17 kwietnia
środa
Rudolfa, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W stronę bliźniego

Ocena: 4.82
739

Obchodzony w ubiegłą niedzielę Światowy Dzień Chorego skłonił do zwrócenia się ku cierpiącym. Zazwyczaj odwiedzając chorych, towarzysząc im w zmaganiach z brakiem zdrowia, zastanawiamy się nad sensem ludzkiego cierpienia. To kwestia bardzo trudna do zrozumienia – ale i niezbędna do podjęcia, by móc w pokorze zbliżyć się do Chrystusowego życia.

Choroba ma wymiar nie tylko fizyczny. Coraz częściej przybiera też formę cierpienia psychicznego. I nie myślę tu tylko o zdiagnozowanych i leczonych chorobach, ale także o coraz częstszym i coraz bardziej widocznym zatruciu duchowym wielu osób. Osób, które jeszcze nie tak dawno wydawały się normalne… A teraz ich wyrażana nie tylko słowem nienawiść do innych, inaczej myślących, inaczej głosujących czy wierzących, wydaje się stanem chorobowym. Zatruwa życie nie tylko hejtowanych „innych”, ale także – i nie wiem, czy nie w większym stopniu – tych, którzy nie są już w stanie bez codziennej porcji jadu funkcjonować. Czasy, w których żyjemy, do łatwych nie należą. Ale nic nie może usprawiedliwić takiego zachowania wobec „innych” ani na nie przyzwolenia.

No dobrze, ale w jaki sposób ten rodzaj cierpienia może osoby jakby oszalałe z nienawiści przybliżyć do cierpienia samego Jezusa, o czym pisałem na początku? Przecież osoby te zazwyczaj właśnie w stronę Jezusa rzucają bluźniercze słowa, nie oszczędzając siłą rzeczy Jego wyznawców… Cóż, dopóki ci ludzie nie usłyszą o Prawdzie, nic pewnie nie zmieni ich życia. A żeby o niej usłyszeli, potrzebny jest wysiłek każdego z nas.

Papież Franciszek w orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Chorego napisał, że „pierwszą formą terapii jest relacja z chorym”. Jeśli dodamy do tego kontekst słów św. Pawła Apostoła: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością” (Rz 13, 8), to chyba mamy odpowiedź. Ludzie są zdolni do zła, bo zazwyczaj samotni, opuszczeni i zranieni, potrzebują wsparcia i miłości bliźniego. Czyż nie mamy w każdym odnajdować oblicza Jezusa? Wiem, to nie jest łatwe, ale tylko tak, poprzez pokorę i miłosierdzie, możemy odmienić los tych nieszczęśników. Przemiany serc polityków możemy się nie doczekać, ale możemy każdego dnia samych siebie pilnować, by nie wejść na ścieżkę odwetu i nienawiści. To też jest test naszej chrześcijańskiej i ludzkiej wiarygodności.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 kwietnia

Środa, III Tydzień wielkanocny
Każdy, kto wierzy w Syna Bożego, ma życie wieczne,
a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 6, 35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter