24 listopada
piątek
Flory, Emmy, Chryzogona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Księża totalnej opozycji

Ocena: 3.8
1472

Jest normalne, że w demokracji ktoś popiera rząd, ktoś inny jest wobec rządzących krytyczny i popiera taką czy inną opozycję, a jeszcze inni wydają się zasadniczo niezainteresowani polityką. W wieczory wyborcze jedni się cieszą, wiwatują na cześć zwycięzców, inni natomiast miny mają niewyraźne, nie ukrywają rozczarowania. Przegrani politycy obiecują, że będą ciężko pracować w opozycji, by w następnych wyborach przekonać do siebie i do swojego programu większość.

Niestety, po ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych jest inaczej. Nie ma normalnej opozycji. Jest jakiś ruch totalnej histerii, który od samego początku woła, że oto demokracja upada, wolność jest zagrożona, dyktatura się zbliża, a właściwie już jest… Na Zachodzie chętnie łykają opowieści o faszyzmie nad Wisłą, jedni z naiwności, a inni z cynizmu, bo jako liberalni lewacy nienawidzą konserwatywnych, dbających o interes narodowy władz w Polsce. Poza tym chodzi o kasę. Wiadomo, że w słabym, pełnym kompleksów wobec Berlina i Brukseli – a także Moskwy – kraju łatwiej robić na wielką skalę „postkolonialne”, czy też po prostu złodziejskie, interesy.

Do tej totalnej histerii doszlusowują może nieliczni, ale za to nagłaśniani księża. Bp Pieronek oznajmił, że rządzący w Polsce dążą do „trzymania mocną ręką wszystkich ludzi za łby”. Po czym zrównał okupację, komunę i rządy PiS-u: „Ja to przeżyłem podczas okupacji, przeżyłem to za komuny. Niestety, widzę dzisiaj to samo, chociaż tego się nie spodziewałem”. Z tego rodzaju emocjami nawet trudno się spierać, bo spór zakłada, że jego strony odwołują się do racjonalnych i jakoś weryfikowalnych argumentów. Ks. Lemański wykazał się jeszcze większą agresją, wyrażając się o premier Beacie Szydło tak: „Powiem o tej nieporadnej, zakompleksionej i mijającej się z prawdą na każdym kroku kobiecie słowami byłego marszałka Dorna: «łże jak bura suka»”. Potem przeprosił, twierdząc, że jego komentarz był twardy i bezkompromisowy, zbyt twardy i zbyt emocjonalny. I że prawdy trzeba bronić rozważnie. No cóż! Nie wiem, jakiej prawdy broni ks. Lemański, a co do twardości i bezkompromisowości, to nie należy ich mylić z chamstwem i zawziętością.

Choć wszyscy ludzie są powołani do zbawienia, to nie wszystkie idee tworzone przez ludzi są tyle samo warte

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, podejmując podobny temat, cytuje jeszcze kuriozalne wywody dwóch innych księży, Adama Bonieckiego i Pawła Gużyńskiego, po czym pyta retorycznie: „Czy to nie przypomina ruchu «księży patriotów», za pomocą którego w latach 50. i 60. ubiegłego wieku starano się rozbić Kościół od wewnątrz? Wtedy też posługiwano się «dyspozycyjnymi» duchownymi, którzy atakowali prymasa Wyszyńskiego i Episkopat Polski, a którzy równocześnie ochoczo wspierali swymi przemówieniami lewicę”. Tymczasem księża totalnej opozycji przekonują, że chcą łączyć ludzi. Tyle że robią coś dokładnie przeciwnego. Wszak histeryczne oceny nie tylko nie łączą, ale uniemożliwiają dyskusję. Swoją drogą przyznam, że nie spotkałem księży, którzy, będąc krytyczni wobec rządów PO, formułowaliby tak emocjonalne sądy polityczne, jak czynią to obecnie duchowni zwolennicy totalnej opozycji.

Księża totalnej opozycji zapewne nie pomagają Episkopatowi Polski, który próbuje w obecnej sytuacji poszukiwać tego, co powinno nas w Polsce łączyć pomimo różnic. Abp Stanisław Gądecki w kazaniu podczas uroczystości dożynkowych na Jasnej Górze podkreślił, że Kościół „Nie chce opowiadać się po stronie żadnego stronnictwa – ani po stronie lewicy, ani po stronie prawicy – bo oznaczałoby to zwrócenie się przeciwko wszystkim pozostałym. Tymczasem wszyscy winni zostać zbawieni”. Słusznie! Problem jednak w tym, że choć wszyscy ludzie są powołani do zbawienia, to nie jest tak, że wszystkie idee tworzone przez ludzi są tyle samo warte. Wszak istnieją poglądy ewidentnie antychrześcijańskie oraz takie, z którymi chrześcijaństwu po drodze. A zatem Kościół – pozostając wiernym swej misji i nie utożsamiając się z żadną partią – musi niekiedy wobec głoszonych idei i postaw zająć jasne stanowisko.

Idziemy nr 37 (623), 10 września 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły