x

Nasz brat papież

Pięć stuleci po opuszczeniu Kościoła protestanci chcą być teraz jak najbliżej papieża. Niestety, na własnych warunkach – pisze Stefan Meetschen, podsumowując wizytę Benedykta XVI w swojej ojczyźnie.
Co myślisz o religii? – takie pytanie padło w słynnym „Fauście” Goethego. „Co myślisz o papieżu?” – to było pytanie stawiane często Niemcom podczas wizyty Ojca Świętego w ojczyźnie. Zwłaszcza że przed jego przyjazdem dochodziły zewsząd słowa krytyki i protestów. Teraz, kiedy Benedykt XVI jest z powrotem w Watykanie, należy obiektywie stwierdzić: papież odniósł wielki, niespodziewany sukces. Spędził wspaniały czas z wiernymi katolikami podczas Mszy Świętej na Stadionie Olimpijskim w Berlinie, w Etzelsbach – katolickiej wyspie byłego NRD – czy podczas wieczornego czuwania z młodymi we Fryburgu. Wierni otrzymali od niego siłę i duchowy optymizm, ale również wskazówkę, ażeby bardziej skoncentrowali się na duchowości i nie trzymali tak kurczowo starych struktur i przywilejów.

Z pewnością niespodziewanym sukcesem było przemówienie Ojca Świętego w Bundestagu, jak zwykle na najwyższym poziomie intelektualnym. Dotyczyło dobra i zła, podstaw aktywności politycznej oraz metafizycznych ram przyrody. Podczas tego wystąpienia Benedykt XVI ukazał cały swój urok i poczucie humoru, niejako flirtując z Partią Zielonych, gdy mówił: „Ważne jest, aby być wrażliwym na ekologię, ale musimy również chronić wewnętrzną ekologię człowieka – jego duszę”. Na zakończenie otrzymał owacje na stojąco od członków wszystkich ugrupowań politycznych. Także od świeckich mediów. Liberalna gazeta „Die Zeit” chwaliła papieża w najwyższych tonach: „Poprzez swoje racjonalne wystąpienie w Parlamencie Benedykt XVI zawstydził dogmatyków ze wszystkich partii. Religia i rozum nie wykluczają się wzajemnie. Odtąd obowiązuje zasada: jeśli denerwuje cię katolicyzm, przeczytaj raz jeszcze to katolickie przemówienie”.

Niestety, należy również nadmienić, że były bardziej problematyczne aspekty wizyty. Nawet jeśli politycy zgotowali Ojcu Świętemu ciepłe powitanie, to nie dało się nie zauważyć, że najwyższej rangi przedstawiciele niemieckiego narodu chcieli spotkać się z papieżem nie po to, aby go wysłuchać, ale niejako pouczyć. Zaraz po tym, jak Benedykt XVI wysiadł z samolotu na berlińskim lotnisku, prezydent RFN Christian Wulff zapytał go publicznie: „Jak miłosiernie Kościół katolicki obchodzi się z pęknięciami w historiach ludzkiego życia?”. Wulff jest katolikiem, który żyje w drugim związku małżeńskim. Wyraził on również zaniepokojenie podziałami w historii Kościoła, moralnymi błędami księży oraz rozłamem wspólnoty kościelnej.

Rozłam Kościoła był również tematem powitalnego przemówienia przewodniczącego Bundestagu Norberta Lammerta. Po tym, jak pochwalił rozdział między państwem i Kościołem, Lammert automatycznie anulował ów rozdział, postulując u papieża „nie tylko dalsze wyznania ekumenizmu, ale również widzialny krok w kierunku pokonania kościelnego rozłamu”. Następnie podczas Mszy Świętej odmówił – mimo iż protokół tak stanowi – przyjęcia Komunii do ust, nadstawiając ręce. Tak się dzieje, kiedy najwyżsi przedstawiciele państwa czują się odpowiedzialni za kwestie teologiczne.

Naturalnie, również Kościół ewangelicki miał przesłanie dla Benedykta XVI. Pięć stuleci po opuszczeniu Kościoła protestanci chcą być teraz jak najbliżej papieża. Niestety, na własnych warunkach. Prezeska Synodu Kościoła Ewangelickiego w Niemczech Kathrin Goring-Eckhardt, przemawiając do Ojca Świętego, nieustannie zwracała się do niego: „Nasz Bracie Papieżu Benedykcie XVI”. A to dlatego, że protestanci nie używają sformułowania „Ojciec Święty”, gdyż nie akceptują jego autorytetu. Stąd zamiennie forma „Brat Papież”, która i tak tu niczego nie wnosi, bo ostatecznie słowo „papież” znaczy tyle co „ojciec”. Pani prezes na okrągło mówiła o „jedności”, co miało znamiona znanej w psychologii projekcji. Następnie Kathrin Goring-Eckhardt oświadczyła w niemieckiej telewizji ZDF, że ona i papież znajdowali się na tym samym poziomie. Na tym samym poziomie co papież poczuła się również przewodnicząca landu Thuringen, która podarowała Ojcu Świętemu swoją pracę magisterską z 1982 roku. Oczywiście na temat ekumenizmu.

Na zakończenie odwołam się do innego dramatopisarza, tym razem Szekspira: bardzo często w jego sztukach to clown jest tym, który mówi prawdę. Najbardziej znany w Niemczech medialny clown, czy też komik, to Harrald Schmidt. Zapytany co myśli o ekumenizmie, odpowiedział: „Jak na dobrego katolika przystało, oczywiście jestem za ekumenizmem. Zawsze będę się angażował w powrót protestantów do Kościoła katolickiego”.


Stefan Meetschen
Idziemy nr 40 (317), 2 października 2011 r.
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook