18 czerwca
wtorek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Stworzeni do wyższych rzeczy?

Ocena: 4.66923
901

Nie przypominam sobie, abym miał jakieś wątpliwości co do istnienia Boga. Jest dla mnie oczywiste, że świat materialny nie jest wieczny ani nie wziął się sam z siebie, życie nie powstało z długiego mieszania się związków chemicznych w oceanie, a człowiek nie wyewoluował z małpy w wyniku nadzwyczajnych zbiegów okoliczności. Wszystko, co istnieje, zostało stworzone przez absolutnego, wiecznego Ducha, którego nazywamy Bogiem. Nie miałem też większych wątpliwości, że Jezus Chrystus żył, umarł i zmartwychwstał, a jego pierwsi uczniowie rozpoznali w Nim Mesjasza, Zbawiciela i wiarygodnie nam o tym wszystkim opowiedzieli.

Jeśli miewam jakieś bardziej męczące mnie wątpliwości, to dotyczą one ewangelicznego orędzia o niesłychanej wielkości powołania, którym obdarzył nas Bóg. Apostoł Jan pisze: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. (…) Obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy” (1 J 3, 1-2). Rąbka tajemnicy tego, co jeszcze się nie ujawniło, uchyla św. Piotr, kiedy w natchnionym liście stwierdza: „Zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury” (2 P 1, 4). Niebywałe! Zostaliśmy powołani do bycia uczestnikami Boskiej natury! A św. Paweł dodaje: „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak zostałem poznany” (1 Kor 13, 12). Zobaczymy Boga twarzą w twarz i poznamy rzeczywistość w sposób doskonały. Jak to?! Człowiek, taki marny, ograniczony, grzeszny i głupi, jest rzeczywiście tak bardzo umiłowany przez Boga i powołany do tak wielkich rzeczy? Już psalmista wołał ze zdziwieniem: „Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym – syn człowieczy, że się nim zajmujesz?” (Ps 8, 5).

Stanisław Kostka na docinki, że taki pobożny, odpowiadał: „Do wyższych rzeczy jestem stworzony i dla nich winienem żyć”. Słowa te nie były przejawem pyszałkowatości, ale wyrazem świadomości, do czego Bóg powołał człowieka, którego stworzył na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1, 26). Człowiek jest wielki, o ile trwa w Bogu. Dlatego diabeł, który nienawidzi człowieka, kusi go, by zdetronizował Boga w swoim życiu i sam siebie ogłosił Bogiem, decydując, co jest dobre, a co złe. To jest istota biblijnego opowiadania o upadku pierwszych rodziców. Jednak po zerwaniu zakazanego owocu, czyli po wypowiedzeniu Bogu posłuszeństwa, pierwsi rodzice nie poczuli w sobie Boskiej mocy, ale „poznali, że są nadzy” (Rdz 3, 7), czyli słabi, przestraszeni, niepewni jutra. Tak! Bez Boga król jest nagi, nawet jeśli wszyscy wokół zapewniają, że jest ubrany w piękne szaty.

Pokusa stania się jak Bóg, jednak nie dzięki Jego łasce, ale wbrew Niemu, powtarza się w dziejach człowieka na różne sposoby. Już niejaki Protagoras, grecki filozof z V w. przed Chrystusem, twierdził, że człowiek jest miarą wszystkich rzeczy i sam dla siebie jest kryterium prawdy. W imię wielkości człowieka bez Boga wymordowano miliony ludzi. Marksizm-leninizm obiecywał ludzkości „nowy świat” i „nowego człowieka”. Jego klasyczna wersja dogorywa teraz na Kubie. Ale przez świat przewalają się nowe, neomarksistowskie ideologie, które obiecują człowiekowi wyzwolenie z ograniczeń natury, kultury i religii. Tyle że to wyzwalanie okazuje się pchaniem człowieka w coraz większe spętanie obowiązującymi modami i lewicowo-liberalnymi ideologiami.

Rzeczywista wielkość człowieka może być jedynie darem ze strony Stwórcy i Zbawiciela. W przeciwnym razie prędzej czy później okazuje się – zacytujmy Szekspira – „opowieścią idioty, pełną wrzasku i wściekłości, lecz nic nie znaczącą”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie


dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Poniedziałek, XI Tydzień zwykły
wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 38-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter