28 maja
niedziela
Jaromira, Justa, Justyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

L'ordre règne à Paris

Ocena: 5
873

A więc tytułowy „porządek panuje w Paryżu” i świat – podobno – oddycha z ulgą. W zwycięstwo Emmanuela Macrona zaangażowała się nie tylko cała francuska klasa rządząca – od socjalistów z Benoît Hamonem po prawicowych liberałów z François Fillonem – ale również Niemcy z Angelą Merkel i Unia Europejska z Jeanem-Claude’em Junckerem na czele, a nawet sam Barack Obama. To nowe Święte Przymierze chciało zapobiec objęciu prezydentury Francji przez Marine Le Pen.

Do tej pory partię Marine Le Pen również we Francji utrzymywano w izolacji, posługując się odstraszającą etykietką „skrajnej prawicy”. Jednak ani Emmanuel Macron, ani jego sojusznicy nie wykazali, na czym miałaby polegać jej „skrajność”. Chyba jedynie na zdecydowanej opozycji wobec autentycznego ekstremizmu polityki prowadzonej przez rządy socjalistyczne i przyjmowanej przez prawicowo-liberalne. Ta polityka to unifikacja walutowa Europy i cenzura nakładana na publicystykę broniącą życia; to destrukcja rodziny pod sztandarem populistycznego hasła „małżeństwa dla wszystkich” i systematycznie rosnąca islamizacja; to oskarżanie Francji o „zbrodnie przeciw ludzkości” w czasach wojny algierskiej i założenie, że z terroryzmem trzeba po prostu żyć; to wreszcie prawo wyborcze utrzymujące największą partię Francji poza Zgromadzeniem Narodowym (znowu w oparciu o populistyczne założenie, że „republikańska większość” nie życzy sobie reprezentacji tych wyborców w parlamencie).

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 20 (606), 14 maja 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 24 maja 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły