5 czerwca
piątek
Waltera, Bonifacego, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Maszerująca Republika

Ocena: 4.4
1768

Uczestnicy proaborcyjnego marszu w stolicy Meksyku podpalili miejscową katedrę. Aborcjonizm po raz kolejny pokazał do głębi antykatolicki charakter. Wszędzie rozpoznaje katolicyzm jako głównego antagonistę kontrkultury śmierci, choć Kościół jest jedynie świadkiem prawa do życia, a nie jego twórcą. I chociaż broni prawa naturalnego (jako ostatnia instancja w świecie mogąc to czynić ciągle jeszcze z mocą i autorytetem) – stanowi to tylko część jego misji, sięgającej nieskończenie wyżej i dalej.

Jednak w perspektywie liberalnej nienawiść antykatolicka to jedynie zrozumiała „antyklerykalna” reakcja, której można nie popierać, ale którą trudno „jednostronnie” potępiać. Tylko czy cześć dla najcenniejszych pomników naszej kultury duchowej, albo po prostu ludzie modlący się w świątyniach – to jakikolwiek „klerykalizm”?

Ofiarą nienawiści antykatolickiej padało w zakończonym właśnie stuleciu totalitaryzmów setki tysięcy ludzi od Meksyku przez Hiszpanię i Rosję po Koreę i Chiny. Mimo to świat liberalny o niej milczy. W przeciwnym wypadku musiałby potępić nie tylko swoją przeszłość, ale po prostu – siebie. We Francji partia rządząca przygotowuje kolejną ustawę zakazującą krytyki homoseksualizmu, pod pretekstem zakazu leczenia. W zasadzie można by to zakwalifikować jako „antyreligijną homofobię”, ponieważ zakaz w praktyce ma uniemożliwiać leczenie ludziom, którzy chcą się uwolnić od tego rodzaju skłonności. Gender, „płeć kulturowa” może być najzupełniej „indywidualna” i „niestereotypowa”, uwolnić się można od wszystkiego, ale od homoseksualizmu nie wolno. Ten – w nowoczesnej kulturze liberalnej – ma być traktowany jako najwyższa i niezbywalna forma powołania, której pod żadnym pozorem porzucić nie wolno.

To wszystko stanowi oficjalny cel; zasięg przygotowywanego zakazu sięgać będzie szerzej. Autorka ustawy Laurence Vanceunebrock-Mialon jest zadeklarowaną lesbijką i działaczką homoseksualną. Doprowadziła właśnie do usunięcia z partii prezydenckiej swojej koleżanki Agnès Thill. Poseł Thill domagała się innej (niż „małżeństwo”) nazwy dla państwowych związków homoseksualnych, sprzeciwiała się bezwyjątkowemu prawu do korzystania z in vitro (co „dotyka” homoseksualistów) i wreszcie oponowała przeciw usunięciu terminów „ojciec i matka” z języka oficjalnego, przekonując, że nie warto prowokować francuskich muzułmanów. I za takie to „radykalne” poglądy z została wykluczona z Maszerującej Republiki, która – co warto przypomnieć – jest partią „centrową”, a nie lewicową.

A sama pani Vanceunebrock-Mialon chce teraz doprowadzić do uznania zachęcania homoseksualistów do życia w czystości za formę przemocy psychicznej, która powinna być karana więzieniem. Logicznie biorąc – zacząć się to musi od zakazu rozpowszechniania Katechizmu Kościoła Katolickiego, który uczy przecież, że „osoby homoseksualne są wezwane do czystości” (art. 2359). Republika maszeruje w tym tempie, że Orwell i Huxley razem by tego nie wymyślili.

 

Idziemy nr 41 (730), 13 października 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 czerwca

Piątek, IX Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Bonifacego, biskupa i męczennika
Istotą Twojego słowa jest prawda *
i każdy Twój sprawiedliwy wyrok jest wieczny.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 3,10-17;Ps 119(118),157,160.161 i 165.166 i 168;Mk 12,35-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter