16 kwietnia
wtorek
Kseni, Cecylii, Bernardety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Postulaty: pieniactwo czy troska?

Ocena: 0
2631
Mają swe postulaty górnicy. Domagają się różnych rzeczy rolnicy. Wcześniej strajkowali lekarze. Reakcje na strajki i postulaty wysuwane przez grupy pracownicze zależą w dużej mierze od punktu siedzenia. Pamiętamy jak zachowywały się osobistości obecnej władzy z panią premier na czele, gdy w 2007 roku pielęgniarki założyły słynne „Białe miasteczko”. Osobistości roznosiły strajkującym kanapki, wyrażały pełne poparcie dla ich postulatów, krytykowały żarliwie ówczesny rząd, dawały do zrozumienia, że gdyby one rządziły, to rozmawiałyby ze społeczeństwem i załatwiły, co trzeba. Osiem lat później ci sami ludzie, lecz przy władzy, a nie w opozycji, próbują przedstawiać strajkujących jako pazerną hołotę, której się w głowach poprzewracało…

Przypominam sobie strajki w 1980 roku. Władza komunistyczna próbowała przekonywać, że strajkujący szkodzą Polsce, że ją podpalają – a o podpalaniu Polski mówi też obecna władza – że trzeba wziąć się razem do pracy, bo od strajkowania niczego nikomu nie przybędzie. Wtedy, 17 sierpnia 1980 roku, Międzyzakładowy Komitet Strajkowy ogłosił 21 postulatów. Jeden z nich brzmiał: „Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań”. Dziś mamy wolność słowa, jakiej nie było wtedy, ale… Dwa przykłady. Prorządowe media mają wielomilionowe zamówienia reklamowe ze strony spółek państwowych. Niezależne media nie mają na to szans, nawet jeśli cieszą się znaczącą liczbą odbiorców. Drugi przykład. W państwowym Polskim Radiu dziennikarz w porannej prezentacji prasy zacytował jeden z tygodników katolickich. Został za to zrugany przez szefostwo, bo… „to katolickie”, tak jakby katolicy nie byli podmiotem i przedmiotem kształtowania opinii publicznej w Polsce.

Niektóre postulaty sformułowane w 1980 roku pozostają aktualne także dzisiaj. Na przykład: „wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej”; „poprawić warunki pracy służby zdrowia”; „zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach”. No cóż! Nie od razu Kraków zbudowano. Inne postulaty byłyby dziś zupełnie wyśmiane. No bo co powiedziałaby władza i media na temat takiego oto postulatu: „Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek”. Teraz wiek emerytalny został podwyższony, a duża część społeczeństwa zdaje się to akceptować. Inne żądanie, by „wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka”, to w naszych czasach zupełny kosmos. Ostatni postulat dotyczył wolnych sobót. Ta zdobycz trwa do dziś. Tyle że sytuacja jest taka, że coraz więcej osób jest zmuszonych pracować nie tylko w soboty, ale także w niedziele. Inne czasy! Nowoczesne?

Jak oceniać różne strajki i wysuwane postulaty? W Katechizmie Kościoła katolickiego znajdujemy następujące ogólne zasady: „Strajk jest moralnie uprawniony, jeżeli jest środkiem nieuniknionym, a nawet koniecznym, ze względu na proporcjonalną korzyść. Staje się on moralnie nie do przyjęcia, gdy towarzyszy mu przemoc lub też gdy wyznacza mu się cele bezpośrednio nie związane z warunkami pracy lub sprzeczne z dobrem wspólnym” (nr 2435). W tym kontekście nasuwają się pytania: Czy w Polsce mamy problem pieniaczy, którzy domagają się przywilejów, nie bacząc na dobro wspólne? Czy też może na odwrót – mamy raczej problem z biernością dużej części społeczeństwa, która nie zauważa lub nie chce zauważyć potrzeby sprzeciwiania się, w imię dobra wspólnego, niektórym posunięciom władz? Wszak demokracja nie polega jedynie na oddaniu głosu raz na kilka lat. Tym bardziej kiedy nie ma pewności, że głosy zostały rzetelnie policzone.

Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl
Idziemy nr 9 (492), 1 marca 2015 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 kwietnia

Wtorek, III Tydzień wielkanocny
Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 6, 30-35
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter