalnej konsekwencji uczuć, chęci bycia razem czy odpowiedzialności za dziecko lub dzieci. Ta perspektywa nadawała powagę uczuciom i zachęcała do odpowiedzialności za cudze i własne życie. Po wprowadzeniu „związków partnerskich” małżeństwo stanie się jedynie ewentualnością, i to nie najbardziej oczywistą. Niestabilność i niepewność nie buduje partnerstwa.

Głównym argumentem zwolenników wprowadzenia tej inwencji jest to, że coraz więcej dzieci rodzi się poza małżeństwem. Jak widać – ci pomysłowi politycy uważają to za fakt neutralny społecznie. Chcą stworzyć warunki, by w małżeństwach rodziło się dzieci jeszcze mniej.

Argumenty rzeczowe, samo dobro wspólne, są pierwsze. Ale ci, którzy tak szermują Konstytucją, a jeszcze bardziej ci, którzy w imię (!) Konstytucji przyłączyli się do liberalnej opozycji, powinni pamiętać, że Rzeczpospolita – jak mówi art. 18 tejże Konstytucji – chroni małżeństwo, rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo. Tymczasem oni doszli do wniosku, że małżeństwo, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo powinny chronić się same. Jeśli traktują Konstytucję jako coś więcej niż regulamin gry o władzę, to mogliby w końcu zacząć poważnie traktować jej dyspozycje.

Oczywiście, my jesteśmy na innym etapie rewolucji, ale tym bardziej warto wiedzieć, dokąd ona zmierza tam, gdzie poszła już dużo dalej. Wielokrotnie przestrzegałem, że ideologia LGBT doprowadzi do uznania za „homofobię” pierwszego rozdziału Listu do Rzymian Apostoła Pawła. I to już się spełnia. W Finlandii wszczęto postępowanie policyjne przeciw pani poseł Päivi Räsänen z Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej (prywatnie żonie pastora luterańskiego), która publicznie sprzeciwiła się współpatronatowi dostojników swojej wspólnoty kościelnej wobec Festiwalu Dumy LGBT. Zapytała ich, jak można uważać za powód do dumy zachowania, które Biblia – oficjalnie fundament ewangelickiego chrześcijaństwa – uznaje za grzech i bezwstyd? Gdy wszczęto przeciw niej śledztwo, oświadczyła: „Nie martwię się o siebie, bo jestem przekonana, że żadnego aktu oskarżenia nie będzie, ale martwię się, że można w ogóle uznać cytowanie Biblii za nielegalne. Mam nadzieję, że nie wywoła to autocenzury w publicznych wypowiedziach chrześcijan”.

Sejm RP przed trzynastoma laty publicznie wystąpił przeciw wprowadzaniu nowotworów językowych w rodzaju „homofobia” do prawa europejskiego. Szkoda, że nasze władze tamtego stanowiska Rzeczypospolitej na forum europejskim nigdy nie przywołują.

 

Idziemy nr 37 (726), 15 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 grudnia

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich..

Dziś w Kościele:
+ piątek, I tydzień Adwentu, wspomnienie obowiązkowe św. Mikołaja, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 29,17-24; Ps 27,1.4.13-14; Mt 9,27-31
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -