22 lipca
poniedziałek
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie ma pustych miejsc

Ocena: 4.85
412

Utarło się powiedzenie, że natura nie znosi próżni. Podobno to nieprawda, bo próżnia nie jest nicością, zawsze coś w niej jest. W każdym razie życie, czy też rzeczywistość, nie znosi pustki – w tym sensie, że nie ma pustych miejsc, gdyż kiedy czegoś zaczyna brakować, natychmiast w to miejsce pojawia się coś innego. Można to wyraźnie zaobserwować w wielu dziedzinach życia społecznego, politycznego i religijnego. Problem w tym, czy coś jest spychane na margines, aby uczynić miejsce czemuś innemu, czy to my sami ustępujemy pola z powodu zniechęcenia, nudy, bierności, robiąc miejsce czemuś zastępczemu.

Doskonale widać to chociażby w oknach warszawskich mieszkań. Jeszcze do niedawna, zwłaszcza w czasie procesji czy rocznic papieskich, w oknach można było zobaczyć święte obrazy czy wizerunki papieża. W czasie pandemii w oknach masowo pojawiły się obrazki z Jezusem Miłosiernym lub gromnice. Teraz widać tylko tęczowe flagi i pioruny. Podobnie ma się rzecz z procesjami. Coraz mniej osób chodzi na procesje Bożego Ciała, nie mówiąc już o organizowaniu procesji z okazji jego oktawy czy procesji fatimskich. Pojawia się za to coraz więcej parad równości, które kompletnie zawłaszczyły sobie czerwiec na czas przemarszów po polskich miastach. To zresztą przyszło zza oceanu. A jeśli mowa o czerwcu, to miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa bardziej jest już kojarzony z miesiącem równości niż z Boskim Sercem Zbawiciela. Nawet na nabożeństwach czerwcowych, które niegdyś gromadziły rzesze wiernych, obecnie można spotkać kilkanaście osób, zawsze tych samych, które pamiętają, by uczcić Boże Serce.

Nie inaczej ma się sprawa obecności krzyża w urzędach publicznych. Ktoś trafnie powiedział, że ściana po usunięciu z niej krzyża nie jest pustą ścianą, lecz ścianą bez krzyża. I za chwilę na tej ścianie pojawi się coś innego, bo ona długo pusta nie zostanie. Z lekcjami religii w szkole będzie podobnie. Jeśli zostaną usunięte, w ich miejsce pojawią się lekcje równości, samoświadomości i innych -ości. Tego czasu uczniowie nie zyskają na własny rozwój duchowy, zostanie im on szczelnie wypełniony alternatywnymi propozycjami, przystającymi do ducha czasów. To samo tyczy się katolików w życiu publicznym, społecznym, politycznym. Jeśli zostaną wyparci przez ciągłe ataki albo sami się usuną, zmęczeni bronieniem chrześcijańskich wartości, ich miejsce w mig zajmą propagatorzy pseudowartości, których nie męczy przekonywanie o tym, że Boga nie ma, a człowiek jest panem swojego losu, życia i śmierci – tak swojej, jak innych. Wypychanie wierzących z mediów społecznościowych za pomocą obrzydliwych komentarzy to już norma.

Czy to jednak oznacza, że należy ustąpić miejsca, bo prawda sama się obroni? Nie do końca. Owszem, prawda sama się obroni, ale ustępowanie dla świętego spokoju nie jest wyjściem z sytuacji. Jest to nawet dość komfortowe rozwiązanie, bo nie wymaga wysiłku oraz znoszenia cierpień i niewygód. Fakty są jednak takie, że tam, gdzie nie ma Boga, pojawiają się bożki. Puste miejsce po Nim natychmiast zajmuje coś zastępczego. Człowiek zawsze potrzebuje jakiegoś odniesienia – i jeśli nie ma go w Bogu, Panu i Stwórcy, to sobie wymyśli inne. Tak bywało już wielokrotnie w przeszłości i wiemy, czym to się skończyło.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doktor historii Kościoła, dziennikarka i tłumaczka


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lipca

Poniedziałek, XVI Tydzień zwykły
święto św. Marii Magdaleny
Mario, Ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 20,1.11-18
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter