26 lutego
piątek
Miroslawa, Aleksandra
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szczepionki, autorytety, kultura

Ocena: 4.85333
1371

Towarzystwo TVN-owsko-aktorsko-lekarskie plus Leszek Miller skrzyknęło się sprytnie, w wyniku czego uważający się za „elitę tego kraju” zaszczepili się poza kolejnością. Można zrozumieć, iż jakoś tak nie pomyśleli, że przecież to nie ich kolej, że nijak nie łapią się do grupy zero, że to nieprzyzwoite. Bywa, że całkiem porządny człowiek niekiedy wygłupi się cwaniactwem. Ale jeśli jest rzeczywiście porządny, to potrafi przyznać się do błędu, przeprosić i ewentualnie ponieść konsekwencje swego czynu. Niestety, większość wspomnianego towarzystwa nie potrafiła się zachować i zaczęła brnąć w coraz to nowe, żenujące, załgane tłumaczenia. A Krystyna Janda próbowała nawet przedstawić siebie jako ofiarę jakiejś nienawistnej nagonki. Co więcej, w tyleż oskarżycielskim, co histerycznym tonie stwierdziła teatralnie: „Boję się żyć w tym kraju”. No tak! Milionowe dotacje na jej teatr, szczepienia poza kolejnością. Jak tu się nie bać!?

Wśród różnych komentarzy pojawiły się głosy, że cała sytuacja jest tym bardziej przykra, bo przecież mamy do czynienia z ludźmi kultury wysokiej, którzy swoją sztuką podnoszą morale i świadomość społeczeństwa. No cóż! Większość z nas korzysta z talentu i pracy ludzi teatru, telewizji i kina, ale przestrzegałbym przed robieniem z kogoś mistrza i nauczyciela tylko dlatego, że jest dobrym aktorem. Niekiedy nastolatkom miesza się scena i ekran z rzeczywistością i w rezultacie zaczynają uważać piosenkarza lub aktora za autorytet we wszystkich sprawach. Ale z tego powinno się wyrosnąć. Nie ma co wypominać aktorom, że przez wiele wieków ich zawód nie cieszył się szacunkiem i nikomu nie przyszłoby do głowy robić z nich społeczno-polityczne autorytety. Bo w aktorstwie, tak jak w innych zawodach, ludzie są różni, i nawet jeśli ktoś świetnie wykonuje swój fach, to nie trzeba go od razu stawiać na piedestale i ogłaszać autorytetem. Janusz Gajos to wybitny aktor, ale jego życie osobiste czy też poglądy nie są dla mnie żadnym drogowskazem, wręcz przeciwnie.

Filmy i sztuki teatralne mogą odgrywać pozytywną rolę w społeczeństwie. Uczą, bawią, przestrzegają, wzywają do czegoś. Ale nie przesadzajmy z tymi peanami. Bo filmy i teatr mogą też ogłupiać, demoralizować, prać mózgi – słowem, mogą służyć złu. Wszak Lenin twierdził, że ze wszystkich sztuk najważniejszy jest film. I mówił to nie jako znawca i miłośnik sztuki, lecz jako rewolucjonista zbrodniczej ideologii. Po 1989 roku powstało w Polsce wiele sztuk i filmów sprzyjających dobru i prawdzie, ale nie brakuje też głupich, zideologizowanych i manipulanckich. Symbolem takich złych produkcji może być „Klątwa”, wystawiana swego czasu w Teatrze Powszechnym. Spektakl, w którym aktorka gra seks oralny z figurą Jana Pawła II, warszawka oklaskiwała na stojąco. Środowisko aktorskie, które podpinało się pod papieża Polaka, kiedy to było modne, nie wyraziło nie tylko oburzenia, ale nawet jakiegokolwiek zażenowania „Klątwą”. Za to wielu przybierało mądre pozy i opowiadało farmazony, jak w przypadku zaszczepienia się poza kolejką. Większość tego środowiska popiera wulgarną Lempart i jej zideologizowany Strajk Kobiet. A kiedy potem pchają się, by śpiewać kolędy w telewizji, to mam ochotę powiedzieć: Obędę się bez takiej kultury; kolędy pośpiewam sobie sam z rodziną lub przyjaciółmi.

Kiedy mówimy o tzw. ludziach kultury, to musimy uświadomić sobie, że niejeden z nich służy tak naprawdę antykulturze, którą cechuje m.in. odwracanie znaczeń i sensów. Celnie o tym napisał Antoni Libera w artykule „Maski demokracji liberalnej i buntownicy epoki neobarbarzyństwa”: „Odwrócone znaczenia pojęć, wszczynanie nieustannych seansów nienawiści w imię miłości i braterstwa, przyzwolenie na falsyfikat i kicz, a zwłaszcza na kłamstwo, insynuację i fałszywe świadectwo, niesamowity awans nieuctwa, pospolitości i chamstwa, wreszcie piramidalna hipokryzja – oto co charakteryzuje naszą współczesną kulturę”. Spektakl ze szczepieniami poza kolejnością stanowi małą ilustrację owego odwracania znaczeń. Cwaniactwo, poczucie wyższości, infantylność i towarzyskie układziki próbowano przedstawić jako służbę „elit” na rzecz społeczeństwa, promocję szczepień, wykorzystanie szczepionek, które inaczej by się zmarnowały. A oczywiste oburzenie takim postępowaniem nazwano nienawistnym atakiem na „elity”. Cynizm czy brak kontaktu z rzeczywistością?

Idziemy nr 03 (794), 17 stycznia 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 26 lutego

Piątek, I Tydzień Wielkiego Postu
+ Dzień Powszedni
Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy
i uczyńcie sobie nowe serce i nowego ducha.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Mt 5,20-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Wielkopostne kościoły stacyjne (diec. warszawskie): 26 lutego par. św. Ojca Pio (ul. Fieldorfa 1, DW-P)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko Nas (bieżące informacje)
+ Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego
+ Transmisje Mszy świętych w TV, internecie i radiu
+ Wyślij intencję modlitewną do sióstr karmelitanek bosych na czas epidemii
+ Informacje o odpustach



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter