18 lipca
czwartek
Erwina, Kamila, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie tylko o pieniądzach

Ocena: 4.5
808

Tym, którzy się dziwią, że ksiądz pisze o pieniądzach, odpowiadam, że Pan Jezus też czasem się tym tematem zajmował.

Sygnały o stanie finansów państwa i kondycji naszej gospodarki, które pojawiły się pod koniec czerwca, są niepokojące. Komisja Europejska uznała za uzasadnione uruchomienie wobec Polski, po raz pierwszy od 14 lat, tzw. procedury nadmiernego deficytu. Może to nastąpić już w tym miesiącu. Szacuje się, że nasz deficyt budżetowy w tym roku osiągnie 5,3 proc. PKB. Wyznaczony dla niego przez Brukselę limit 3 proc. przekroczymy prawie dwukrotnie. Pociąga to za sobą szybki wzrost zadłużenia kraju – z 49,1 proc. PKB w roku 2023 do 55 proc. w roku bieżącym. W tym tempie przekroczenie ustalonego przez UE limitu zadłużenia na poziomie 60 proc. PKB może nastąpić już w przyszłym roku. Byłaby to kolejna przesłanka za objęciem Polski wspomnianą procedurą.

Mimo to nie widać, żebyśmy chcieli zawrócić z tej ścieżki. Do końca maja wydatki państwa były oficjalnie większe od przychodów o 53,1 mld zł (niezależni ekonomiści mówią o 80 mld zł) przy zapisanym w ustawie budżetowej na ten rok deficycie w wysokości 184 mld zł. Wydatki rosną o ponad 7 proc. szybciej niż dochody. To powinno przyprawiać o ból głowy nie tylko rządzących. Niebawem odbije się na poziomie życia każdego z nas. Wciąż jednak brakuje dobrych sygnałów dla gospodarki. Rząd wstrzymuje lub ogranicza wielkie i prorozwojowe inwestycje w infrastrukturę, transport i energetykę. Jak informuje Bussines Insider Polska, zyski spółek Skarbu Państwa zmniejszyły się w stosunku do roku ubiegłego aż o 42 proc.! Najwięcej w I kwartale stracił PKN Orlen – aż 69 proc. zysków w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.

Spadki dotyczą całej produkcji przemysłowej. Jej wartość z maja tego roku okazała się według GUS o 1,7 proc. niższa niż przed rokiem. Zatrudnienie w maju spadło o 0,5 proc. zamiast prognozowanych 0,4 proc. Zagraniczne koncerny w Polsce coraz częściej zamykają swoje biznesy. Wdrożenie procedury nadmiernego zadłużenia może skomplikować sytuację jeszcze bardziej. Oznacza bowiem konieczność nie tylko redukcji wydatków państwa, ale także szukania nowych źródeł przychodu. Na pierwszy rzut do lamusa pójdzie wyborcza obietnica podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł oraz wciąż niezrealizowane zapowiedzi ulg dla przedsiębiorców w rozliczeniach z ZUS za okres zwolnienia chorobowego pracownika. Doszły do tego podwyżki cen energii, co nie wróży dobrze.

Obciążenia podatkowe pracodawców i pracowników w Polsce są dość wysokie. Dzień wolności podatkowej, czyli czas, kiedy statystycznie przestajemy pracować tylko na podatki, a zaczynamy pracować dla siebie, wypadł u nas w tym roku dopiero 28 czerwca – osiem dni później niż przed rokiem! Oznacza to, że tym, co wypracujemy, dzielimy się z państwem prawie pół na pół!

Polacy za mało interesują się kondycją polskiej gospodarki i finansów. To różni nas np. od Amerykanów, o czym pisał u nas niedawno prof. Kazimierz Dadak. Za bardzo skupiamy się na igrzyskach serwowanych nam przez rząd kosztem opozycji i Kościoła, a za mało na stanie budżetu państwa. A przecież tu chodzi o nasze warunki życia i o gospodarowanie naszymi pieniędzmi. Trzeba z tego rozliczać polityków i innych funkcjonariuszy publicznych. Po latach komunistycznego zniewolenia, które zgasiły w nas poczucie własnych praw i obywatelskiej godności, konieczne jest faktyczne upodmiotowienie wszystkich obywateli w swojej ojczyźnie.

Czasy, kiedy do każdego milicjanta trzeba było się zwracać „panie władzo”, szczęśliwie minęły. Dzisiaj nie jesteśmy na łasce „władzy”. To my jesteśmy pracodawcami dla policjanta, sędziego, burmistrza, ministra, premiera i prezydenta. Płacimy im pensje z naszych podatków. Mamy prawo od nich wymagać, a nawet ich odwołać. Władza to my. Na tym polega demokracja.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"


henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lipca

Czwartek, XV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Szymona z Lipnicy, prezbitera
Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 11, 28-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter