19 grudnia
środa
Gabrieli, Dariusza, Eleonory
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Moc i chwała

Ocena: 4.65
1609

To tytuł powieści Grahama Greena. Zdaniem niektórych – najlepszej powieści religijnej na świecie. Czytałem ją wiele lat temu, w pierwszych latach w zakonie. Zrobiła na mnie duże wrażenie i… umocniła w powołaniu, choć główny bohater, kapłan, z całą pewnością nie jest wzorem cnót. Przypomniałem sobie tę powieść w kontekście filmu „Kler”, w którym niektórzy chcieliby widzieć sztukę pokazującą grzechy księży i w ten sposób oczyszczającą Kościół. Nie sądzę jednak, aby ta ekranizacja publicystyki zapoczątkowanej przez „Nie” oraz „Fakty i Mity” była sztuką, która cokolwiek może oczyścić. Raczej oblepi paskudną mazią, zabrudzi wyobraźnię,

Co innego „Moc i chwała”. Akcja książki dzieje się w Meksyku w latach 30. ubiegłego wieku. Trwają prześladowania Kościoła, świątynie są zamykane, księża więzieni lub zabijani. W niektórych stanach grozi kara śmierci nawet za pójście do spowiedzi lub wzięcie ślubu kościelnego. Duchowni, którzy są jeszcze na wolności, ukrywają się albo – zrezygnowani, zastraszeni – porzucają kapłaństwo. Bohater powieści chce uciec za granicę. To kapłan pełen słabości, pijak, cudzołożnik. Jednak spotyka ludzi, którzy oczekują od niego sakramentalnej posługi: Mszy, spowiedzi, ochrzczenia dziecka. Pomimo wewnętrznej słabości i zewnętrznych niebezpieczeństw podejmuje posługę, o którą jest proszony.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 41 (679), 14 października 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 1 listopada 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -