18 lutego
niedziela
Szymona, Konstancji, Flawiana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tata, który mnie rozpoznał

Ocena: 4.83333
1375

Przyszedł dzień, w którym przyszło mi głosić kazanie na Mszy pogrzebowej mojego taty. Wspomnienia powiązały się z chrześcijańską nadzieją. W ostatnim okresie swej długiej choroby tata miał problemy z rozpoznawaniem ludzi, także tych najbliższych. Półtora roku temu, kiedy latem przyjechałem z Rzymu do Polski, zastanawiałem się, czy tata mnie rozpozna. Wszedłem do pokoju. Tato spojrzał na mnie i stwierdził: „O! Ciebie mogę rozpoznać. Bo jesteś podobny do samego siebie”. Tata chciał zapewne po prostu powiedzieć, że mnie rozpoznaje. Ale przy okazji sformułował zdanie, które mogłoby stanowić punkt wyjścia do poważnego filozoficzno-teologicznego traktatu.

Być podobnym do samego siebie – czyż nie jest to cel naszego życia? Wszak już na pierwszych kartach Biblii czytamy: „A wreszcie rzekł Bóg: »Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam«”. A zatem być podobnym do samego siebie, to znaczy być podobnym do Boga w Trójcy Jedynego, który stworzył człowieka na swój obraz. Im bardziej jesteśmy podobni do Boga, tym bardziej jesteśmy sobą, a im bardziej się od Boga oddalamy, tym bardziej jesteśmy wyalienowani. Na sądzie Bóg może do nas powiedzieć: „Rozpoznaję cię, bo jesteś już sobą; wejdź do mego Królestwa”. Ale być może powie: „Nie jesteś podobny do samego siebie. Kim jesteś?”. Jednak kiedy tak się stanie, to jeśli tylko oddamy się Bożemu Miłosierdziu, Bóg sam nas oczyści, przygotuje, byśmy stali się sobą i byli zdolni przyjąć życie wieczne w niebie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 5 (643), 4 lutego 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 14 lutego 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziekan Wydziału Teologicznego Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły