12 listopada
poniedziałek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niepodległa z naszego podwórka

Ocena: 4.4
630

Przez cały rok frazę „stulecie niepodległości” odmieniamy przez wszystkie przypadki. Ten tydzień to – wydawać by się mogło – ostatnia prosta. Osobiście będę miała szczęście uczestniczyć w programie współtworzonym przez moje dzieci oraz ich koleżanki i kolegów pod czujnym okiem nauczycieli. Jak znam panie polonistki i panie muzyczki z „naszej szkoły”, szykują się piękne przeżycia. Od pięciu lat, od kiedy uczestniczymy w Wieczorach Pieśni Żołnierskiej i Patriotycznej, połączonych z konkursem wokalnym dla uczniów, do naszego domowego śpiewniczka niepodległościowego przybywają kolejne utwory. My z kolei dokładamy naszą cegiełkę, wprowadzając pieśni, które nas zauroczyły. 

Tak było z utworami z płyty „Placówka ‘44”, które staramy się promować podczas konkursów. Do wierszy, które powstały w pierwszych dniach powstania warszawskiego, muzycy z grupy Voo Voo skomponowali muzykę i zaaranżowali je, dzięki czemu zalśniły nowym blaskiem. Nasi uczniowie nie wygrają (na szczęście!) stena ani amunicji, jak ówcześni poeci – laureaci konkursu. Wyróżnieniem jest uścisk dłoni kombatantów, a w tym roku dodatkowo okazało się, że do zespołu nauczycieli naszej szkoły dołączyła pani, która skomponowała muzykę do piosenki „Mamo, dziś idę walczyć”, którą jesteśmy niezmiennie oczarowani!

Tak to niepodległość ciągle przewija się przez naszą codzienność. Dzień po szkolnym Wieczorze Pieśni Patriotycznej i Żołnierskiej idziemy do biblioteki na ciąg dalszy patriotycznych śpiewanek, kolejnego dnia będziemy je kontynuować u zaprzyjaźnionych urszulanek, a w sobotę – „Koncert dla Niepodległej na Narodowym”. 

Program „Niepodległa”, który w strukturach od największych, tych państwowych, po najmniejsze – nawet osiedlowe promuje organizowanie festiwali, koncertów, spektakli, projektów edukacyjnych, wystaw – tak, by każdy poczuł, że niepodległość to sprawa „jego podwórka”. W szkołach dzieci pieczołowicie urządzają kąciki tematyczne i prześcigają się w najlepszych pomysłach w międzyklasowej rywalizacji; przygotowują się do akcji „Do hymnu!”, malują prace plastyczne, układają wiersze, fotografują to, w czym widzą niepodległość; w domach trwają gorączkowe poszukiwania garderoby a la waleczna Ola Piłsudska, ułan czy szwoleżer. 

Dobrze, że nie ograniczymy się do wydarzeń z wielką pompą, ale że Polakom zależy na oddolnym świętowaniu! I najważniejsze: obyśmy po 11 listopada nie zrobili wielkiego „uff, już po wszystkim”, bo obchody dopiero się wtedy zaczynają! Przed nami jeszcze stulecie odzyskania dostępu do morza czy stulecie Cudu nad Wisłą!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -