17 września
piątek
Franciszka, Roberta, Justyna
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wzór ojca Martina

Ocena: 4.15556
1215

Na łamach „Gazety Wyborczej” trwa niekończący się serial wywiadów z katolikami i katoliczkami, którzy odeszli od Kościoła. To właściwie stała promocja wypowiedzianej lub niewypowiedzianej apostazji. Wywiadom tym bynajmniej nie towarzyszą analogiczne rozmowy na temat racji wiary w ogóle i wiary w Kościół. (Nigdy nie dość przypominać, że Kościół jest przedmiotem wiary; co niedzielę powtarzamy „wierzę w Kościół” – credo in Ecclesiam).

Ale jak wiadomo, reguły socjologii nie tylko istnieją wbrew wyjątkom, ale to właśnie wyjątki często je potwierdzają. „Wyborcza” też ma katolików czy nawet osobistości kościelne, których działalności kibicuje. Na przykład promotora „dialogu katolicko-homoseksualnego”, formalnie powołanego na doradcę rzymskiego Sekretariatu Komunikacji, ojca Jamesa Martina SJ. Ojciec Martin walczy nie tylko o obecność homoseksualistów w Kościele, ale również o ich udział w stanie duchownym. W ubiegłorocznym wywiadzie w „Wyborczej” opowiadał, że zna „wielu, może setki” homoseksualnych księży. (Zaznaczyć tu trzeba, że wszyscy oni zostali wyświęceni wbrew prawu Kościoła, bo nie tylko akty, ale i „głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne” są dla święceń przeszkodą). A teraz ojciec Martin idzie krok dalej i postuluje, by w przestrzeni publicznej zaczął funkcjonować przykład dobrego „księdza geja” żyjącego w celibacie.

Ojcu Martinowi najwyraźniej „przykład” myli się z „przypadkiem”. Ludzie przeżywają różne doświadczenia. Kultura katolicka daje nam wspaniałe przypowieści o kapłanach, świadomych swego powołania, niezatartego znamienia, które noszą mimo swych słabości i upadków. Dość wymienić „Moc i chwałę”. Ale chyba największy miłośnik Grahama Greene’a nie będzie twierdził, że Kościołowi potrzebny jest przykład księdza alkoholika, który złamał obietnice celibatu.

Można sobie wyobrazić księdza, który w trakcie posługi uświadomił sobie skłonności homoseksualne, których nie był świadom w momencie święceń. Można założyć, że jego wola dochowania czystości i oddanie kapłańskie sprawiają, że powinien w stanie kapłańskim pozostać. Ale nie można sobie wyobrazić „księdza geja”. Bo ktoś, kto świadomie afirmuje „kulturę gejowską” (a język jest jej zasadniczą częścią), według norm Kościoła w ogóle nie powinien księdzem zostać.

Ojciec Martin nie tylko wypowiada się na temat tego problemu, problemem jest sama jego działalność. Zaprzeczanie zasadom katolickim prezentowane jest jako „kwestia dyskutowana” w Kościele. Na jego wypowiedzi – skoro przedstawia je również na polskim forum – potrzebna jest reakcja. Reakcja naszych biskupów, skoro dziś trudno reakcji spodziewać się z Rzymu. Wierni mają prawo do otrzymania nauki katolickiej i ochrony przed moralnym zamętem. A katolickość zobowiązuje nas do reagowania na to, co dzieje się w całym Kościele, szczególnie gdy jednocześnie dzieje się u nas.

Idziemy nr 30 (821), 25 lipca 2021 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Poseł do Parlamentu Europejskiego, prezes Prawicy Rzeczypospolitej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 września

Piątek, XXIV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła albo wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskupa
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 8,1-3
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter