20 czerwca
czwartek
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie można zaufać

Ocena: 4.15
600

Rada Unii Europejskiej zatwierdziła pakt migracyjny. Przeciwko zagłosowały Słowacja, Węgry i, o dziwo, Polska, mimo że rządzi nami koalicja, która w ostatnich latach bezpardonowo atakowała poprzedni rząd za obronę naszej wschodniej granicy przed napływem nielegalnych imigrantów. Ale ten stosunek konkretnych polityków do zaproponowanego w Brukseli rozwiązania jest istotny szczególnie w kontekście czerwcowych wyborów do Parlamentu Europejskiego. Nie mam wątpliwości, że Donald Tusk mówi teraz o nielegalnej imigracji dokładnie to, co chce usłyszeć tzw. przeciętny Polak, i że radykalnie zmieni zdanie w tej sprawie po wyborach. A nawet jeśli publicznie go nie zmieni, to nie będzie to miało żadnego znaczenia. Pakt migracyjny jest przegłosowany i będziemy zmuszeni przyjmować egzotycznych pseudouchodźców w sile wieku albo płacić za każdego nieprzyjętego dwadzieścia tysięcy euro.

Medialny teatr obecny rząd zrobił tuż przed decyzją w Brukseli. Przed kluczowym dla paktu migracyjnego głosowaniem szef Platformy Obywatelskiej pojawił się na granicy Polski z Białorusią i na tle zbudowanej za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości elektronicznej zapory mówił o wojnie hybrydowej, bezpieczeństwie i nielegalnej migracji. Podkreślał, że cała Polska stoi murem za żołnierzami i strażnikami granicznymi w ich walce o polskie bezpieczeństwo. To wprost niewiarygodne, że można aż tak radykalnie zmienić zdanie, i to bez żadnego uzasadnienia.

Symbolem kłamstw PO na temat imigrantów i polityki migracyjnej w Polsce jest skandaliczny w swojej nieprawdziwej wymowie film Agnieszki Holland „Zielona granica” oraz historia osób, które rzekomo miały być poszkodowane w wyniku działań Straży Granicznej. W grudniu 2021 r. cała Polska żyła historią czteroletniej dziewczynki z Iraku, której rodzice zostali wypchnięci z powrotem na Białoruś przez polskie służby graniczne, a ona sama miała się błąkać w lesie na granicy. W jej poszukiwania zaangażowała się policja, interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, a posłowie PO czy Lewicy krzyczeli z trybuny sejmowej w stronę funkcjonariuszy Straży Granicznej: „Mordercy!”. W listopadzie ub.r. sama „Gazeta Wyborcza” na swoich łamach przyznała się, że historia ta była zmyślona, że taka dziewczynka w ogóle nie istniała. „Nie wiemy o żadnym udokumentowanym przypadku śmierci dziecka na polskiej granicy” – napisała wtedy reporterka „Wyborczej”. Co z tego, że się przyznali, skoro było już po wyborach. Kto wie, ilu młodych ludzi w szlachetnym odruchu serca dało się nabrać na tamtą manipulację i poparło tych, którzy rzekomo bronili nieistniejących ofiar polskiej Straży Granicznej.

Dlatego dziś nie można zaufać Donaldowi Tuskowi, gdy mówi, że przyjęty pakt migracyjny nic nie znaczy, a Polska jeszcze będzie na nim zarabiać. To taka sama hipokryzja i manipulacja, jak ta o nieistniejącej małej dziewczynce, której polscy żołnierze nie chcieli uratować.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doktor nauk humanistycznych, dziennikarka i medioznawca, wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 czerwca

Czwartek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter