19 lutego
wtorek
Arnolda, Konrada, Marcelego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawa mniejszości po brukselsku

Ocena: 5
1310

Słynna formuła Viktora Orbána o nadchodzącej dobie „nieliberalnej demokracji” to nie tyle postulat, co opis zasadniczego trendu współczesności. Liberalizm coraz bardziej porzuca swe dawne deklaracje i obietnice. Od „pluralistycznej demokracji”, opartej na wolności politycznej, przechodzi do nowej wizji liberalizmu przeprowadzającego „wyzwolenie” człowieka z dyskryminacji, której dawne społeczeństwa demokratyczne miały być pełne po brzegi. Przecież pięćdziesiąt lat temu w świecie zachodnim nie było państw aborcyjnych, a uchwalanie ustawodawstwa homoseksualnego zaczęło się dopiero trzydzieści lat temu. Na początek jedynie w państwach skandynawskich.

Teraz jesteśmy w samym środku trwającej rewolucji. I tu nie ma już miejsca na dawny relatywizm, podważający z jednej strony uniwersalizm cywilizacji chrześcijańskiej, ale z drugiej i własne propozycje traktujący w kategoriach przekonań podlegających dyskusji. Nowa wizja społeczna uprawomocnia ograniczenie dawnych swobód i polityczne wykluczenie, a nawet represje wobec tych, którzy uznani zostaną za wrogów (nowej) „wolności”. Tak więc to sam liberalizm zmienia nie do poznania dawną demokrację liberalną.

Rewolucje traktują demokrację jako wygodne narzędzie podważenia prawomocności wcześniejszego porządku. Większy problem mają z demokracją, gdy zaczynają wprowadzać własne reguły. Do tego już muszą demokrację korygować...
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 6 (695), 10 lutego 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 24 lutego 2019 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -