22 stycznia
piątek
Anastazego, Wincentego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zasada niesprzeczności

Ocena: 4.775
1119

Arystoteles uważał zasadę niesprzeczności za „najbardziej pewną ze wszystkich zasad”. Rzeczywiście! Trudno mieć wątpliwości, że „to samo nie może zarazem przysługiwać i nie przysługiwać temu samemu i pod tym samym względem”. A to właśnie głosi zasada niesprzeczności. Niestety, dziś wielu obywateli, między innymi ci chełpiący się swą „europejskością” oraz tytułem magistra, czyli wykształceniem, nie chce podążać za mądrym Arystotelesem. Z zadowoleniem pławią się w oceanie tyleż modnych, co wewnętrznie sprzecznych poglądów.

Wiele przykładów na taki stan rzeczy dostarcza nam społeczno-polityczna rzeczywistość. Są osoby odrzucające z obrzydzeniem polityków, którzy ich zdaniem dzielą i sieją nienawiść. Dlatego też zagłosowały na tego, który obiecywał, że wraz z jego wygraną w wyborach nastąpi zgoda, a ludzie będą się do siebie wszędzie uśmiechać. Niektórzy jednak miłośnicy zgody zaraz po ogłoszeniu niezadawalającego ich wyniku wyborów stwierdzili, że wygrali prostacy, i z entuzjazmem przyjęli pomysł, by – skoro tak głosują – niczego od nich nie kupować ani w ich strony nie jeździć. Przy czym ich głębokie przekonanie, że to oni, a nie ci, których nazywają prostakami, kierują się w swym postępowaniu szacunkiem do inaczej myślących, w niczym nie zostało zachwiane. Nie dostrzegają jakiejkolwiek sprzeczności w swoim postępowaniu. Arystoteles w grobie się przewraca…

Zasada niesprzeczności to przede wszystkim zasada logiczna. Tyle że w życiu nie zawsze kierujemy się logiką. Niejednokrotnie upieramy się, że 2 plus 2 równa się 5. Dlaczego tak czynimy? Między innymi dlatego, że jesteśmy poddani naszym nieuporządkowanym uczuciom, na przykład zazdrości, niechęci, złości. Nie chcemy się do tych uczuć przyznać i sami przed sobą odrzucamy prawdę, że w istotnej mierze to one nami rządzą. W konsekwencji wchodzimy w mechanizm racjonalizacji, który polega na przypisywaniu naszym słowom i czynom motywacji, które są w gruncie rzeczy fałszywe, niezgodne z rzeczywistością. Ktoś pluje na drugiego człowieka, ale tłumaczy sobie i innym, że to obrona najwyższych wartości, prawdy i dobra.

Św. Ignacy Loyola miał głęboką intuicję do tego rodzaju postaw i dlatego w swych „Ćwiczeniach duchownych” nie zatrzymuje się na wskazywaniu, co należałoby robić, ale prowadzi rekolektanta ku uporządkowaniu uczuć. Ze sferą uczuciową jest ten problem, że nie możemy sobie nakazać, iż nie będziemy odczuwali negatywnych uczuć, a jedynie te pozytywne. Zazdrość nie zniknie tylko dlatego, że powiemy sobie, iż nie chcemy zazdrościć. Co zatem robić? Uczucia w sobie można i trzeba obserwować, a potem szczerze nazywać, dystansować się wobec nich. Przy czym dystansowanie się nie oznacza negowania tego, co czuję, ale uświadamianie sobie, że nie muszę się uczuciom poddawać, że mogę postąpić wbrew temu, do czego negatywne uczucia mnie popychają. W tym procesie porządkowania uczuć trzeba modlić się do Ducha Świętego, który zna nas bardziej niż my sami siebie i może uzdrowić nasze serca. U miotających się po wyborach celebrytów, którzy chcą wyjeżdżać z „tego kraju” albo oddawać wschodnio-południową Polskę Ukrainie, widać całkowicie zababraną sferę uczuciową. Tyle że oni zracjonalizowali sobie sytuację i mniemają, iż są bardziej inteligentni i wrażliwi.

Są też ludzie, rzeczywiście inteligentni, którzy cynicznie odwracają kota ogonem, mówią rzeczy sprzeczne, by uformować innych zgodnie ze swoimi interesami. Sami nie wierzą w to, co mówią, ale wiedzą, że taka gadka służy praniu mózgów, które przysłuży się osiągnięciu przez nich zaplanowanych celów. Owi macherzy i manipulatorzy potrafią działać logicznie, zgodnie z zasadą niesprzeczności, ale potrafią też generować irracjonalne uczucia, bo to jest niejednokrotnie bardziej skuteczne niż cierpliwe odwoływanie się do rozumu.

W życiu osobistym, rodzinnym też popadamy niekiedy w sprzeczności. I też powodem bywają powikłane, zranione uczucia. Trzeba nam cierpliwości, mądrości i Bożej łaski, aby obserwować owe uczucia, nazywać, oswajać i w ten sposób oczyszczać własne serce i uzdrawiać relacje z innymi. Nawet jeśli nie jesteśmy filozofami czy też logikami, to zasadę niesprzeczności warto znać i stosować.

Idziemy nr 31 (771), 02 sierpnia 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie
dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 stycznia

Sobota, II Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Hbr 9,1-3.11-14; Ps 47,2-3.6-9; Mk 3,20-21
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter