13 grudnia
piątek
Lucji, Otylii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pamięć - obowiązek powszechny

Ocena: 0
576

W czasie uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej padło wiele ważnych deklaracji. Przede wszystkim naszego prezydenta – o tym, że dla Polski wojenna utrata niepodległości skończyła się po pół wieku, a jej skutki ciągle trwają. Również wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a – o powojennej dominacji sowieckiej i o tym, że zwycięstwo wolnego świata nad komunizmem zaczęło się w Polsce. I prezydenta Steinmeiera – o niezmazywalnej winie niemieckiej.

Dziś już te uroczystości za nami, zeszło napięcie, jak się powiodą, jaki będzie ich wydźwięk, więc można zacząć bezstronny bilans, pokazując czego zabrakło. Warto o tym myśleć, bo już za niecały rok 80. rocznica zbrodni katyńskiej, którą obchodzić powinniśmy w odniesieniu do wszystkich ofiar okupacji sowieckiej. A za cztery lata – 80-lecie Powstania Warszawskiego, które było przecież wielkim buntem przeciw światu, jaki zaczęto konstruować w Teheranie, a dokończono w Jałcie. Nie chodzi bynajmniej o „rocznicomanię”, ale o metodyczne wypełnianie obowiązków pamięci i przypominanie (!) społeczności międzynarodowej o roli i prawach Polski. Pamięć o polskiej walce z Niemcami, o zbrodniach niemieckich i sowieckich – to obowiązek powszechny, to nie jest tylko polska sprawa. Zobowiązujący do przemyślanego „nigdy więcej”, chroniącego dobro wspólne narodów i potwierdzające prawa, które nam przysługują z tytułu tamtych straszliwych doświadczeń.

Zanim więc powiem czego nie było – warto przez chwilę pomyśleć kogo nie było. Oczywiście, przede wszystkim prezydenta Donalda Trumpa. Prezydent USA nie przyjechał nie tylko ze względu na huragan na Karaibach, wobec jego udziału w uroczystościach upamiętniających obronę Polski przed najazdem niemieckim była bardzo poważna opozycja. „Washington Post” wprost apelował o odwołanie wizyty i był w tym apelu skuteczny. Nie było również francuskiego prezydenta Macrona. Również reprezentacja brytyjska była bardzo obniżona – nie było ani królowej, ani następcy tronu, ani premiera. Możemy nie mówić tego publicznie, ale nie powinniśmy ukrywać w relacjach politycznych, że odbieramy to jako brak należnego szacunku.

Niestety, wiceprezydent Pence nie tylko nie poszedł dalej niż prezydent George W. Bush w czasie wizyty warszawskiej (a powinien), ale nawet nie powtórzył jego słynnej formuły „Nigdy więcej Jałty”! Prezydent Steinmeier nie zrzucał winy na nazistów, ale mówił o „niemieckiej tyranii”. Tymczasem Polska musi oczekiwać jasnego uznania przez Niemcy niegodziwości polityki demokratycznej Republiki Weimarskiej wobec Polski, negującej nasze granice, traktującej Rzeczpospolitą jako „państwo sezonowe”, kolaborującej z Sowietami na całe lata przed paktem Ribbentrop-Mołotow. Tam się zaczęła droga do wojny. Polska nadal ma prawo do bezpieczeństwa między Niemcami a Rosją, a polskie ofiary (również te, gdy dla Niemiec skończyła się wojna) mają prawo do powszechnej żałoby. A my mamy obowiązek o tym wszystkim przypominać.

 

Idziemy nr 36 (725), 8 września 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 grudnia

Dasz światło życia idącym za Tobą
Dziś w Kościele:
+ piątek, II tydzień Adwentu, Wspomnienie św. Łucji, dziewicy i męczennicy
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 48, 17-19;Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 ;Mt 11,16-19
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -