23 listopada
czwartek
Adelii, Klemensa, Felicyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polacy wolą pracować

Ocena: 0
905

Po kolei upadają kolejne mity mające dowieść załamującego się przez pomysły rządzących budżecie państwa. Dopiero co pod koniec września dane Eurostatu pokazały, że program 500+ nie obniża poziomu zatrudnienia kobiet w Polsce, a wręcz przeciwnie – kobiety pracują coraz częściej i chętniej, a już nowy cios dla przeciwników rozwiązań forsowanych przez obecną władzę PiS. Wejście 1 października w życie reformy przywracającej poprzedni wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn nie zmniejszyło poziomu zatrudnienia, a poziom przejść na emeryturę jest znacznie niższy, niż prognozowano. Co najważniejsze jednak – nie ma mowy o zrujnowaniu budżetu na skutek wprowadzenia tej reformy w życie.

To, co media sprzyjające opozycji relacjonowały we wrześniu jako „masowe składanie wniosków o emeryturę” szybko okazało się – wg słów prezes ZUS prof. Gertrudy Uścińskiej – „masowym odwiedzaniem ZUS w sprawach emerytalnych, w tym także w celu złożenia wniosku o emeryturę”.

Według szacunków ZUS do złożenia wniosku na wcześniejszą emeryturę ze względu na osiągnięty jeszcze w tym roku wiek ma prawo 331 tys. osób. Takich wniosków do chwili wejścia zmian w życie złożono 204 tys. Wśród tych wniosków – jak zauważyła prezes Uścińska – 21 proc. wpłynęło od osób, które nie rozwiązały stosunku pracy. Dlatego nawet jeśli uzyskają prawo do emerytury, to jej wypłata będzie wstrzymana. Kolejne 28 proc. wniosków złożyły osoby, które już wcześniej pobierały renty i świadczenia przedemerytalne, a kolejne 37 proc. nie pracowało, ani nie pobierało świadczeń. – Jedynie 13 proc. spraw to sytuacje, w których osoba zatrudniona kończy aktywność zawodową i przechodzi na emeryturę – wyjaśniała na początku października prof. Uścińska.

Jak te zmiany uderzą w budżet Funduszy Ubezpieczeń Społecznych? Wspomniane 331 tys. więcej tegorocznych przejść na emeryturę miało pociągnąć za sobą zwiększenie wydatków o ok. 800 mln zł. Już wiadomo, że tych przejść będzie o ok. 1/3 mniej. Przy tym coraz więcej Polaków pracuje, i to pracuje legalnie, odprowadzając swoje składki. Dlatego w ubiegłym roku wpływy z tych składek pokryły aż 74,5 proc. wydatków na świadczenia, a szacuje się, że tegoroczne świadczenia zostaną pokryte ze składek w ponad 80 proc.

Ile dokładnie osób przeszło w 2017 roku na emeryturę z racji obniżonego wieku emerytalnego, wiadomo będzie na początku przyszłego roku. Jednak już wiadomo, że Polacy umieją korzystać z danej im wolności wyboru momentu przejścia na emeryturę, czego tak boi się totalna opozycja. I wybierają na ogół, by nadal pracować.

Według danych ZUS do końca października z wcześniejszego przejścia na emeryturę skorzystało o wiele mniej osób, niż się spodziewano. Dotychczasowy koszt wypłat dla tych osób to nieco ponad 400 mln zł, czyli połowa z tego, co tylko na ten cel zarezerwowano. Warto więc powiedzieć naszej opozycji: strachy na Lachy!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły