1 października
czwartek
Danuty, Remigiusza, Teresy
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zgorszeni w Kościele

Ocena: 1.36154
3816

Nie mogę milczeć wobec skutków ostatniego programu „Między niebem i ziemią”. Prowadząca Paulina Guzik już na początku zaznaczyła, że jest to program wyłącznie dla widzów dorosłych, chociaż było dopiero południe. W programie zaprezentowano rozmowę z mężczyzną pokrzywdzonym w dzieciństwie przez księdza – jednym z bohaterów ostatniego filmu braci Sekielskich. Komentatorami byli: ks. Piotr Studnicki – kierownik Biura Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży (mianowany na tę funkcję mimo sprzeciwu jego biskupa), Marta Titaniec – szefowa Fundacji św. Józefa, której nominacja wywołała spór w episkopacie, związana za środowiskiem „Więzi”, współtwórczyni inicjatywy „Zranieni w Kościele” oraz Anna Sosnowska – redaktor naczelna portalu „Aleteia”. W roli czarnego charakteru obsadzono bp. Edwarda Janiaka z Kalisza, ukazanego w filmie Sekielskich, jako ten, który miał tuszować nadużycia seksualne księdza wcześniej nim został jego biskupem (sic!). A do tego śmiał napisać do innych biskupów list w swojej obronie przed planowanym na połowę czerwca spotkaniem plenarnym KEP.

Bardzo „odważnie” zabrzmiała w programie teza dwukrotnie powtórzona przez Annę Sosnowską, że każdy z nas może być osobą seksualnie skrzywdzoną w Kościele, a jeśli nie zostaliśmy skrzywdzeni, to widocznie mieliśmy szczęście. No tak, bo przecież każdy ksiądz to potencjalny pedofil, który cytując klasyka: „narzędzie przestępstwa zawsze nosi ze sobą”. W utrwalanie takiego obrazu wpisywała się próba narzucenia wszystkim diecezjom w Polsce obowiązku wywieszenia w parafiach plakatów informujących o działalności inicjatywy środowiska warszawskiego KiK-u i „Więzi” „Zranieni w Kościele”. Plakaty te były de facto zachętą do składania donosów na księży pod wskazany telefon. Od takich pomysłów już tylko krok do naszywania każdemu księdzu na sutannie tegoż numeru telefonu – najlepiej w żółtym kolorze. Takie déjà vu…

Przy okazji warto postawić pytanie o podstawę prawną i cel gromadzenia przez ludzi z tego środowiska haków na księży. Nieraz przecież w dziejach środowisko to pokazało jak swoiście pojmuje dobro Kościoła, włączając się w nagonkę przeciwko niektórym biskupom i księżom. Tak było w czasach Prymasa Tysiąclecia. A z bliższych czasów wspomnijmy tylko rolę ludzi z tego środowiska w poparciu ks. Wojciecha Lemańskiego przeciwko abp. Henrykowi Hoserowi SAC. Warto też prześledzić czyje nazwisko przejawia się przy każdej (!) aferze rozpętywanej medialnie w ostatnich latach wobec polskich biskupów i arcybiskupów. Można by napisać książkę: „Skrzywdzeni przez ludzi „Więzi” i KiK-u”. Powierzanie delikatnych spraw w Kościele temu środowisku jest wpuszczaniem lisa do kurnika. O wiele cenniejsza i zasługująca na wsparcie jest inicjatywa „Ordo Iuris”, o której rozmawialiśmy przed tygodniem z mec. Magdaleną Majkowską. Tam bowiem chodzi o specjalistyczną pomoc prawną wszystkim ofiarom nadużyć seksualnych, bez względu na osobę sprawcy.

Przestępców trzeba ścigać, sądzić i karać, a nie na zasadzie medialnych uogólnień tworzyć atmosferę powszechnego zagrożenia dla dzieci i młodzieży akurat w Kościele. Utrwalanie stereotypu, że Kościół jest miejscem zranienia, a nie zbawienia jest niczym innym, jak rozsiewaniem tego zgorszenia, które realnie czasem się zdarza, a czasem jest tylko domniemane. Przypadkami pedofilii wśród duchownych niech się zajmuje prokuratura, adwokaci, kurie biskupie i papież, a nie „specjaliści” z „Więzi”.

Po ostatnim programie „Między niebem i ziemią” miałem wiele rozmów z katolikami zgorszonymi jego wymową. Wielokrotnie słyszałem: „Po obejrzeniu tego programu zastanawiam się czy jeszcze chodzić na Msze”. Czy temu ma służyć program redakcji katolickiej w TVP? Żeby było jasne, władze TVP, podobnie jak władze Polskiego Radia, nie ingerują w treść oddanych pod nadzór episkopatu okienek. To episkopat musi więc ocenić czy naprawdę tego chce.

Proszę przy okazji naszych Czytelników o propagowanie tygodnika „Idziemy” w miejscach wakacyjnego wypoczynku. Wiecie, jak bardzo nasz tygodnik odbiega od innych obecnych na rynku. Już tylko u nas, nie u konkurencji, można przeczytać poważne artykuły o. Dariusza Kowalczyka SJ, o. prof. Jacka Salija, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, Krzysztofa Ziemca, czy wreszcie kard. Zenona Grocholewskiego. Gdyby głos ich i wielu innych takich Autorów nie miał gdzie wybrzmieć, byłoby to stratą dla Kościoła i dla Polski.

Idziemy nr 26 (766), 28 czerwca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"
henryk.zielinski@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 1 października

Czwartek, XXVI Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy, doktora Kościoła
Bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Hi 19,21-27; Ps 27,7-9c.13-14; Łk 10,1-12
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter