17 września
piątek
Franciszka, Roberta, Justyna
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odbudowa pałacu

Ocena: 0.469999
681

Po wielu latach idea odbudowy Pałacu Saskiego w końcu staje się realna. Prezydent przygotował ustawę, dzięki której budynek na nowo będzie zdobił plac Piłsudskiego.

Decyzję o odbudowie krytykują jednak niektórzy politycy, komentatorzy i warszawiacy. Uważają, że to „niepotrzebna megalomania”, „nie mamy na to pieniędzy”, „nie teraz, bo mamy okres pandemiczny” i lepiej „zamiast budować pałace, dać podwyżki lekarzom”.

Znamy podobne argumenty od lat, dotyczące nie tylko odbudowy zabytków, ale także tworzenia kościołów. Prawda jest taka, że na takie inwestycje nigdy nie ma dobrego czasu, nigdy też nie ma na to nadmiaru pieniędzy.

Kolejny argument to obawa przed upolitycznieniem całego dzieła. Dziś, w czasach, kiedy wszystko jest upolitycznione, taki sposób myślenia nie może dziwić. Choć marszałek sejmu zapewnia, że chodzi przede wszystkim o naszą kulturę i tożsamość, a premier chce, by pałac stał się ogólnonarodowym dziełem ponadpartyjnym, które wszystkich Polaków połączy.

Zwykle gdy w jakimś społeczeństwie pojawiają się wielkie pomysły architektoniczne, rozpoczyna się awantura. Tak było w XIX i XX w., gdy powstawały pierwsze wieżowce. Przed wojną Pałac Saski był siedzibą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Królował i dominował na placu w samym centrum miasta. To w nim polscy kryptolodzy w 1932 r. złamali szyfry niemieckiej maszyny Enigma. Wcześniej, w 1810 r., w Pałacu Saskim mieszkała rodzina Chopinów. Pałac przetrwał okupację, a Niemcy zburzyli go dopiero pod sam koniec 1944 r., a więc już trzy miesiące po upadku powstania.

Dlaczego? Bo symbolizował dla nich wielkość Warszawy i państwa polskiego. Komuniści, mimo woli BOS-u, nie zdecydowali się na jego odbudowę. Zapewne dlatego, że pałac świadczyłby o potędze Polski, o jej kulturze. Ale tej dawnej, przedwojennej – czyli po 1945 r. zakazanej.

I jeszcze jedno, dla tych, którzy obawiają się, że będzie to symbol tej władzy. Otóż dziś nie mamy nawet ostatecznej koncepcji, a tym bardziej projektu. Nie znamy do końca sposobu finansowania ani trybu budowy. A ta może potrwać nawet 8-10 lat. Najprawdopodobniej zatem kto inny da zgodę, a kto inny przetnie wstęgę.

Polacy zasługują na odzyskanie jednej z piękniejszych i symbolicznych dla naszej historii i tradycji budowli. Tym bardziej że wraz z Pałacem Saskim ma zostać odbudowany Pałac Brühla i cała pierzeja ul. Królewskiej. A dyskusja o odbudowie trwa od dobrych kilku lat i jeszcze potrwa. Ważne, by toczyła się na argumenty, a nie emocje.

Idziemy nr 29 (820), 18 lipca 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 września

Piątek, XXIV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wsp. św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wsp. św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 8,1-3
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter