27 maja
środa
Augustyna, Juliana, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przykład idzie z Polski

Ocena: 3.43333
1554

Odpowiedź różnych państw na sytuację kryzysową, jaką wywołała epidemia koronawirusa, odpowiada reakcji tych samych państw na niedawny kryzys migracyjny. Po raz kolejny powtarza się scenariusz radzenia sobie – lub nie – w obliczu wyzwań, jakie przynosi rzeczywistość. Parę lat temu Unia Europejska oraz takie państwa jak Niemcy, Włochy, Szwecja kompletnie nie wiedziały, jak poradzić sobie z masowym napływem migrantów. Do tej pory sytuacja kryzysowa na granicy grecko-tureckiej i na wyspie Lesbos przybiera rozmiary tragedii. A teraz także kryzys wywołany koronawirusem przerósł państwa unijne w kwestii podstawowej prewencji oraz pomocy osobom zakażonym.

Czy taka sytuacja powinna w ogóle mieć miejsce w XXI w.? Oczywiście, że nie – gdyby brano pod uwagę dobro każdego człowieka i jego niezbywalną godność. Niestety, Europa postawiła w ostatnich latach na genderowe eksperymenty, nie bacząc na zapewnienie bezpieczeństwa i podstawowych potrzeb obywateli. I nagle okazuje się, że w tak rozwiniętym kraju jak Włochy brakuje zasadniczego sprzętu do ratowania życia! Dziwne, bo jakoś sprzętu do wykonywania aborcji, które przeprowadza się na masową skalę, nigdy nie brakuje. Nie brakuje też miejsc w klinikach dla kobiet pragnących wykonać aborcję lub osób chcących poddać się eutanazji. Brakuje za to środków, miejsc i systemowych działań, gdy wybucha epidemia i ludzi trzeba ratować.

We Włoszech władze zwlekały z podjęciem kroków zabezpieczających przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa, wykłócając się jedynie z biskupami o pozamykanie kościołów – i to jeszcze zanim zamknięto miejsca użyteczności publicznej. Bary i centra handlowe pozamykano jako ostatnie. A jedyne, na co stać było szefową Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, kiedy należało podjąć natychmiastowe działania, to słowa: „Teraz wszyscy jesteśmy w Europie Włochami”. Jesteśmy? Tyle że żadne z państw członkowskich pomocy Włochom nie wysłało. Pomogły… Chiny, wysyłając cztery miliony masek, rękawiczek i odzież ochronną. Niemcy natomiast zakazały eksportu sprzętu medycznego. Jedyną pociechą jest fundusz pomocowy, z którego państwa otrzymają środki na walkę ze skutkami epidemii, bo na walkę z samą epidemią jest już trochę za późno.

Z kolei totalna dezinformacja na szczeblu rządowym zapanowała w Niemczech. Angela Merkel wypowiedziała się tylko raz, wygłaszając coś na kształt protestanckiego kazania i informując obywateli, że na koronawirus zachoruje 60-70 proc. populacji. Stwierdziła, że Niemcy „zrobią, co konieczne, by przez to przejść” i… nie podała żadnych szczegółów. Co, oczywiście, wywołało panikę wśród obywateli. Dopiero kiedy liczba zarażonych wirusem doszła do kilku tysięcy osób, zdecydowano o stopniowym zamykaniu szkół.

Na opieszałość działań ze strony rządu skarżą się także Hiszpanie i Szwedzi. Redaktor naczelny największej szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” zaapelował do władz o konkretne kroki w walce z koronawirusem: „Zamknijcie Szwecję, aby ratować kraj”. W Szwecji do tej pory nie zamknięto szkół ani nie wprowadzono kontroli na granicach. Także Hiszpanie krytykują spokój i brak odpowiedzialności, z jakimi rząd potraktował problem epidemii. Nawet gdy chorych było już ponad trzy tysiące, a zmarłych ponad osiemdziesięciu, rząd nie zdecydował się na zamknięcie szkół i instytucji publicznych.

Ale, jak wskazują niektórzy publicyści, hiszpański minister zdrowia jest filozofem, niemiecki – bankowcem, i stawiają za przykład Polskę i polskiego ministra zdrowia – lekarza z powołaniem, który od początku fachowo zaczął wraz z całym sztabem ludzi zarządzać sytuacją kryzysową. Natychmiastowe kroki podjęte przez polski rząd i codzienne rzetelne informowanie obywateli o rozwijającej się sytuacji i działaniach prewencyjnych stawiają Polskę jako przykład dbania o bezpieczeństwo i zdrowie obywateli. Podobne systematyczne działania podjęła Austria i kanclerz Sebastian Kurz, który w porozumieniu z austriacką Konferencją Episkopatu podjął natychmiastowe kroki w walce z epidemią.

Unia Europejska kolejny raz nie zdaje egzaminu, a najbardziej krytykowane przez nią państwa stawiane są przez zagranicznych komentatorów za przykład do naśladowania.


Idziemy nr 12/13 (752/753), 22 marca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 maja

Środa, VII Tydzień Wielkanocny
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Augustyna z Canterbury, biskupa albo wspomnienie św. Pawła VI, papieża
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Dz 20,28-38; Ps 68,29-30.33-36; J 17,11b-19
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter