2 grudnia
piątek
Balbiny, Bibianny, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stan wyczekiwania

Ocena: 0
2787
Kiedy ten tekst ukaże się w druku, być może pytanie o górnicze protesty będzie bezzasadne, bo nie będzie albo protestów, albo tego rządu. Albo rząd będzie, ale z innym szefem, bo i o tym coraz częściej się mówi w politycznych kuluarach. Albo może to nie górnicy, ale rolnicy zmuszą rządzących do porozumienia, bo i oni chcą rozmów z Ewą Kopacz. Jeśli premier nie spotka się z nimi w ciągu sześciu dni – mówią – to zorganizują „marsz gwiaździsty” na Warszawę lub zablokują tory czy drogi. A skoro premier znalazła czas na spotkanie z innymi grupami zawodowymi, to „musi także znaleźć czas dla rolników, którzy są kołem zamachowym” gospodarki.

No więc jak tu przewidzieć przyszłość? A jeśli do rozmów nie dojdzie, rolnicy zorganizują w stolicy „zielone miasteczko”, w którym pozostaną tak długo, aż zostaną spełnione ich postulaty. Może dzięki temu „miastowi” zobaczą wreszcie, jak wygląda żywa krowa czy świnia. A może i nawet ubój zobaczą, bo i o to mają rolnicy pretensje... A może rozmowy ostatniej szansy coś dadzą? Nie da się przewidzieć, choć założyć można, że nie tylko rolnicy zechcą stawiać rządzących pod ścianą.

A co stanie się z Ukrainą? Rozpoczęta w ostatnich dniach nowa ofensywa, masakry w Doniecku i ostrzał dzielnic mieszkalnych strategicznego portu w Mariupolu każdą obawiać się najgorszego scenariusza. Tym bardziej że Bruksela dalej zastanawia się, co z tym zrobić. – Ta niebezpieczna sytuacja nie może dalej trwać. Potrzebujemy natychmiastowego zawieszenia broni – oświadczył szef misji obserwacyjnej OBWE na Ukrainie Ertugrul Apakan. Tylko czy ktoś tego słucha? Na pewno nie gospodarz Kremla. Jemu jak mało komu zależy na chaosie, ale kto jest w stanie przewidzieć, o jaki „efekt finalny” on walczy? Czy „pełna dekompozycja Ukrainy” to koniec, czy tylko narzędzie do realizacji o wiele dalej idącego planu?

Ukraina sama nie ma możliwości, aby powstrzymać to, co się dzieje, ale i UE nie ma na to pomysłu. Zwłaszcza że miękkie podbrzusze Europy, jakim są Bałkany – a na razie tylko Grecja – to też nowy-stary stan zapalny. Czy Grecy z nowym lewackim rządem wyjdą z Unii albo ze strefy euro?

A jeśli spełni się islamski scenariusz, to za kilka dekad my chrześcijanie będziemy gośćmi w naszym domu. To nie my będziemy ustalali „kościelne” święta w kalendarzu. I nie będziemy nawet spierać się o obecność duchownych na uroczystościach i o świeckość państwa, bo nikt nie będzie miał odwagi, aby sprzeciwić się obecności na takich uroczystościach imama. Niemożliwe? Turcja też kiedyś była kolebką chrześcijaństwa!

Europa dziś jest zmęczona i nieatrakcyjna dla samych Europejczyków. Większość czeka na pojawienie się tego nowego – właściwego gracza... Tylko kto nim będzie?

Krzysztof Ziemiec
Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

Idziemy nr 5 (488), 1 lutego 2015 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 grudnia

Piątek, I tydzień Adwentu - dzień powszedni
Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mt 9, 27-31
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter