8 sierpnia
sobota
Cypriana, Emiliana, Dominika
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Refleksja na dziesięciolecie

Ocena: 0
1996
Tygodnik „Idziemy” świętuje dziesięciolecie. Szkoda mi, że nie mogłem wziąć udziału we Mszy Świętej „rocznicowej” 6 września. Ale łączyłem się duchowo z Rzymu. A przy okazji rozmyślałem o katolickich mediach, w tym przede wszystkim o prasie…

Z jednej strony można by popaść w pesymizm i ulec pokusie wycofania się z tego całego medialnego zgiełku, który wcale nie sprawia, że ludzie stają się lepsi i mądrzejsi. Już Thomas Jefferson (zm. 1826), trzeci prezydent USA, twierdził sceptycznie, że „człowiek, który nic nie czyta, jest bardziej oświecony, niż człowiek, który nie czyta nic poza gazetami”. Rzeczywiście! Wieloletnie chodzenie z „Gazetą Wyborczą” pod pachą ogłupiło niejednego porządnego człowieka. Lepiej byłoby nic nie czytać… Józef Szapiro, bohater opowieści Singera „Pokutnik”, był jeszcze bardziej sceptyczny: „Jedną z najbardziej niezdrowych namiętności współczesnego człowieka jest – uważał Szapiro – czytanie gazet po to, by poznać najnowsze wiadomości. Wiadomości zawsze są złe i one zatruwają twoje życie, ale współczesny człowiek nie może żyć bez takiej trucizny”.

Z drugiej jednak strony prasa jest tylko środkiem, samym w sobie ani złym, ani dobrym. Od ludzi zależy, w jakim celu ją tworzą i jak jej używają. Słynny włoski reżyser Federico Fellini zażartował, że kiedy narodziło się kino, Kościół uznał je za dzieło diabła, a kiedy Kościół wreszcie zobaczył, że kino może być rzeczą pożyteczną, ono już rzeczywiście stało się dziełem diabła. Z Fellinim zgodziłby się chyba o. Maksymilian Kolbe, wybitny twórca mediów katolickich, który zauważył: „Najpierw te i owe wynalazki czynią dużo złego, a później dopiero my [Kościół] z nich korzystamy. Jest to niewłaściwe. I zasługiwalibyśmy na naganę, gdybyśmy dali się w tym ruchu korzystania z wynalazków wyprzedzić”. Postęp techniczny nie jest diabelski, choć może być używany w złych celach. Ale tym bardziej trzeba wysiłku, aby korzystać z niego w celach dobrych.

Ignacy Loyola, założyciel zakonu jezuitów, na początku swych „Ćwiczeń duchownych” napisał: „Człowiek został stworzony, aby Boga wielbił, okazywał Mu cześć i służył Mu – i dzięki temu zbawił duszę swoją. Inne rzeczy na powierzchni ziemi stworzone zostały dla człowieka i po to, by mu służyć pomocą w zmierzaniu do celu, dla którego został stworzony”. A skoro tak, to również media, w tym prasa, mogą i powinny być używane w służbie Bogu. Sobór Watykański II w dekrecie „Inter mirifica” naucza, że środki społecznego przekazu „mogą przynieść rodzajowi ludzkiemu skuteczną pomoc, ponieważ […] przyczyniają się do kształcenia umysłów oraz do rozszerzania i umacniania królestwa Bożego”. Warto pamiętać, że jeden ze słynnych 21 postulatów sierpniowych roku 1980 brzmiał: „[…] udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań”.

Katolickie media są nierzadko oskarżane, że się mieszają w życie społeczno-polityczne. Te oskarżenia płyną najczęściej ze środowisk liberalno-lewicowych, którym nie po drodze z nauczaniem Kościoła katolickiego. Nawet niemało katolików, zakochanych z bliżej niewyjaśnionych powodów w partii, na którą głosują, reaguje niechęcią, kiedy znajdują w katolickich tytułach krytykę jej poczynań (in vitro, gender, zmiana płci itp.). Tymczasem media katolickie mają nie tylko prawo, ale i obowiązek „wtrącania się” w konkretne życie wspólnoty, do której kierują swe przesłanie. Nie wystarczy mówić pięknie, że Pan Bóg nas kocha, ale trzeba jeszcze pomagać w szukaniu i znajdowaniu woli Bożej, która dotyczy nie tylko zaświatów, ale przede wszystkim doczesnych postaw i wyborów. To, czego lepiej nie mówić wprost w homilii, na Mszy Świętej, trzeba powiedzieć w mediach.

Pozostaje zatem w ten jubileuszowy dla „Idziemy” czas zachęcić jego czytelników, aby i innych zachęcali do lektury tegoż tygodnika i w ogóle prasy katolickiej. Dobre i złe duchy walczą na tym polu, jak nigdy dotąd. Stańmy aktywnie po właściwej stronie.

Dariusz Kowalczyk SJ
dkowalczyk(at)jezuici.pl
Idziemy nr 37 (520), 13 września 2015 r.



PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 sierpnia

Sobota, XVIII Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ha 1, 12 – 2, 4; Ps 9, 8-13;Mt 17, 14-20
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Nowenna do Matki Bożej Łaskawej w intencji Ojczyzny (5-14 sierpnia)
Dziś: parafia Najczystszego Serca NMP w Warszawie

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter