x

Służba i służby

Potrzebujemy dzisiaj przywrócenia godności słowu „służba”, aby nie kojarzyło się głównie z WSI, SB i innymi „służbami” okrytymi złą sławą. Gotowość do służby jest warunkiem nie tylko zdrowia, ale i przetrwania każdej wspólnoty - pisze ks. Henryk Zieliński.
Kto pamięta czasy, kiedy według przyjazdów i odjazdów pociągów można było ustawiać zegarki? Już chyba tylko najstarsi górale. Chociaż technika była wtedy na innym poziomie, nie było elektryfikacji, informatyzacji i cyfryzacji, i tylko umorusany palacz dorzucał szuflą węgiel do kotła, to dawało się jeździć punktualnie i z fasonem. A dzisiaj kolej stała się wręcz symbolem bałaganu i niesolidności. Zapytany o opinię na ten temat przedwojenny kolejarz odpowiedział krótko: „bo kiedyś to się na kolei służyło, a dzisiaj się tylko pracuje”.

Tę sentencję można chyba odnieść do wielu innych dziedzin naszego życia. Nawet w wojsku już się nie służy, tylko pracuje. Od godziny do godziny, za określoną stawkę, z zachowaniem zasad BHP. Dlatego żołnierze mogą odmówić wyjazdu na patrol, bo „pojazd jest za słabo opancerzony”. Tak przecież już się zdarzyło na jednej z naszych zagranicznych misji. Mogą też odmówić ewakuowania swoich kolegów z zasadzki – jak to zrobili niemieccy piloci śmigłowców wojskowych w Afganistanie wobec swoich norweskich kolegów z NATO – bo właśnie minęła godz. 16. Mundurówka jest dzisiaj jedną z najbardziej „schorowanych” grup zawodowych w Polsce. Kiedy Lech Kaczyński obejmował rządy jako prezydent Warszawy, prym w liczbie dni pozostawania na zwolnieniach lekarskich wiodła stołeczna Straż Miejska. Granica między instytucjami opieki społecznej a tym, co niegdyś nazywano „służbami mundurowymi” staje się coraz bardziej mglista.

Także mówienie o „służbie zdrowia” powoli staje się anachronizmem. Zawód lekarza czy pielęgniarki staje się dzisiaj taki sam jak każdy inny. Prywatne kliniki są zwyczajnymi firmami usługowymi nastawionymi na zysk. I takimi zapewne mają się stawać szpitale przekształcane w spółki prawa handlowego. Karanie lekarzy za zbyt hojnie wystawiane recepty, za częste zlecanie badań i zbyt długie pochylanie się nad jednym pacjentem, zmienia ich w bezdusznych urzędników. Chociaż jak zawsze nie dotyczy to wszystkich medyków. Są wśród nich ludzie z wielkim sercem. Ale jak podkreśla wielu bywalców szpitali, pojęcie „służby zdrowia” w stu procentach trafne pozostaje już tylko w odniesieniu do salowych.

Zjawisko mentalnej etatyzacji dotyka dzisiaj coraz szerszych grup społecznych. Nie omija nawet księży, zakonników i zakonnic. Powrót religii do szkół z pewnością się do tego przyczynił. Bo kto dzisiaj chciałby co tydzień w deszcz, mróz czy upał wędrować pieszo po kilkanaście kilometrów w jedną stronę, aby w prywatnych domach uczyć dzieci religii, i to bez żadnej zapłaty, jak to robił mój proboszcz z Kampinosu ks. Zdzisław Krzymowski? Albo kto jeszcze z seminaryjnych profesorów poświęca w wakacje czas na piesze wędrówki z klerykami po Polsce, aby ich praktycznie uczyć miłości do Ojczyzny i Kościoła, jak to robił ks. prof. Marek Starowieyski?

Potrzebujemy dzisiaj przywrócenia godności słowu „służba”, aby nie kojarzyło się głównie z WSI, SB i innymi „służbami” okrytymi złą sławą. Przykład musi pójść z góry. Trzeba przypomnieć, że minister to „sługa”, a nie satrapa, premier to „pierwszy sługa”, a nie największe panisko, biskup to sługa posłany przez Chrystusa, a nie książę, a papież to „sługa sług Bożych”, jak mawiał o sobie św. Grzegorz Wielki. Gotowość do służby jest warunkiem nie tylko zdrowia, ale i samego przetrwania dla każdej wspólnoty. Nie wszystko można poddać rynkowym grom interesów.


ks. Henryk Zieliński
henryk.zielinski(at)idziemy.com.pl
Idziemy nr 7 (336), 12 lutego 2012 r.
Wstecz...
piątek, 18 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook