14 grudnia
sobota
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Abp Sawa o kryzysie jedności

Ocena: 0
926

– Kryzys jedności jest wynikiem braku wzajemnej miłości – zwrócił uwagę prawosławny metropolita Warszawy i całej Polski abp Sawa.

2016-01-19 23:20
mag / Warszawa (KAI), mz

W prawosławnej katedrze św. Marii Magdaleny na warszawskiej Pradze odbyło się nabożeństwa ekumeniczne. Na wspólnej modlitwie o jedność chrześcijan zgromadzili się przedstawiciele Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej oraz Kościoła katolickiego.

Przywołując obraz Trójcy Przenajświętszej, Zwierzchnik Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego podkreślił, że Bóg oczekuje od swoich uczniów jedności i prawdziwej miłości. Ich źródłem, jak przypomniał hierarcha, jest Duch święty.

– On buduje tam, gdzie człowiek burzy, jednoczy tam, gdzie człowiek dzieli, zespala miłością tam, gdzie człowiek sieje nienawiść – zauważył abp Sawa. Podkreślił, że warunkiem, by mógł On wejść w ludzkie życie jest pokuta. – Jedność jest owocem i miarą przyjęcia odkupienia i odrodzenia podarowanego w Jezusie Chrystusie. Stąd troska o jedność wymaga od nas wejścia w proces nawrócenia. To jest wręcz wymóg chwili – stwierdził hierarcha.

W kazaniu ks. Doroteusza Sawicki z kościoła prawosławnego podkreślił, że jedność jest owocem miłości, która jednak – jak przyznał – jest zawsze trudna i ofiarna. – Bóg z miłości do człowieka nie oszczędził własnego Syna, ale oddał Go w ofierze. Wraz z Nim została niejako ukrzyżowana cała Trója Przenajświętsza – zauważył duchowny.

Zwrócił uwagę, że zbawienie jest aktem partnerstwa, czyli dialogu Stwórcy ze stworzeniem. – Bóg zawsze jest gotowy, tymczasem człowiek potrzebował kilku tysięcy lat, zanim ustami Najświętszej Bogurodzicy wypowiedział swoje ‘tak’. – przypomniał ks. Sawicki tłumacząc, że również dialog ekumeniczny wymaga czasu. – Tysiąc lat kopaliśmy przepaść podziałów dzielących na swoich i obcych, wschodnich i zachodnich, prawowiernych i schizmatyków. Przemiana tego wymaga więc czasu i współpracy z Bożą łaską – stwierdził kaznodzieja.

Nawiązując do tegorocznego hasła tygodnia modlitw o jedność "Wezwani, by ogłaszać wielkie dzieła Pana" ks. Sawicki podkreślił, że największym dziełem Boga nie był akt stwórczy, ale akt zbawienia poprzez ofiarę Jezusa Chrystusa i jego śmieć. – Jesteśmy więc powołani, by ogłaszać służbę Chrystusa, Jego oddanie, pokorę i krzyżową ofiarę. Taka jest miłość i takim winien być prawdziwy ekumenizm – zaznaczył duchowny prawosławny

Podkreślił, że celem ekumenizm winno być nie tyle dążenie do jedności, co raczej do miłość. – Jedność można osiągnąć pozywając się wszystkich wokół. Tymczasem miłość jest czymś co wychodzi na zewnątrz, naprzeciw innym a zatem domaga się drugiej osoby – zauważył ks. Sawicki. Zaznaczył – Nie chcemy budować "superkościoła jedności", gdzie zasiądzie stworzony przez nas Bóg, dlatego jesteśmy tacy ostrożni i szczerzy aż do bólu – tłumaczył kaznodzieja odpowiadając na zarzuty o spowolnienie dialogu ekumenicznego.

Odnosząc się do rosnącej fali emigrantów na kontynencie i zarzutów o braki miłości wobec nich zapytał: Czy nasi bracia migranci są w stanie przyjąć dar naszego systemu wartości, kultury, stylu życia i chrześcijańskości Europy? – A zatem – czy dokonamy tego siłą? Czy raczej poczekamy i w miłości zbudujemy zbliżenie? – zachęcał do refleksji duchowny konkludując, że człowiek bardzo powoli uczy się miłości i przygotowujemy się do ofiary pojednania.

Na zakończenie nabożeństwa w imieniu Kościoła katolickiego wystąpił ordynariusz warszawsko-praski, abp Henryk Hoser. – Nawiązując do wyzwań współczesności podkreślił, że wobec świata apostazji i bezbożności chrześcijanie winni mówić jednym głosem. Spotkania ekumeniczne są tego wyrazem – stwierdził hierarcha.

Natomiast w imieniu kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej życzenia zebranym złożył bp Edward Puślecki z Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego. Zwrócił uwagę, że miłość wyraża się często w prostych gestach i słowach. – Nie trzeba wiele. Często wystarczy zwykły uśmiech, czy podanie drugiemu dłoni – zauważył duchowny.
Uroczystości uświetnił prawosławny chór katedralny.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -