18 lipca
czwartek
Erwina, Kamila, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

O sztucznej inteligencji

Ocena: 4.83333
725

Pewien teolog wziął jedno z pytań, które w lipcu 2023 r. skierowała do papieża Franciszka grupa kardynałów (tzw. Dubia), i zadał je… sztucznej inteligencji. Zdaniem owego teologa odpowiedź, jakiej udzielił program, była bardzo zakorzeniona w Ewangelii, Tradycji i Magisterium Nauczania Kościoła. Do tego stopnia, że zażartował, iż być może była ona „bardziej katolicka” niż odpowiedź samego papieża, która wielu wydawała się niejednoznaczna. Natomiast pewien profesor Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie „zaprosił” sztuczną inteligencję na swój wykład o problemie zła w filozofii. ChatGPT wykazał się znajomością różnych koncepcji i teorii, o których mógł rozprawiać w różnych językach, ale „od siebie” niczego oryginalnego dodać nie potrafił. Pożyjemy, zobaczymy… Zapewne w przyszłości sztuczna inteligencja będzie bardziej twórcza. Ale jak bardzo?

Jak na razie ważniejsze jest, aby studenci chcieli uczciwie, twórczo studiować. Sztuczna inteligencja może im w tym pomóc, ale może też bardzo zaszkodzić, jeśli studenci będą jej używać w tyleż cwaniakowaty, co niemądry sposób. Szkolnictwo na różnych poziomach musi się z tym wyzwaniem mierzyć. Jednym z problemów są prace pisemne, poczynając od prostych wypracowań, a na pracach magisterskich i doktorskich kończąc. Dawniej niemający czasu na studia, ale posiadający pieniądze, mógł łatwo znaleźć osoby biegłe, które za odpowiednią zapłatą pisały prace potrzebne do uzyskania dyplomu. Dziś tę samą pracę, niekiedy szybciej, lepiej i taniej, może wykonać sztuczna inteligencja. Oczywiście, istnieją programy, które są w stanie wychwycić nie tylko plagiaty, ale także działanie sztucznej inteligencji. Problem jednak pozostaje. Niektórzy profesorowie mówią o „honorowym pakcie” między uczelnią a studentami, który byłby gentelmeńską umową na uczciwe, jasne reguły między profesorem a studentem. Pięknie! Tyle że w naszych czasach słowo „honor” nie jest w modzie. Może by sztuczna inteligencja mogła przypomnieć, co ono w ogóle oznacza…

Słyszałem, że na jednej z rzymskich uczelni profesor zawarł pakt ze swoim doktorantem, piszącym dysertację w języku włoskim, który nie jest jego językiem ojczystym. Umówili się mianowicie, że doktorant pisze rozdział, po czym poddaje go obróbce przez sztuczną inteligencję, wydając komendę: popraw język włoski w stylu akademickim. Następnie student wysyła do profesora napisaną przez siebie wersję pierwotną oraz wersję po poprawkach programu komputerowego. Sprawa wydaje się uczciwa. W tym przypadku bowiem program nie pisze rozdziału, ale wykonuje pracę, którą do tej pory wykonywały sprawne korektorki. To tylko jeden przykład. Szkoły, widząc problem, przygotowują różnego rodzaju regulaminy dotyczące używania sztucznej inteligencji. Ale nic nie zastąpi dobrze uformowanego sumienia, a przede wszystkim świadomości, że złe używanie sztucznej inteligencji może sprawić, że potem w życiu będzie dramatycznie brakować inteligencji własnej. Tak samo, jak brakuje zdrowych relacji międzyosobowych tym, którzy zastępowali spotkania z ludźmi pisaniem esemesów i oglądaniem filmików na YouTubie.

Ostatnio na temat sztucznej inteligencji kilka razy wypowiedział się papież Franciszek. Postawił m.in. prowokacyjne, jak sam zauważył, pytanie: czy na pewno chcemy nazywać „inteligencją” to, co nią nie jest, i czy samo mówienie o „sztucznej inteligencji” nie jest drogą do poddania się jakiejś technokratycznej władzy? Nie tyle władzy maszyn, ile stojącej za nimi wąskiej grupy ludzi. Papież podkreśla, że trzeba postawić pytanie, czemu ma służyć sztuczna inteligencja: dobru ludzkości czy umacnianiu potęgi globalnych gigantów. No cóż! To pytanie podstawowe – ale ja na razie wracam do sprawdzania napisanych przez studentów (oby!) elaboratów.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie


dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 lipca

Czwartek, XV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Szymona z Lipnicy, prezbitera
Przyjdźcie do Mnie wszyscy,
którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 11, 28-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter