4 lipca
poniedziałek
Odona, Malwiny, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Archanioł w Miejscu Piastowym

Ocena: 0
493

Jadąc z Krosna w stronę Rymanowa, nie sposób nie zauważyć wzniesionej na wzgórzu charakterystycznej neoromańskiej budowli – sanktuarium św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza.

fot. Iwona Budziak

Drogę wskazuje gestem dłoni stojąca przy wjeździe na parking figura Anioła Stróża Polski. Rzeźba autorstwa Wincentego Kućmy to artystyczna wizja spotkania, jakie przytrafiło się 3 maja 1863 r. dwóm przemyskim maturzystom: Janowi Dąbrowskiemu i Bronisławowi Markiewiczowi. Tajemniczy młodzieniec przepowiedział im odrodzenie Polski, kataklizm wojny światowej, wybór polskiego papieża oraz losy przemyskiego kapłana, który wprowadzi na ziemie polskie nowe zgromadzenie zakonne, oddane wychowaniu opuszczonej i bezdomnej młodzieży. Bronisław Markiewicz wierzył, że w tym młodzieńcu spotkał Anioła Stróża Polski, a przepowiednia dotyczy też jego. Postanowił zostać księdzem.

 


PUZZLE BOŻEJ OPATRZNOŚCI

Kiedy w 1892 r. jako salezjanin powrócił z Włoch do Galicji, była ona jednym z najgorszych miejsc do życia w Europie. Większość ludności stanowili chłopi, wsie były przeludnione, rozdrobnione gospodarstwa nie zapewniały utrzymania swoim właścicielom, kwitło gorzelnictwo, a zapłatę za pracę w polu często stanowił kwit do karczmy. Aż 81 proc. mieszkańców było analfabetami. Ks. Markiewicz objął probostwo w niewielkiej wsi Miejsce pod Krosnem. Zastał w niej niewykończony kościół, starą, drewnianą plebanię, trzy karczmy i kurne chaty w chłopskich obejściach. Przed wyjazdem do Włoch pracował w kilku parafiach: w Harcie, Przemyślu, Gaci i Błażowej, w każdej dał się poznać nie tylko jako świetny duszpasterz i spowiednik, ale też społecznik, który uczył chłopów racjonalnych metod uprawy roli, organizował samopomoc, rozwijał rzemiosło. I walczył z pijaństwem: propagował urządzanie bezalkoholowych wesel i chrztów, zakładał bractwa wstrzemięźliwości. W Miejscu skorzystał z tych doświadczeń; wkrótce po jego przybyciu spadła liczba osób wyjeżdżających na emigrację, a z braku obrotów karczmarze musieli zamknąć swoje interesy. W 1895 r. z jego inicjatywy wieś zmieniła nazwę na dumnie brzmiące Miejsce Piastowe.

Do Włoch ks. Markiewicz pojechał, bo chciał zostać zakonnikiem. Tam poznał ks. Jana Bosko, od którego nauczył się metod pracy z młodzieżą. Gdy wrócił do kraju, w galicyjskich miastach i wsiach narastał problem opuszczonych i osieroconych dzieci. Mieszkały kątem w stajniach i stodołach, co najwyżej mogły być parobkami, czyścibutami, wykonywać prace pomocowe. Pierwszy sierociniec ks. Markiewicz zorganizował w starej, dziś już nieistniejącej plebanii. Zarzucano mu, że chłopcy mieszkają w zbyt skromnych warunkach, na co odpowiadał: warunki są wystarczająco dobre, chłopcy w ogóle nie chorują, wychowuję ich na chłopów, nie na panów. Wizytujący dom salezjanie nakazali mu zlikwidować sierociniec, ks. Markiewicz postanowił więc odłączyć się od zgromadzenia i założyć nowe. W oczekiwaniu na jego zatwierdzenie utworzył Towarzystwo „Powściągliwość i Praca”, które z czasem zaczęło wydawać miesięcznik pod takim właśnie tytułem. Patronem tych dzieł uczynił Świętego Michała Archanioła.

W 1895 r. do Miejsca Piastowego przyjechała Anna Kaworek. Miała zaledwie 22 lata, chciała wstąpić do klasztoru i zajmować się sierotami. Pochodziła ze Śląska, jednego z najbogatszych i najludniejszych zakątków Europy, z obowiązkową edukacją, siecią żelaznych dróg, dynamicznym przemysłem i wsiami niczym miasteczka. Zderzenie z niewyobrażalną nędzą, jaką zobaczyła w Miejscu Piastowym, było dla niej tak wielkim wstrząsem, że po kilku miesiącach stamtąd wyjechała. Wróciła po przemodleniu swojej decyzji i przez 38 lat była przełożoną żeńskiej wspólnoty zakonnej, dla której regułę napisał ks. Markiewicz. Siostry opiekowały się bezdomnymi dziewczętami, prowadziły dla nich szkołę, przygotowywały je do samodzielnego życia. Z czasem postanowiły wybudować dom dla długo niezatwierdzanego zgromadzenia; same wypalały i nosiły cegły, wapno. Dziś ten imponujący budynek michalitki nazywają relikwią, bo w jego murach jest wiele krwi z rąk dziewcząt, które pracowały przy jego wznoszeniu. O codzienności sióstr, ich pracy, szkole, którą prowadziły, sporo można się dowiedzieć, zwiedzając bardzo ciekawe muzeum znajdujące się w piwnicach klasztoru.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 lipca

Poniedziałek, XIV Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Elżbiety Portugalskiej
Poślubię cię sobie przez wierność.
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 18-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter