25 lipca
czwartek
Walentyny, Krzysztofa, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Od marzeń do rzeczywistości

Ocena: 0
2589
Gdy tuż po olimpijskim zwycięstwie dziennikarz TVP zapytał Kamila Stocha o szachownicę, która podczas startu zdobiła jego zielony kask, skoczek odpowiedział, patrząc prosto w kamerę: „Ten symbol mi pomógł. W końcu ma się tych dobrych lotników, prawda, Polsko?”. Więcej słów nie trzeba. Dla mnie to znak, że mistrz nawiązuje, jak powiedziano by kiedyś, do „bolesnych wypadków sprzed kilku lat”. Więcej zapewne nie może, a pewnie i nie bardzo mu wypada, ale tyle, ile powiedział, wystarczy.

Wiemy, że jest z nami, że rozumie nasze odczucia, że w swoim sercu też nie pozwolił na pogrzebanie pamięci w błocie. Jeżeli dołożymy do tego publiczne deklarowanie wiary, imponującą skromność i prostotę w obyciu, mamy pełen obraz: oto narodził się bohater, z którego naprawdę możemy być dumni. Nie musimy przymykać jednego oka, nie musimy usprawiedliwiać słabości sławą, nie musimy zamilczać niewygodnych przygód. Stoch jest sobą i jest wspaniały.

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że swoimi sukcesami obiecuje nam lepsze czasy. I to takie, które wyrastają z nas, a nie są przeciwko nam. Taka przecież może być nasza Polska – wierna sobie, prawdziwa, autentyczna, a jednocześnie profesjonalna i skutecznie konkurująca.

By tak było, trzeba zacząć w dużej mierze od początku. Bo początki tego, co mamy, są więcej niż marne. Przez przypadek dostaliśmy namacalny dowód w postaci zwolnienia z więzienia pedofila – mordercy czterech chłopców. Wychodzi na wolność w chwili, gdy elity świętują 25. rocznicę rozpoczęcia rozmów Okrągłego Stołu. Wychodzi, bo pierwszy Sejm III RP – tzw. Sejm Kontraktowy – przyjął amnestię, która karę śmierci zamieniała, także największym zbrodniarzom, na ćwierć wieku więzienia. Skoro ówcześni posłowie zdecydowali się na tak szaleńczy, bezmyślny i także niemoralny czyn, to na jakiej podstawie mamy sądzić, że początki wolnej Polski w innych sferach przemyślano lepiej? Że w ogóle przemyślano? Dziś tamte zaniedbania trzeba nadrabiać dużym wysiłkiem. Pedofila uda się zapewne, dzięki chałupniczo i naprędce skleconej ustawie, ponownie osadzić w zakładzie karnym, ale już np. odbudowa przemysłu będzie wymagała wysiłku pokoleń. O ile ktoś ten wysiłek w ogóle podejmie, bo dziś III RP na większość problemów ma tylko jedną odpowiedź: jeszcze bardziej masowa emigracja młodych rodzin.

Musimy jednak wierzyć, że fikcja nie może trwać wiecznie. W dniach, gdy Stoch wspina się na szczyt narodowej świadomości, schodzi z niego Jerzy Owsiak. Lider WOŚP upada przez własną pychę. Wyraźnie uwierzył, że zdobył status półboski, i postanowił sądownie ścigać blogera, który zarzucił mu czerpanie korzyści z kierowanej przez niego akcji charytatywnej, choć mógł go po prostu zignorować. Liczył zapewne, że sąd w Złotoryi będzie pod tak wielkim wrażeniem celebryty Owsiaka, że skaże blogera na podstawie ustnych oświadczeń i ogólnych zapewnień. A tu niespodzianka! Sąd zdecydował, że WOŚP musi ujawnić konkretne rozliczenia (faktury) pomiędzy sobą a inną firmą Owsiaka. Znów można by uznać, że nic takiego, gdyby nie histeryczna wręcz reakcja tego ostatniego; jego ostatnie wypowiedzi w tej sprawie przypominają raczej strumienie bardzo przerażonej świadomości niż logiczne wypowiedzi. Porównuje w nich swój los do ofiar Stalina i Hitlera, przywołuje pomordowanych w Katyniu i „zapach komór gazowych”, podlewając to wszystko sosem szantażu moralnego: oto o pieniądze pytają źli ludzie, którym obojętny jest los chorych dzieci.

Na fali sukcesu Stocha media przypomniały nagranie sprzed lat, kiedy 12-letni Kamil deklaruje: „Za kilka lat chciałbym pojechać na olimpiadę i zdobyć złoty medal”. Marzenia, widzimy, spełniają się, i to w urzekająco czystej formie. Bez chodzenia na skróty, bez zaprzeczania sobie, bez konieczności wchodzenia w sojusze z wrogami. Tak, takiej inspiracji potrzebowaliśmy wszyscy tej mokrej zimy.

Jacek Karnowski
Autor jest redaktorem naczelnym tygodnika wSieci

Idziemy nr 7 (439), 16 lutego 2014 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 lipca

Czwartek, XVI Tydzień zwykły
Święto św. Jakuba, apostoła
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 20, 20-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter