16 lutego
niedziela
Danuty, Julianny, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto za tym stoi?

Ocena: 3.4
811

Dane nie kłamią. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w grudniu o 3,4 proc. wobec 2,6 proc. w listopadzie. A w porównaniu z listopadem ceny w grudniu były wyższe o 0,8 proc. Taką informację opublikował Główny Urząd Statystyczny.

Wzrost inflacji niemal każdy z nas odczuwa wyraźnie, bo wynika on m.in. z wyższych cen żywności, które w ujęciu rocznym wzrosły o ok. 7 proc. Ponadto o ok. 6 proc. zdrożały usługi. Wielu ekonomistów uważa, że to nie koniec i w pierwszym kwartale tego roku roczna dynamika inflacji może przekroczyć 4 proc. Ale potem, jak zapewnia większość z nich, będzie już tylko spadać. Chociaż jeśli wejdzie w życie tzw. podatek cukrowy, windujący ceny słodkich napojów, batonów czy chipsów, może być różnie.

Różnie też podchodzą do tego media. Część informuje, część komentuje, głownie w alarmistycznym tonie, obwiniając za wszystko rząd, premiera, a nawet osobiście prezesa PiS. Ten ostatni faktycznie ma spory wpływ na naszą całą politykę, ale nie aż tak duży, by regulować ceny.

Kto, albo raczej co, stoi za tak odczuwalnym wzrostem cen? Oczywiście pewne działania rządzących, albo ich brak, mają na to wpływ. Ale tym razem to efekt sezonowości i tzw. zagranicy. Okres świąteczny zawsze sprzyja wzmożonym zakupom i ruchom cen, zazwyczaj w górę. Widoczna od kilku dobrych miesięcy presja płacowa – mamy cały czas rynek pracownika, a nie pracodawcy – też ma wielki wpływ na podwyżki cen. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko. Nie bez znaczenia są też rosnące ceny energii i śmieci, co akurat ma związek ze zmianą przepisów, wymuszanych przez unijne zobowiązania i regulacje. Ale jest coś jeszcze: globalny indeks cen żywności Światowej Organizacji Żywności jest najwyższy od pięciu lat!

Ma to związek z rosnącym apetytem głównie Chińczyków, ale nie bez znaczenia są też choroby takie jak ASF czy ptasia grypa. To te czynniki, a nie jakiś rząd kształtują w ostatnim czasie ceny podstawowych surowców rolnych. I tak, według prognoz, na koniec marca br. najmocniej wzrosną ceny zbóż i rzepaku. Kukurydza w skupie podrożeje o 13,6 proc. Wpływ na rynek mają realne dane dotyczące zbiorów, a te zepsuła w Europie letnia susza. Dwa sezony nieurodzaju muszą znaleźć odbicie w cenach. Podobnie jak drożejące systematycznie na rynkach światowych surowce.

I na koniec – co będzie miało coraz większe znaczenie – brak rąk do pracy. Tania siła robocza w rolnictwie i usługach odchodzi do historii. Oczywiście można spodziewać się też i obniżek, np. wtedy, gdy epidemie chorób zablokują eksport naszego mięsa. Ale to z kolei oznacza kłopoty dla branży. I tak jest z całą ekonomią: to zespół naczyń połączonych. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy kogoś obwiniać.

 

Idziemy nr 04 (744), 26 stycznia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 16 lutego

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.
Dziś w Kościele: Niedziela, VI tydzień zwykły
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 15,15-20; Ps 119,1-2.4-5.17-18.33-34; 1Kor 2,6-10; Mt 5,17-37
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Komentarz tygodnika Idziemy
SalveNet zaprasza na Duchową siłkę o. Szymona Janowskiego OFMCap.

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -