4 sierpnia
wtorek
Dominika, Protazego, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mówisz i masz

Ocena: 0
791

Kultura błyskawicznego posiadania tego, czego pragniemy, którą można by roboczo nazwać „mówisz i masz”, rozciągnęła się w ostatnich latach z rzeczy materialnych na istoty ludzkie. Funkcjonuje mniej więcej tak: chcesz tego a tego mężczyzny, pomimo że jest żonaty i ma dwójkę dzieci – to „zawalcz o niego”, „zawalcz o swoje szczęście”, „zawalcz o swoją miłość”. Chcesz mieć dziecko, a nie możesz, bo jesteś bezpłodna, nie masz partnera, jesteś lesbijką – od czego jest zapłodnienie in vitro; mówisz i masz. A może jesteś mężczyzną żyjącym w związku z innym panem i metoda sztucznego zapłodnienia jest nie dla ciebie – od czego jest adopcja? Mówisz i masz!

W kulturze błyskawicznego zaspokajania zachcianek nie ma rzeczy niemożliwych. I dlatego należy systematycznie pozbawiać ludzi ich podmiotowości, ażeby inni ludzie mogli się nimi swobodnie posługiwać. A że rani to wszystkich wokół? To już nie ma najmniejszego znaczenia. Przed taką formą wykorzystania mogą się jeszcze bronić osoby dorosłe, ale dzieci niestety już nie. I dlatego to one, zwłaszcza te jeszcze nienarodzone, pozbawiane są podmiotowości i praw – aby inni mogli się nimi posługiwać do spełniania własnych celów życiowych.

Wymownym tego przykładem jest udostępnianie na Zachodzie procedury in vitro parom w podeszłym wieku, które nie będą nawet w stanie wychować powołanych w ten sposób na świat dzieci. Ostatnio taka sprawa zelektryzowała Włochy, gdzie 75-letni mężczyzna i 63-letnia kobieta, będący małżeństwem, doczekali się dziecka poczętego metodą in vitro. Przed kilkoma dniami włoski sąd apelacyjny w Turynie orzekł jednak, że dziecko pozostanie u rodziców adopcyjnych – młodszych – podając w uzasadnieniu wyroku, że jego biologiczni rodzice wykazali się „narcyzmem”, skazując przy tym własne dziecko na wczesne osierocenie lub zajmowanie się niedołężnymi rodzicami jeszcze w wieku, w którym ono samo będzie wymagać opieki. Sędziowie wskazali również, że rodzice biologiczni ogromnie nadużyli możliwości, jakie daje medycyna. To bezprecedensowy wyrok w takiej sprawie! Ukazuje, że jednak można – wbrew powszechnej histerii panującej wokół tego tematu – potraktować osobę, w tym wypadku dziecko, podmiotowo.

Niestety, takie podmiotowe podejście jest na razie odosobnione. Panuje bowiem powszechny pogląd, że jeśli tylko możliwości medycyny i innych nauk na to pozwalają, to podstawą funkcjonowania współczesnego społeczeństwa jest zaspokajanie życzeń poszczególnych osób. Bez względu na dobro innych. Toteż wyrok turyńskiego sądu przeszedł we Włoszech bez większego echa. Zaledwie kilka dni później sąd we Florencji wydał jako pierwszy w tym kraju wyrok, który uprawomocnił prawa rodzicielskie pary homoseksualistów, którzy w Wielkiej Brytanii adoptowali dwóch chłopców. W tym wypadku sąd uznał – na podstawie konwencji haskiej z 1993 r. o ochronie dzieci (!) i współpracy w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego – że homoseksualni rodzice adopcyjni są zdolni do wychowywania chłopców. Sąd więc w ogóle nie wziął pod uwagę dzieci, a tylko życzenie dwóch panów, którzy wymyślili sobie, że do szczęścia brakuje im potomstwa.

Idąc dalej tym tokiem myślenia, dochodzi się do absurdalnych sytuacji, jak ta z początku bieżącego roku, kiedy to w klinice w Kijowie urodziło się pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro z komórek trojga (!) rodziców. Bo akurat pani, która chciała mieć dziecko ze swoim partnerem, potrzebowała do tego komórki jajowej innej kobiety. Można sobie tylko wyobrazić rozterki dziecka w przyszłości: które z trójki biologicznych rodziców jest kim.

Kultura „mówisz i masz” prowadzi tylko na manowce. Drugiego człowieka bowiem nie można posiadać jak rzecz. Ani partnera, ani dziecka. Autentyczne relacje międzyludzkie zaczynają się zawsze od uznania podmiotowości i godności drugiej osoby. Innej drogi nie ma.

 

Idziemy nr 14 (600), 2 kwietnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 sierpnia

Wtorek, XVIII Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera
«Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 30,1-2.12-15.18-22; Ps 102,16-21.29 i 22-23; Mt 15,1-2.10-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter