19 stycznia
piątek
Henryka, Mariusza, Marty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Światło jest jedno

Ocena: 2.5
1289

Wreszcie długo wyczekiwane święta! A może: niech te święta wreszcie miną, bo już od dwóch miesięcy o niczym innym się nie słyszy, zwłaszcza na miejskich placach, w supermarketach, na dworcach i dosłownie wszędzie. Coraz częściej bywa tak, że w te najważniejsze dni, kiedy mamy świętować narodziny naszego Pana i Zbawiciela, mamy całej tej okołoświątecznej otoczki po prostu dosyć. A to dlatego, że od dwóch miesięcy jesteśmy bombardowani oznakami jakichś równoległych, pogańskich, światełkowych świąt, które nie mają nic wspólnego z chrześcijańskim Bożym Narodzeniem. Z roku na rok liczba kolorowych iluminacji na warszawskich placach rośnie. Już nawet najmniejszy skwerek ma swojego białego, świecącego niedźwiedzia, podświetlane pudła z kokardami, błyszczące sanki i renifery, które zaraz po zmroku, czyli w połowie dnia, zwiastują nam nadejście „zimowych świąt”.

Ostatnio to już nie tylko wielkie iluminacje miejskie rozświetlają grudniową szarzyznę, ale całe fasady prywatnych domów, w najmniejszych nawet wsiach, płoną kolorowymi światełkami, zwiastując wszem i wobec: do nas też zawitała Ameryka. W tym okresie cała Polska lampkami LED stoi. A po co to wszystko? – nie bardzo wiadomo. Przecież w Polsce nie musimy zastępować tradycyjnej bożonarodzeniowej szopki, którą na szczęście można jeszcze spotkać tu i ówdzie na miejskich placach, wyciosaną w drewnie, z prawdziwymi zwierzętami i figurami przedstawiającymi Świętą Rodzinę. Na Zachodzie łatwiej wytłumaczyć te światełkowe aranżacje, gdyż one po prostu zajęły miejsce chrześcijańskich świąt.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 52 (638), 24-31 grudnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 6 stycznia 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły