21 września
poniedziałek
Jonasza, Mateusza, Hipolita
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wciąż wakacje

Ocena: 0
582

Wiem, że w ciągu ostatnich dni wydarzyło się wiele ważnych, a być może i kluczowych dla najbliższych lat, trudnych i bolesnych wydarzeń. Zdaję sobie sprawę, że emocje sięgają zenitu. Emocje złe, niszczące i nas samych, i naszą coraz bardziej kruchą wspólnotę… Ale wiem też, że wiele osób ma tego serdecznie dość, że chce od tego uciec, no bo wciąż, mimo wszystko, mamy wakacje! Dlatego ten felieton będzie felietonem letnim.

Czy zastanawiali się Państwo, dlaczego, kiedy mamy wolne, tak bardzo ciągnie nas w góry, do lasu czy nad wodę? Bo wolność, spokój, cisza, wreszcie natura, do której tak w miesicie tęsknimy? Tak, to na pewno. Dla wielu z nas pewnie też ważne jest zatrzymanie w biegu i zwrócenie się ku Stwórcy, który wszystko to zaprojektował. Piękna jest np. inskrypcja na jednym z tatrzańskich krzyży autorstwa poety Wincentego Pola: „Nic nad Boga”.

Ciekawe odkrycie przyniosły amerykańskie badania. Naukowcy zza oceanu przepytali tysiące osób i wiedzą, gdzie trzeba mieszkać, żeby być szczęśliwym. Kluczem do szczęścia jest, jak się okazuje, domek nad jeziorem. Spędzanie czasu nad wodą to sposób na zdrowie psychiczne i udane życie. Już samo myślenie o wypoczynku nad przejrzystą, błękitną wodą wprowadza w stan relaksu, a co dopiero mieszkanie tuż nad jeziorem...

Któż z nas nie zgodzi się z tymi naukowcami! Spokój, ryby same się łapią, a ptaki jak śpiewają! Można odpocząć, odetchnąć od codziennego życia i nabrać sił. Wiele osób intuicyjnie wybiera właśnie pobyt nad wodą. Ale ponieważ na taki domek stać promil rodaków, to już samo patrzenie na jezioro jest dobre i wskazane na skołatane nerwy. Jednak aby złagodzić emocje i wyciszyć nasze wnętrze, nawet nie trzeba jeziora. A tym bardziej domku nad jego brzegiem. Wystarczy rzeka. I dobrze wiedzą o tym rodacy, nawet bez pomocy naukowców.

Prawdziwe oblężenie w tych dniach przeżywają nie tylko bałtyckie plaże, mazurskie jeziora, ale i nawet mniej znane i popularne rzeki, np. na Mazowszu. Tylko w ten weekend kilka firm oferujących wypożyczenie kajaków na nie tak bardzo popularnej i znanej Pilicy, mogło obsłużyć kilka tysięcy turystów. Do wolnego kajaka, by wypłynąć choć na moment na rzekę, ustawiały się kolejki! Właściciele firm związanych z tym biznesem mogły tylko zacierać ręce. Ale tylko teoretycznie, bo tłum chętnych był zbyt duży, by obsłużyć wszystkich chętnych. Może będzie na to czas po sezonie?

Tak się stało że przez koronawirus te wakacje są inne niż wszystkie. Polacy zostali w kraju i masowo ruszyli odkrywać piękno ojczyzny. Dodatkowo w sierpniu dopalaczem może stać się już działający bon turystyczny. Nic tylko jechać, odkrywać i wypoczywać. I to niekoniecznie w oddalone i popularne miejsca. Jechać, ale jak zawsze z głową i maseczką na twarzy. Błękitna woda działa kojąco na wszystkie zmysły. Ale dobrze, by ich nie uśpiła.

Idziemy nr 33 (773), 16 sierpnia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP
www.krzysztofziemiec.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 września

Poniedziałek, XXV Tydzień zwykły
+ Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
«Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary»
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 4,1-7.11-13; Ps 19,2-5; Mt 9,9-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter